W sobotni wieczór w hali Vivint Smart Home Arena w Salt Lake City Utah Jazz bez większego problemu poradzili sobie z ekipę Golden State Warriors. Podopieczni Quinna Snydera wygrali tym samym swój ósmy mecz z kolei. Po meczu na ciekawe porównanie pokusił się trener Wojowników Steve Kerr.
„Są w tym miejscu, gdzie my byliśmy 3-4 lata temu” – powiedział Kerr w rozmowie z Connorem Letourneau z The San Francisco Chronicle. „Oni [Utah] od dawna są dobrzy. Ciągłość pracy widać gołym okiem. Wszyscy w tej drużynie dobrze się znają. Świetnie realizują ustalone założenia” – dodał z uznaniem trener Warriors.
Pochwały z ust Steve’a Kerra mają bardzo dużą wartość. To w końcu jego ekipa Warriors zdominowała ligę w drugiej połowie minionej dekady. Dowodzeni przez byłego zawodnika legendarnych Bulls Wojownicy zrewolucjonizowali grę i oprócz trzech mistrzostw pobili wiele długoletnich rekordów ligi.
Steve Kerr wie, co mówi. W ostatnim czasie Jazzmani imponują wysoką formą. Grają niezwykle szybką, drużynową i skuteczną koszykówkę. Szczególnie warta uwagi jest ich skuteczność zza łuku. W sobotnim pojedynku z Warriors trafili aż 20 rzutów za trzy punkty. Imponujące jest również to, że we wspomnianym meczu aż sześciu zawodników Jazz zgromadziło na swoim koncie dwucyfrową liczbę punktów.
Prowadzona przez Quinna Snydera ekipa z Salt Lake City ma w tej chwili trzeci najlepszy w lidze bilans. Z 16 rozegranych pojedynków na swoją korzyść rozstrzygnęli aż 12. Najbliższe trzy pojedynki zagrają w swojej hali, a ich rywalami będą New York Knicks oraz Dallas Mavericks (dwukrotnie). Testem ich faktycznej formy będzie jednak niedzielny pojedynek w Denver z miejscowymi Nuggets.
Wspieraj PROBASKET
- NBA: LeBron nie wygrałby 1 na 1? Ciekawa opinia legendy
- NBA: Joel Embiid postawił na swoim! Na przekór 76ers
- NBA: Kluczowe informacje w sprawie powrotu do gry Brunsona
- NBA: Lakers z Warriors w pierwszej rundzie? Luka: „Mój występ był nieakceptowalny”
- NBA: Cavaliers dodają do składu kolejnego obrońcę
- NBA: Bucks pełni nadziei. Lillard wróci zdecydowanie szybciej niż Wembanyama?
- NBA: Morant niewzruszony. Dostał ostrzeżenie i znowu to zrobił
- Wyniki NBA: Curry załatwił LeBrona i Lukę, game-winner Moranta, 20 asyst Giannisa
- Kosz w TV (4.04 – 10.04)
- NBA: Lista chętnych na Duranta. Wielkie zespoły ustawiają się w kolejce