LeBron James może dostać dodatkowe zadanie w Philadelphia 76ers. Po poważnej kontuzji Ariela Hukportiego (zerwał ścięgno Achillesa) trener Nick Nurse rozważa wystawianie go na pozycji centra w niższych ustawieniach. Problemy pod koszem Sixers pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, bo uraz leczy też Adem Bona.
Nurse podczas środowego spotkania z dziennikarzami wymienił LeBrona Jamesa wśród zawodników, którzy mogą przejąć część minut na pozycji środkowego. Innym kandydatem jest Dean Wade. Trener szuka rozwiązań na fragmenty spotkań, w których na parkiecie nie będzie Joela Embiida.
– Myślę, że LeBron też jest kandydatem. Grał już trochę jako center w niskich ustawieniach – powiedział Nurse. To jednak tylko jedna z rozważanych możliwości, a nie zapowiedź stałego przesunięcia Jamesa na nową pozycję.
Powodem poszukiwań jest przede wszystkim kontuzja Hukportiego. 24-letni środkowy zerwał ścięgno Achillesa w pierwszej kwarcie przedsezonowego meczu z Knicks (swoim poprzednim zespołem). Center Sixers straci cały sezon 2026/27.
Hukporti miał rywalizować z Boną o rolę zmiennika Embiida. Tymczasem Bona wraca po skręceniu stopy, a Dominick Barlow, który również może pomagać na środku, ma problemy z plecami. Obaj zostali wykluczeni z czwartkowego sparingu z Nets.
Nowego centra nie będzie łatwo sprowadzić
Sixers mają również ograniczone możliwości uzupełnienia składu. Klub obowiązuje nieprzekraczalny limit wydatków na poziomie pierwszego progu apron. Obecnie brakuje miejsca pod tym limitem na standardowy minimalny kontrakt dla doświadczonego zawodnika. Takie wzmocnienie wymagałoby wcześniejszego zwolnienia odpowiedniej kwoty w budżecie.
Pozostaje wolne miejsce na umowę two-way, przeznaczoną dla zawodnika łączącego występy w NBA i G League. To jednak zawęża wybór, ponieważ koszykarze z ponad trzyletnim stażem w NBA nie mogą podpisywać takich kontraktów. Nurse musi więc przygotować również warianty oparte na obecnym składzie.
Z koszykarskiego punktu widzenia ustawienie z LeBronem na środku może dać Sixers więcej możliwości zmiany krycia i dodatkowego gracza kreującego atak. Ceną może być słabsza ochrona obręczy oraz większe obciążenie fizyczne Jamesa. Przy 41-letnim zawodniku kluczowe będzie więc to, przeciwko komu i przez ile minut trener zdecyduje się korzystać z takiego rozwiązania. O ile jeśli będą to tylko pojedyncze minuty w trakcie meczów, kiedy Embiid będzie grał, to to nie będzie problem. Pytanie jednak co ze spotkaniami, które Embiid opuści? Wiadomo przecież, że nie rozegra 82 spotkań tylko bardziej 60 i to przy dobrym wietrze. Kłopot z pozycją centra będzie widoczny dopiero w meczach, w których Embiid będzie odpoczywał.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!










