Rozpoczęliśmy trzeci dzień zmagań w ramach EuroBasketu 2025. Po raz kolejny kibice basketu dostaną sześć spotkań. W starciu otwierającym dzień Niemcy pewnie pokonały Szwedów i jest to drugie zwycięstwo zespołu naszego zachodniego sąsiada na Mistrzostwach. W drugim meczu Turcja, pomimo początkowych problemów, pokonała Czechów. Kłopoty mieli też Łotysze, ale ostatecznie zdołali pokonać niżej notowanych Estończyków. Zdecydowanie łatwiej poszło Litwinom, którzy zdemolowali Czarnogórę.
NIEMCY – SZWECJA 105:83
- Niemcy po raz kolejny przekroczyli granicę 100 punktów, pewnie pokonując Szwecję. Drużynę poprowadzili Franz Wagner i Dennis Schröder. Gwiazda Orlando Magic rozegrała świetne spotkanie, notując 21 punktów i 3 zbiórki w zaledwie 23 minuty gry, trafiając 8 z 10 rzutów wolnych, 5/9 za dwa i 1/2 zza łuku. Niemcy ani razu nie pozwolili rywalom objąć prowadzenia, a dzięki zwycięstwu mają bilans 2-0.
- Szwedzi pozostają bez zwycięstwa (0-2), grając bez Pelle Larssona i Simona Birgandera. Najlepszym strzelcem meczu był Dennis Schröder, który w 26 minut uzbierał 23 punkty (6/8 z linii, 4/6 za dwa, 3/6 za trzy) i dołożył 7 asyst, udowadniając, dlaczego Niemcy są aktualnymi mistrzami świata.
TURCJA – CZECHY 92:78
- Czesi w pierwszej połowie prowadzili już różnicą ośmiu punktów, ale oddali inicjatywę Turcji i ta dzięki serii 14:0 zbudowała prowadzenie wygrywając drugą kwartę aż 24:10. Warto przypomnieć, że Czesi pojechali na ten turniej bez kontuzjowanego Tomasa Satoransky’ego. W trzeciej kwarcie utrzymywała się 10-punktowa przewaga Turcji prowadzonej przez Alperena Senguna z Houston Rockets.
- Właśnie z taką przewagą Turcja rozpoczynała finałowe 10 minut i już nie odpuściła. Dla Czechów to druga porażka na turnieju. W pierwszym spotkaniu nie poradzili sobie z Portugalią. Najlepszym strzelcem spotkania był Sengun z dorobkiem 23 punktów, 12 zbiórek oraz dziewięciu asyst. Kolejne 21 punktów Cediego Osmana. Po stronie Czechów 23 punkty i pięć zbiórek Martina Peterki.
LITWA – CZARNOGÓRA 94:67
- Mecz, którego rezultat w dużej mierze rozstrzygnięty był już w pierwszej połowie. Duet Jonas Valanciunas — Rokas Jokubaitis do przerwy miał na swoim koncie łącznie 35 punktów, czyli o siedem więcej niż cały zespół Czarnogóry. Obecność Nikolu Vucevicia nie wpłynęła więc znacząco na losy rywalizacji, a Litwini zgodnie z przewidywaniami w pełni dominowali i do szatni schodzili z 19-punktową zaliczką.
- Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. W trzeciej kwarcie Litwa odskoczyła na 25 „oczek”, ale przewaga ta została przez rywali zniwelowana. Czarnogóra nie miała już jednak sposobu na odpowiedź w ostatniej odsłonie, kiedy to przewaga naszego faworyzowanego sąsiada oscylowała w granicach 30 punktów. Godne odnotowania występy zaliczyli przede wszystkim wspomniani Jokubatitis (21 punktów, 12 asyst) i Valanciunas (19 oczek, 5 zbiórek i to w zaledwie 13 minuty gry), a także autor double-double Vucević (20 punktów, 10 zbiórek).
ESTONIA – ŁOTWA 70:72
- Łotwa nie radziła sobie najlepiej w pierwszym meczu i także drugi rozpoczęła wyjątkowo kiepsko, bo od skuteczności na poziomie 22% z gry, dzięki czemu Estonia zdołała odskoczyć nieco z wynikiem (19:12). Po lepszym fragmencie Łotysze byli blisko doprowadzenia do remisu, ale ich rywale raz jeszcze odskoczyli z wynikiem (29:17).
- Kristaps Porzingis, Davis Bertans oraz Arturs Zagars przebudzili się jednak w pore, dzięki czemu na przerwę Estonia schodziła już ze zdecydowanie skromniejszą przewagą (42:38). Łotwa odwróciła losy rywalizacji po powrocie na parkiet, ale zarówno oni, jak i Estończycy, przez ponad pięć pierwszych minut czwartej kwarty nie byli w stanie zdobyć ani jednego „oczka” i wynik utrzymywał się cały czas taki sam (61:63).
- Ofensywną niemoc przerwał dopiero Porzingis, ale to nie napędziło strzelania. Czwarta kwarta pojedynku zakończyła się ostatecznie szalonym wynikiem 9:9, który dał Łotwie pierwsze zwycięstwo na tegorocznym EuroBaskecie (70:72). Porzingis zdobył ostatecznie 26 punktów i zebrał siedem piłek, z kolei po drugiej stronie Kristian Kullamae odnotował 12 „oczek”, sześć zbiórek i osiem asyst.
FINLANDIA – WIELKA BRYTANIA, godz. 19:30
PORTUGALIA – SERBIA, godz. 20:15
Gdzie oglądać EuroBasket 2025?
Wszystkie mecze Polaków oraz inne wybrane mecze będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport, na stronie internetowej TVP Sport oraz w aplikacji TVP Sport. Jeśli zależy ci na oglądaniu wszystkich meczów z profesjonalnym komentarzem w języku angielskim, to FIBA udostępnia coś na wzór NBA League Pass, czyli wszystkie mecze EuroBasketu na stronie oraz w aplikacji. Koszt takiego pakietu to 17,99 EUR.
„Fibowski” League Pass znajdziecie na stronie: www.courtside1891.basketball
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET