Miami Heat długo walczylili o jakąś formę odszkodowania od ligi NBA. W końcu ją dostali i to od Charlotte Hornets! Dlaczego uważali, że im się coś należy? Jakiego działania jest to pokłosiem? Czym zawiniły Szerszenie? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć, opowiadając o kontynuacji wielkiej afery hazardowej z Terrym Rozierem w roli głównej.
Heat z rekompensatą, a Hornets ze stratą! Tak liga rozstrzyga spór o zawieszonego Roziera i wymianę z 2024!
Shams Charania (ESPN) poinformował, że Charlotte Hornets oddają drugorundowy wybór w tegorocznym drafcie do Miami Heat w celu rozwiązania wywołanego wcześniej sporu wokół Terry’ego Roziera. O co w zasadzie chodzi? Wciąż o ten nieszczęsny i domniemany spisek hazardowy w NBA i śledztwo Federalnego Biura Śledzczego (FBI).
Terry Rozier dalej pozostaje, przynajmniej medialnie, jedną z głównie zaangażowanych postaci w wielką aferę hazardową, która miała mieć miejsce wewnątrz najlepszej koszykarskiej ligi świata. Na końcu tego tekstu znajdzie się link do artykułu, który szczegółowo opisuje sytuacje, a my przejdziemy tymczasem do aktualnego tematu oddania wyboru w drafcie. Przypomnijmy, że jesteśmy już po trade deadline i nie jest to żaden rodzaj wymiany. Czym więc ten ruch właściwie jest, a raczej czym z założenia miał być? Rekompensatą za pioniesione straty.
Charlotte Hornets dokonali wymiany Terry’ego Roziera do Miami Heat w styczniu 2024 roku w ramach standardowej wymiany. Do Hornets powędrował wówczas Kyle Lowry i pierwszorundowy wybór w drafcie od Heat. Problem w tym, że dochodzenie wewnątrz ligi trwało na długo dłużej, zanim zostały o tym poinformowane kluby NBA czy wszystko wypłynęło do wiadomości publicznej.
Już w marcu 2023 roku, czyli prawie rok przed tradem, pojawiły się podejrzane wzroce zakładów bukmacherskich z udziałem zawodnika. NBA wtedy badała sprawę, ale nie znalazła wystarczających dowodów na złamanie zasad ligi, więc nie ukarała go i nie poinformowała innych drużyn (w tym Heat) o tym, że Rozier był pod lupą. Gdyby liga uczyniła to wcześniej, do powyższej wymiany by nie doszło, czyli Heat nie straciłoby swoich aktywów za gracza, który obecnie jest zawieszony. Organizacja z Florydy nie kryła się z poczuciem zostania oszukaną.
Załagodzeniem konfilktu ma być przyznanie Heat jednego z puli picków Hornets. Padło na drugorundowy wybór, a nie pierwszy – co już wywołuje spore kontrowersje, w nadchodzącym wielkimi krokami drafcie 2026 (będzie to lepszy wybór z dwóch, które oryginalnie należały do Denver Nuggets i Golden State Warriors, ale dotąd były już w posiadaniu „Szerszeni”). Zasadnicze pytanie: czy taka forma odszkodowania przekonuje?










