Tylko ułamki sekund i przytomność umysłu Jaylena Browna uchroniły Philadelphia 76ers przed poważnymi konsekwencjami już na początku przygotowań do nowego sezonu. Przedsezonowe starcie z Brooklyn Nets w Barclays Center miało być okazją do zaprezentowania możliwości nowego składu, a omal nie zakończyło się groźnym incydentem z udziałem Joela Embiida. Zdarzenie ponownie rozbudziło dyskusję na temat zachowania środkowego na parkiecie, głębi składu ekipy z Miasta Braterskiej Miłości i ich szans w walce o mistrzostwo NBA.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google! 


Do niebezpiecznej sytuacji doszło w pierwszej kwarcie meczu z Brooklyn Nets. Podczas walki o zbiórkę Moritz Wagner lekko pchnął Joela Embiida w plecy. Środkowy Philadelphia 76ers stracił równowagę i upadł, wpadając prosto na nogi swojego nowego klubowego kolegi, Jaylena Browna. Skrzydłowy w ostatniej chwili dostrzegł zbliżającego się Kameruńczyka i zdążył nieco odsunąć się od niego. Mimo to sam z impetem runął na parkiet, chwytając się za prawe kolano.

Na trybunach na moment zapadła cisza, ale Brown zdołał wstać i wrócić do gry. Co więcej, został najlepszym strzelcem Sixers, zdobywając 18 punktów. Po końcowej syrenie uspokajał jednak wszystkich.

– Lekko nadwyrężyłem kolano, ale wygląda na to, że wszystko jest w porządku – przekazał, cytowany przez Dave’a McMenamina z ESPN. Tym razem skończyło się na strachu, ale incydent przypomniał, jak groźne mogą być konsekwencje niekontrolowanego upadku pod nogi kolegi z drużyny.

Zdarzenie z Brooklynu przywołało w pamięci kibiców z Filadelfii sceny sprzed kilku lat. Podczas szóstego meczu półfinału Konferencji Wschodniej w 2022 roku Danny Green doznał poważnej kontuzji po zderzeniu z upadającym Embiidem. W tamtej sytuacji również doszło do niebezpiecznego kontaktu pod koszem, a konsekwencje okazały się znacznie poważniejsze.

Doświadczony obrońca zerwał więzadło krzyżowe przednie (ACL) i więzadło poboczne strzałkowe (LCL) w lewym kolanie. Uraz wykluczył go z gry na wiele miesięcy, a po tamtym sezonie Green nie wrócił już do występów w barwach Sixers. Czwartkowy incydent z udziałem Browna przypomniał, że podobne sytuacje mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż chwilowy strach.

Dla sztabu szkoleniowego z Filadelfii kontuzja kolejnego zawodnika z rotacji byłaby poważnym problemem, zwłaszcza ze względu na braki na pozycji środkowego. Ariel Hukporti zerwał ścięgno Achillesa już w pierwszym meczu przedsezonowym, a Adem Bona wciąż dochodzi do siebie po urazie stopy. W efekcie Sixers mają ograniczone możliwości zastąpienia Embiida, gdyby podstawowy center musiał opuścić parkiet. Tymczasem sam zainteresowany rozpoczął przygotowania w kiepskim stylu — w meczu z Nets zdobył zaledwie sześć punktów i popełnił aż osiem strat.

Wymownym obrazem jego słabego występu była akcja z kontrataku dwóch na jednego. Środkowy Sixers najpierw popisał się podaniem za plecami do debiutującego Labarona Philona, który chwilę później odegrał mu lobem pod kosz. Problem w tym, że Embiid nawet nie wyskoczył w górę. Złapał podanie, stojąc obiema stopami na parkiecie, i próbował wykończyć akcję z miejsca, ale spudłował z najbliższej odległości, jakby bardziej niż o wykończeniu myślał o oszczędzaniu kolan.

A w razie gdyby problemów było mało, wokół 32-latka nie brakuje dodatkowego zamieszania. Niedawno rozeszły się doniesienia, jakoby LeBron James miał zwrócić mu uwagę za spóźnienie na trening. Obaj koszykarze szybko jednak zaprzeczyli tej wersji wydarzeń, a Mike Breen, który przekazał tę informację podczas transmisji, później za nią przeprosił.

W mediach społecznościowych pojawiło się również nagranie, na którym Embiid z rozbawieniem porównuje dłonie z mierzącym 229 centymetrów Tacko Fallem. Samo w sobie trudno uznać to za coś nagannego, ale mogłoby się wydawać, że po nieudanym występie przeciwko Nets środkowy ma znacznie poważniejsze sprawy na głowie. Jeśli Sixers rzeczywiście chcą walczyć o mistrzostwo, ich lider musi przede wszystkim udowodnić swoją wartość na parkiecie.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google! 

Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy! 

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany