Victor Wembanyama zanotował 28 punktów, 10 zbiórek i trzy bloki, a San Antonio Spurs pewnie pokonali Oklahoma City Thunder w meczu nr 6 finału Konferencji Zachodniej. Oznacza to, że o awansie do wielkiego finału NBA zadecyduje siódme spotkanie! W Finałach NBA czekają już New York Knicks.



San Antonio Spurs – Oklahoma City Thunder 118:91 (stan serii: 3-3)

Statystyki na PROBASKET

  • Victor Wembanyama zanotował 28 punktów, 10 zbiórek, dwa przechwyty i trzy bloki, Stephon Castle dołożył 17 punktów, dziewięć asyst i pięć zbiórek, a Spurs zdominowali Thunder i doprowadzili do meczu nr siedem, który rozstrzygnie, która z drużyn zagra w wielkim finale z New York Knicks. Wchodzący z ławki Dylan Harper dołożył 18 punktów, sześć zbiórek i cztery asysty.
  • — Gra z nożem na gardle sprawia, że wydaje się, jakby wymazywała wszystkie te drobne błędy, które popełniamy w sposób naturalny, czy to w sezonie zasadniczym, czy w poprzednich meczach. Trzeba po prostu walczyć o to cały czas i stawiać się w sytuacji bez wyjścia — ocenił Wembanyama, który tym razem pojawił się na konferencji prasowej.
  • Wembanyama zagrał znacznie lepiej niż w meczu nr pięć, w którym trafił zaledwie cztery z 15 rzutów z gry. — Powiedziałbym, że chodzi o jego ogólną aktywność. Z mojej perspektywy wynikało to po prostu z jego determinacji i chęci odciśnięcia swojego piętna na przebiegu meczu — stwierdził trener Spurs Mitch Johnson. I Wemby zaczął mecz na najwyższych możliwych obrotach.
  • Nie minęło 90 sekund, a Francuz trafił dwa razy za trzy i zablokował rzut spod kosza. Gospodarze wyszli na prowadzenie 9:2, które ustawiło kolejne fragmenty meczu. Tylko w pierwszej kwarcie Wemby miał 11 punktów, pięć zbiórek, asystę i blok. Spurs trafili w tej części gry osiem trójek, a ich przewaga wynosiła 13.
  • W drugiej kwarcie Thunder byli w stanie odpowiedzieć. Seria 16:7 zmniejszyła straty do sześciu punktów. Cason Wallace trafił w tym czasie dwie trójki. Spurs szybko wrócili na właściwe tory. Devin Vassell trafił za trzy, a Harper trafił spod kosza i przewaga ponownie była dwucyfrowa. Do przerwy wciąż wszystko było możliwe — Spurs prowadzili tylko siedmioma punktami.
  • Jeszcze pod koniec drugiej kwarty Carter Bryant dynamicznie wszedł na kosz i zakończył akcję wsadem. W odpowiedzi po drugiej stronie parkietu Vassell zablokował Cheta Holmgrena i miał mu do powiedzenia kilka słów.
  • Trzecia kwarta była pokazem siły Spurs i bezradności Thunder. Obrońcy tytułu przez osiem minut nie byli w stanie zdobyć choćby punktu. W tym czasie gospodarze zdobyli ich aż 20! Na 56 sekund przed końcem trzeciej ćwiartki przewaga Spurs wzrosła do 28 punktów.
  • — Nie sądzę, żeby to była nasza wina. Myślałem, że jesteśmy gotowi do gry. Byłem pewny siebie przed meczem i czułem się pewnie w przerwie. Mieliśmy szansę na zwycięstwo na wyjeździe, gdybyśmy to my zadali decydujący cios w trzeciej kwarcie. Zrobili to oni — powiedział trener Thunder Mark Daigneault.
  • Kibice zgromadzeni w hali zaczęli skandować „Spurs w siedmiu”.
  • Dla Thunder 15 punktów i cztery asysty zanotował Shai Gilgeous-Alexander. Lider Thunder trafił jednak tylko sześć z 18 rzutów z gry. 13 punktów, sześć asyst i dwa przechwyty miał Jarden McCain, a wchodzący z ławki Wallace 11 punktów, trzy zbiórki i trzy przechwyty. Na parkiecie pojawił się także kontuzjowany we wcześniejszych trzech spotkaniach Jalen Williams, ale spędził na nim tylko 10 minut i oddał jeden rzut. Chet Holmgren miał 10 punktów i 11 zbiórek.
  • Castle podkreślił, że Spurs wykonali bardzo dobrą pracę w defensywie. — Po prostu wydaje mi się, że całą naszą uwagę skupialiśmy na obronie. Nie sądzę, żeby zdobywanie punktów przeciwko nim stanowiło dla nas problem. Myślę, że to właśnie nasze własne błędy, takie jak straty piłki oraz pozwalanie im na zbiórki w ataku i łatwe rzuty, spowalniają nas — przyznał drugoroczniak.
  • Dla Castle’a był to już ósmy mecz w tegorocznych play-offach, w których zanotował przynajmniej 15 punktów, pięć zbiórek i pięć asyst. W jednych play-offach jako debiutant lub drugoroczniak częściej takie występy notowali jedynie Magic Johnson (10) i Larry Bird (dziewięć).
  • Na meczu w San Antonio ponownie były siostry salezjanki, a Spurs zdominowali Thunder. Czy to znak z nieba?
  • Tak cieszyły się po trzeciej trójce Wembanyamy w pierwszej kwarcie.
  • A siostry to nie tylko kibicki. Potrafią też sporo z piłką w ręku.
  • Teraz seria wraca do Oklahomy. Mecz nr siedem w nocy z soboty na niedzielę o godz. 2.00 Początek o godz. 2.00. Transmisja w Eurosport 3 oraz na platformach HBO Max i Player.
  • Tutaj podsumowanie występu Wembanyamy.
  • A tutaj pięć najlepszych zagrań w meczu.
  • I oczywiście skróty meczu.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    49 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany