To się często w tym sezonie nie zdarza, ale Denver Nuggets wreszcie są w pełni zdrowia. W niedzielę do gry po dłuższej przerwie powrócił Peyton Watson, a ekipa z Kolorado łatwo poradziła sobie z Portland Trail Blazers. Po meczu Watson wysłał swego rodzaju ostrzeżenie dla reszty ligi.
Sześć tygodni pauzował Peyton Watson z powodu urazu ścięgna udowego. Po raz ostatni pojawił się na parkiecie 7 lutego. W niedzielę 23-latek, który wcześniej rozgrywał swój najlepszy w karierze sezon, wrócił wreszcie do gry i pomógł Denver Nuggets wygrać 128:112 z Portland Trail Blazers.
Watson wszedł do gry z ławki rezerwowych. Na boisku spędził 20 minut i w tym czasie zapisał na konto 14 punktów (6-13 z gry), 6 zbiórek i 3 asysty. A po spotkaniu w wywiadzie wysłał ostrzeżenie dla reszty NBA.
– Wiemy, że mamy świetny zespół. Trochę czasu minęło, odkąd ostatnio mieliśmy do dyspozycji cały skład. Uważam, że gdy jesteśmy zdrowi, to nikt w lidze nie może z nami wygrać – oznajmił Watson.
Warto w tym miejscu dodać, że w niedzielę Nuggets zagrali w pełnym składzie po raz pierwszy od… 12 listopada! Ich fani bardzo długo na to czekali, bo drużyna trenera Davida Adelmana ma w trwających rozgrywkach sporo pecha. Problemy zdrowotne dotknęły m.in. Nikolę Jokicia, Aarona Gordona czy Camerona Johnsona.
Nuggets mimo wszystko radzą sobie naprawdę nieźle. W niedzielę do zwycięstwa poprowadził ich oczywiście Nikola Jokić (22 punkty, 14 zbiórek, 14 asyst), choć łącznie aż siedmiu graczy zdobyło w tym meczu 12 lub więcej punktów. A teraz, na 10 meczów przed końcem fazy zasadniczej, mają wreszcie okazję, żeby zbudować chemię na start fazy play-off.
Ekipa z Denver wygrała dwa ostatnie mecze i z bilansem 44-28 zajmuje w tej chwili piąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Nuggets cały czas są więc w grze o trzecie miejsce na Zachodzie. W tej rywalizacji udział biorą też Timberwolves (44-28), Rockets (43-27) oraz Lakers (46-25).










