W profesjonalnym sporcie nawet niewinny żart może czasem skończyć się nieoczekiwaną karą, o czym przekonał się koszykarz Minnesota Timberwolves, Bones Hyland. Podczas pewnie wygranego meczu z Toronto Raptors doszło do jednej z bardziej osobliwych sytuacji bieżącego sezonu NBA. Rozgrywający otrzymał przewinienie techniczne za gest skierowany w stronę arbitra, co wywołało konsternację na parkiecie i rozbawienie wśród kibiców.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Spotkanie zbliżało się już do końca, a zawodnicy Minnesota Timberwolves pewnie prowadzili, mając aż 25 punktów przewagi na niespełna dwie minuty przed końcową syreną. Przy tak komfortowym wyniku na parkiecie panowała luźna atmosfera. Przechodząc obok jednego z sędziów, Pata Frahera, Bones Hyland postanowił zażartować i z uśmiechem na twarzy zamarkował rzut piłką w jego stronę.
Gest miał jednoznacznie żartobliwy charakter, jednak reakcja arbitra była natychmiastowa. Sędzia bez wahania odgwizdał przewinienie techniczne. Wyraz twarzy 26-letniego koszykarza mówił sam za siebie — uśmiech szybko ustąpił miejsca niedowierzaniu. Całą sytuację celnie podsumował jeden z internautów w mediach społecznościowych: – Gdy żartuję, a ktoś bierze mnie na poważnie.
Decyzja sędziego zaskoczyła także komentatorów relacjonujących spotkanie na żywo, którzy podkreślali, że Hyland ewidentnie żartował i nie wykazywał żadnych oznak agresji.
– To zbyt miły facet, żeby dostać przewinienie techniczne. Nie zasłużył na to – zauważył jeden z nich, po czym dodał: – Po prostu nie można się na niego gniewać. Nie ma mowy.
Choć sędziowie NBA muszą dbać o dyscyplinę i bezpieczeństwo na parkiecie, w tej sytuacji zabrakło chyba odrobiny wyczucia. Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie, a – sądząc po reakcjach – część kibiców liczyła, że Fraher również dostrzeże humorystyczny charakter całej sytuacji.
Nah’Shon Hyland, znany kibicom jako „Bones”, zawdzięcza swój przydomek wyjątkowo szczupłej sylwetce. 26-letni rozgrywający dołączył do Timberwolves w lutym 2025 roku, po tym jak został zwolniony z Atlanta Hawks, gdzie trafił w ramach wymiany z Los Angeles Clippers. W całym, nieco feralnym dla niego, spotkaniu z Raptors zdobył trzy punkty i zanotował asystę w niespełna sześć minut gry.
Kuriozalny incydent z końcówki meczu z podopiecznymi Darko Rajakovicia pokazał, że 26-latek poczucie humoru ma równie wyraziste jak osobowość. Z rolą komika na parkiecie radzi sobie całkiem dobrze — gorzej, gdy żart trafia na wyjątkowo poważnego odbiorcę.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!










