Dillon Brooks, skrzydłowy Phoenix Suns, po raz kolejny udowodnił, że rola ligowego „czarnego charakteru” nie jest dla niego jedynie maską, lecz fundamentem boiskowej tożsamości. Podczas gdy zawodnik pauzuje z powodu poważnego urazu dłoni, jego ostatnie występy medialne oraz incydent z wymiarem sprawiedliwości sprawiły, że ponownie znalazł się w samym centrum uwagi NBA. Znany z bezkompromisowego stylu bycia Kanadyjczyk nie szczędził krytyki największym gwiazdom ligi – w tym samemu LeBronowi Jamesowi. Jednocześnie musi mierzyć się z problemami poza parkietem.



Występ Dillona Brooksa w podcaście „Million Dollaz Worth of Game” stał się areną śmiałych deklaracji, które odbiły się szerokim echem w środowisku koszykarskim. Odnosząc się do rankingu 50 najlepszych graczy NBA, w którym zajął 48. miejsce, zawodnik Phoenix Suns bezpośrednio zaatakował werbalnie między innymi LeBrona Jamesa.

Nie rozgrywa lepszego sezonu niż ja – stwierdził bez ogródek 30-latek, kontynuując wieloletnią tradycję „drażnienia niedźwiedzia”, która sięga jeszcze jego czasów gry w – nomen omen – Memphis Grizzlies. Brooks argumentował, że lider Los Angeles Lakers jest wdzięcznym celem jego gierek psychologicznych, ponieważ, jak stwierdził: – Uważam, że LeBron nie bardzo wie, jak sobie z tym radzić. Mam wrażenie, że w pewnym sensie pęka.

To przepełnione pewnością siebie podejście ewoluowało od czasu debiutanckiego sezonu Brooksa w 2017 roku, kiedy to, jak sam wspomniał, był przerażony fizycznością ówczesnego gwiazdora Cleveland Cavaliers. Sięgając pamięcią do swojego pierwszego pojedynku ze starszym kolegą po fachu, wyznał: – Po tamtym momencie obiecałem sobie, że już nigdy więcej nie będę się tak czuł.

W tym konkretnym przypadku lista „ofiar” krewkiego Kanadyjczyka nie skończyła się jednak tylko na LeBronie. Dillon wypowiedział się też na temat zawodników wyprzedzających go we wspomnianym rankingu 50 najlepszych graczy NBA. Dostało się na przykład Joelowi Embiidowi, którego skrzydłowy Suns podsumował słowami: – Jest ciągle kontuzjowany. Możesz pójść spać na cały tydzień, a kiedy się obudzisz, on prawdopodobnie znów będzie miał uraz.

Z kolei Austin Reaves został nazwany „tym, który wymusza faule”, Julius Randle „jedną z największych ligowych marud”, a Keyonte George „miękkim” zawodnikiem. Zdarzyły się jednak i bardziej pozytywne „cenzurki”Desmonda Bane’a czy Amena Thompsona Brooks określił jako „swoich ludzi”, a Karla-Anthony’ego Townsa dość przekornie opisał jako „słodziaka”.

Pomimo kontrowersyjnych wypowiedzi, nie sposób zignorować sportowy wkład doświadczonego gracza w tegoroczne wyniki ekipy z Arizony. Po transferze, który początkowo nie budził wielkich oczekiwań, 30-latek stał się jednym z kluczowych elementów zespołu trenera Jordana Otta, wnosząc do drużyny niezbędną fizyczność i cechy przywódcze. Jak do tej pory notuje statystycznie najlepszy sezon w swojej karierze, zdobywając średnio 20,9 punktu, przy solidnej skuteczności 44% z gry i 85,6% z linii rzutów wolnych.

Jakby jednak problemów zdrowotnych było mało, 30-latek stał się „bohaterem” brukowców po swoim aresztowaniu w Scottsdale, w Arizonie. W piątek około godziny 1:00 w nocy pojazd zawodnika został zatrzymany do kontroli drogowej. Chociaż popularny „Dillon The Villain” przeszedł test alkomatem, został zatrzymany pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem substancji powiązanych z marihuaną. Mimo że zawodnik został zwolniony zaledwie dwie i pół godziny później, a nowsze doniesienia sugerują brak postawienia oficjalnych zarzutów, incydent ten rzucił cień na jego profesjonalny wizerunek.

Reakcja szatni Suns pokazała jednak, jak silną pozycję Brooks wypracował sobie w nowym zespole. Zawodnik oficjalnie przeprosił kolegów z drużyny, a ci, reprezentowani przez Collina Gillespiego, publicznie zadeklarowali pełne wsparcie dla swojego lidera. Dla zespołu walczącego o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off, powrót w pełni zdrowego i skoncentrowanego gwiazdora będzie kluczowy, nawet jeśli jego niewyparzony język nadal będzie dostarczał paliwa ligowym rywalom.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments