Wszystko wskazuje na to, że ledwie kilka miesięcy potrwa przygoda Nikoli Vucevica w Bostonie. Jak podaje Marc Stein, w ligowych kręgach z coraz większą pewnością mówi się o tym, że 35-letni środkowy tego lata opuści szeregi Boston Celtics.
Raczej nie tak kibice Boston Celtics wyobrażali sobie ten transfer. Nikola Vucević dołączył do bostońskiej ekipy przed zamknięciem okienka. Celtowie oddali za niego Anfernee Simonsa. Vucević miał rozwiązać problemy zespołu pod koszem. Sęk w tym, że dobrych jego występów nie było wcale tak wiele. Można je chyba policzyć na palcach jednej ręki.
Co gorsza, Vucević na początku marca doznał kontuzji palca, przez którą pauzował większość okresu, gdy z drużyną ponownie zgrywał się Jayson Tatum. Finalnie środkowy wystąpił tylko w 16 spotkaniach fazy zasadniczej. 35-latek rozegrał też sześć meczów w fazie play-off, przy czym trener Joe Mazzulla posadził na go na ławce w siódmym meczu serii z Philadelphia 76ers.
Teraz wszystko wskazuje na to, że Vucević kolejnych występów w barwach Celtics już nie zaliczy. Marc Stein informuje, że odejście 35-latka z Bostonu tego lata jest coraz mocniej postrzegane jako rzecz pewna.
Celtowie raczej nie będą zabiegać o przedłużenie współpracy. Tym bardziej że dla nich wymiana Simonsa na Vucevicia miała znaczenie głównie z finansowego punktu widzenia. Za sprawą transferu udało im się bowiem zejść pod próg podatkowy. A jako że Vooch nie za bardzo się w Bostonie sprawdził, to też chyba fani Celtics tęsknić za Czarnogórcem nie będą.
Vucević w ubiegłym sezonie łącznie rozegrał 64 meczów dla Boston Celtics i Chicago Bulls, w których średnio notował 15,1 punktu i 8,4 zbiórki. Były dwukrotny all-star w NBA gra od 2011 roku. W tym czasie rozegrał już ponad 1000 spotkań. Na razie nie wiadomo, gdzie miałby kontynuować swoją karierę, gdy wraz z końcem czerwca skończy się jego kontrakt.










