Golden State Warriors rozegrali już trzy mecze w ramach przygotowań do nowego sezonu. Pierwsze spotkanie fazy zasadniczej coraz bliżej. Jednak w zespole nadal nie ma Kristapsa Porzingisa. Łotysz wciąż jest nieobecny i wygląda na to, że nikt tak naprawdę nie wie, co się z nim dzieje.
Kristaps Porzingis znów ma problemy. Tym razem nie wiadomo, jednak o co chodzi. Golden State Warriors w komunikacje przekazali tylko, że środkowy zmaga się z kłopotami zdrowotnymi, ale nie podali żadnych szczegółów. Teraz okazuje się, że nawet jego koledzy z drużyny nie wiedzą, co się dzieje. Potwierdził to Al Horford w rozmowie z dziennikarzami.
– Nie mamy za bardzo informacji. Możemy mieć tylko nadzieję, że mu się polepszy – powiedział doświadczony podkoszowy, przyznając jednocześnie, że ani go ostatnio nie widział, ani z nim nie rozmawiał. A warto pamiętać, że Horford i Porzingis grają razem od kilku lat, wcześniej reprezentując wspólnie barwy Boston Celtics.
Wszystko wskazuje na to, że Porzingis opuści więc początek fazy zasadniczej. Na to zresztą Warriors mają się już przygotowywać. Środkowy latem podpisał 2-letnie przedłużenie kontraktu o wartości 40 milionów, przy czym drugi rok tej umowy nie jest w pełni gwarantowany.
31-letni koszykarzy trafił do Golden State zimą tego roku, a klub przedłużył z nim kontrakt mimo problemów zdrowotnych. Warriors wierzą, że Porzingis będzie w stanie dać drużynie dużo dobrego. Teraz jednak Łotysz znów jest niedostępny, a jego absencja będzie sporym osłabieniem.










