Los Angeles Lakers są o krok od awansu do kolejnej rundy play-offów. W serii z Houston Rockets prowadzą 3-1 i kolejny mecz rozegrają na własnym parkiecie. Dotychczas musieli sobie radzić bez Austina Reavesa i Luki Doncicia. Ten pierwszy może wrócić lada dzień, jednak w przypadku tego drugiego absencja się przedłuży.
W kolejnej rundzie czeka już Oklahoma City Thunder, ale najpierw Los Angeles Lakers muszą zamknąć serię z Houston Rockets. Tymczasem według informacji przekazanych przez Shamsa Charanię, nieobecność Luki Doncicia może potrwać dłużej i objąć także następną rundę, jeśli Lakers awansują. – Proces powrotu Luki przebiega powoli – powiedział Charania.
– Oczekuje się, że jeśli Lakers pokonają Houston i awansują, Doncić opuści także kolejną serię. Na ten moment nie ma konkretnego terminu jego powrotu. Zaczyna wykonywać więcej ruchów na parkiecie, jak mówił niedawno JJ Redick, ale nie jest jeszcze na etapie pełnych treningów jeden na jednego ani intensywnej pracy w ruchu – dodał. 27-latek pauzuje od 2 kwietnia z powodu naciągnięcia mięśnia dwugłowego uda.
Początkowo zakładano kilkutygodniową przerwę, a Słoweniec korzystał z leczenia w Europie. Mimo wcześniejszego optymizmu co do jego powrotu jeszcze w tej serii, teraz wydaje się, że realny termin to dopiero kolejna runda, która startuje w przyszłym tygodniu. Choć stopniowo wraca do zdrowia, jego treningi na parkiecie wciąż są ograniczone.
To duży problem dla Lakers, bo Doncić notował w tym sezonie średnio 33,5 punktu, 7,7 zbiórki, 8,3 asysty i 1,6 przechwytu przy 47,6% skuteczności z gry i 36,6% za trzy — liczby, które jasno pokazują, jak wielki ma wpływ na zespół. Dobrą wiadomością jest natomiast zbliżający się powrót Austina Reavesa, który może wrócić już w kolejnym meczu.
W tym sezonie notował średnio 23,3 punktu, 4,7 zbiórki i 5,5 asysty, więc jego obecność znacząco wzmocni ofensywę Lakers. Lakers w sezonie zasadniczym przegrali z Thunder wszystkie cztery mecze. W takiej serii powrót Doncicia byłby kluczowy — bez niego trudno wyobrazić sobie realną walkę o zwycięstwo. Na razie jednak jego rehabilitacja przebiega powoli, a wszystko zależy od tego, jak długo Lakers utrzymają się w grze.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!









