Przed rozpoczęciem finałów, rywalizacja pomiędzy Victorem Wembanyamą oraz Karlem-Anthonym Townsem była jednym z głównych wątków rozmów. Przewidywano, że wysoki San Antonio Spurs w gruncie rzeczy powinien stworzyć przewagę. Te prognozy musiały podrażnić ambicję KAT-a, który poprzedniej nocy był kluczową postacią w drugim zwycięstwie swojego zespołu.
Bez takiej gry Karla-Anthony’ego Townsa na tym poziomie Nowy Jork prawdopodobnie przegrywałby w tej serii 0–2. Nawet pomimo formy, jaką w tym momencie rywalizacji prezentują Jalen Brunson i Mikal Bridges. Ten drugi otrzymał sporo krytyki za swoją postawę w przekroju całego sezonu, ale teraz jest w swojej najlepszej formie. Nadal jednak to postaw KAT-a jest dla New York Knicks kluczowa w rywalizacji z San Antonio Spurs.
Towns zdobył poprzedniej nocy 21 punktów, trafiając 8 z 12 rzutów, do tego dołożył 13 zbiórk. Same statystyki nie oddają jego wpływu na tę serię. Jego fizyczna obrona na Victorze Wembanyamie wytrąca gwiazdę Spurs z rytmu i w dużej mierze trzyma go w ryzach przez większość dwóch pierwszych meczów (a przynajmniej przez siedem z ośmiu kwart). Po drugiej stronie parkietu Towns jest koszmarem dla rywali w matchupach, bo potrafi przepchnąć się pod kosz i zdobyć punkty albo trafić rzut z dystansu.
Jego zagrożenie jako strzelca za trzy — trafia 42,9% w tej serii — sprawia, że trzeba go pilnować, co wyciąga Wemby’ego spod kosza i otwiera drogę dla penetracji oraz zbiórek w ataku, czego Oklahoma City Thunder ani żadna inna drużyna nie potrafiła zrobić przeciwko Spurs. – Był świetny. Myślę, że był naprawdę fenomenalny po obu stronach parkietu — powiedział Brunson o grze Townsa. – To, co robił przez całe te play-offy, a szczególnie teraz, jest znakomite – dodał. Potem Brunson rzucił zdanie, które definiuje tych Knicks w tegorocznych play-offach. – Ale potrzebujemy więcej.
– Myślę, że trafił kilka rzutów i jest naprawdę dobrym zawodnikiem… — powiedział trener Spurs Mitch Johnson. – Zagrał dwa dobre mecze. Musimy mu to utrudnić. Mieliśmy kilka błędów w kryciu – zaznaczył szkoleniowiec rywali. Towns z kolei pozostaje skoncentrowany na zadaniu. – Byłem kiedyś po tej drugiej stronie, kiedy jesteś młodą drużyną i próbujesz zrobić wszystko, żeby wygrać mecz i myślę, że my opieramy się na doświadczeniu i ciągle wracamy do słowa ‘egzekucja’ — powiedział Towns.
W tym momencie Karl-Anthony Towns wygląda jak najmocniejszy kandydat do nagrody MVP Finałów. I, co dla niego najważniejsze, wygląda jakby był gotowy na miano mistrza NBA.
Terminarz finału NBA 2026
Mecz 3: 8 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z poniedziałku na wtorek, 8 na 9 czerwca, godz. 2:30) – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 4: 10 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z środy na czwartek, 10 na 11 czerwca, godz. 2:30) – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 5: 13 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z soboty na niedzielę, 13 na 14 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 6: 16 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z wtorku na środę, 16 na 17 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 7: 19 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z piątku na sobotę, 19 na 20 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
*** jeśli będzie potrzebny.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










