Nie tak miał wyglądać otwarty trening Golden State Warriors w przeddzień nowego sezonu. Kalifornijski zespół zorganizował pokazowy mecz dla swoich kibiców, ale niestety Stephen Curry doznał w jego trakcie kontuzji.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Z pewnością nie na takie obrazki liczyli fani Golden State Warriors podczas pokazowego treningu. Stephen Curry podkręcił kostkę podczas jednej akcji. Wyraźnie sfrustrowany od razu skierował się w stronę ławki rezerwowych, wiedząc, że coś jest nie tak. Chwilę później zszedł do szatni i na boisko już nie wrócił.
Można sobie wyobrazić, że atmosfera w Chase Center zrobiła się natychmiast całkiem grobowa. Wszystko wskazuje jednak na to, że lider Warriors uniknął tym razem poważnej kontuzji. Zasugerował to Steve Kerr w rozmowie z dziennikarzami, mówiąc, że według jego informacji z Currym wszystko będzie w porządku. Źródła, na które powołuje się portal ESPN, potwierdziły, że uraz nie jest poważny.
Ewentualna absencja Curry’ego byłaby dla Warriors kolejnym dużym ciosem, dlatego wszyscy w San Francisco trzymają kciuki, aby 38-latek szybko wrócił do gry. Wszak kalifornijski zespół rozpocznie sezon bez kilku swoich podstawowych zawodników. Wciąż leczą się Jimmy Butler oraz Moses Moody, a choć Kristaps Porzingis jest już z powrotem w klubie, to na razie nie wiadomo, kiedy będzie gotowy do gry.
Czy Lakers są lepsi bez LeBrona? Jak będą grali nowi Sixers? Czy Giannis odzyska młodość? Wrócił podcast PROBASKET! Zapraszamy na YouTube i Spotify.










