Bardzo złe wieści dla fanów Oklahoma City Thunder. Potwierdziły się bowiem najgorsze przypuszczenia: Jalen Williams oraz Cason Wallace mogą w tym sezonie już nie zagrać. Obaj muszą przejść operacje po kontuzjach, jakich doznali w niedzielnym starciu z Los Angeles Clippers.
Złe informacje przekazał Shams Charania:
Jalen Williams kontuzji doznał pod koniec meczu z Los Angeles Clippers. Od razu było wiadomo, że wygląda to bardzo źle. Uraz był wręcz potworny i przypomniał okropną kontuzję Gordona Haywarda sprzed lat. Thunder w poniedziałek potwierdzili, że u Williamsa zdiagnozowano złamaną kość strzałkową oraz przemieszczenie kostki. I choć Sam Presti w trakcie konferencji prasowej dodał, że 25-latek jest w dobrym nastroju i pozostaje optymistą, to trudno przypuszczać, że skrzydłowy wróci na boisko w tym sezonie.
Cason Wallace z kolei doznał urazu stawu barkowego i też musi przejść operację. Do pechowej sytuacji doszło w pierwszej kwarcie niedzielnego spotkania. Jeden z najlepszych obwodowych obrońców w lidze wpadł bowiem w ruchomą zasłonę Isaiaha Jacksona. Presti zaznaczył, że konkretne daty co do powrotu obu zawodników padną najwcześniej po operacjach.
Zdaniem Charanii w obu przypadkach możliwy jest koniec sezonu i obaj zawodnicy będą poza grą co najmniej przez kilka miesięcy. Jest to dla OKC wielki cios, bo Williams i Wallace to absolutnie kluczowi gracze. Thunder mogą co prawda złożyć wniosek o wyjątek DPE za obu zawodników, ale dostaliby go tylko wtedy, jeśli NBA stwierdzi, że Williams i Wallace rzeczywiście najprawdopodobniej nie zagrają w tym sezonie.
DPE za Williamsa wynosiłoby trochę ponad 15 milionów dolarów, a za Wallace’a – 3,7 miliona. Thunder mają jednak w tej chwili 14 zawodników na standardowych kontraktach. Są nad pierwszym progiem apron i nie mają hard capu, więc w teorii mogliby wykorzystać wyjątek DPE (albo jeden ze swoich kilku wyjątków transferowych – TPE), aby dodać jednego nowego zawodnika. DPE nie otwiera im jednak dodatkowego miejsca w zespole.










