Od czasu do czasu zawodnicy NBA zaskakują nas czymś, czego wcześniej mogliśmy jeszcze nie doświadczyć. Minionej nocy na nietypowe zagranie zdecydował się Alex Caruso, który najpierw stracił buta, po czym podniósł go z ziemi i… zablokował nim rzut rywala!
Oklahoma City Thunder nie zwalniają tempa. Minionej nocy obrońcy tytułu dziewiąte z rzędu zwycięstwo i pomimo dalszej nieobecności Jalena Williamsa, w końcu przypominają ekipę z początku bieżącego sezonu. Kapitalne zawody rozegrał przede wszystkim Shai Gilgeous-Alexander, który odnotował 40 punktów i postawił kolejny krok w kierunku drugiego z rzędu tytułu MVP.
Ofiarą Grzmotów padli tym razem Orlando Magic, którzy całkiem niedawno również zaliczyli imponującą serię siedmiu wygranych z rzędu, ale teraz przegrali dwa kolejne spotkania. Jeden z zawodników OKC – Alex Caruso – zastosował tej nocy mocno nietypowy sposób, by zatrzymać ekipę z Florydy.
Jeszcze w drugiej kwarcie rywalizacji, kiedy przyjezdni cieszyli się dwucyfrową zaliczką, Caruso poślizgnął się podczas ustawiania się w defensywie, w wyniku czego stracił lewego buta. Akcja cały czas jednak trwała, więc 32-latek nie mógł pozwolić sobie na przerwę. Kontynuował więc grę z obuwiem w dłoni.
Chwilę później Tristan Da Silva urwał się Shaiowi i zdecydował się na atak na kosz. W tym momencie na swojej drodze napotkał jednak Caruso, który do zatrzymania piłki użył właśnie wspomnianego buta. To trzeba zobaczyć na własne oczy!
Sędziowie nie mieli zamiaru tolerować takich chwytów. Po krótkiej konsultacji zespół arbitrów zaliczył trafienie gracza Magic, a sam Caruso został ukarany przewinieniem technicznym, co poskutkowało dodatkowo rzutem osobistym dla gospodarzy.
Właśnie po tej akcji gracze Orlando zaczęli stopniowo odrabiać straty, schodząc na przerwę ze stratą zaledwie jednego oczka. Po powrocie na parkiet objęli nawet siedmiopunktowe prowadzenie, ale ostatecznie i tak musieli uznać wyższość Thunder.
Zwycięstwo sprawiło, że OKC przypieczętowali miejsce w tegorocznych play-offach, w których będą jednym z głównych faworytów do zwycięstwa Konferencji Zachodniej. Alex Caruso, który notuje średnio 6,6 punktu, 2,8 zbiórki, 2,0 asysty oraz 1,4 przechwytu na mecz, ale wyróżniany jest przede wszystkim za swoją obronę, będzie jednym z kluczowych elementów układanki trenera Mike’a Daigneaulta.










