Shai Gilgeous-Alexadner rozstrzygnął losy zaciętego starcia z Denver Nuggets rzutem za trzy w ostatnich sekundach. Przy okazji zanotował 35 punktów, dziewięć zbiórek i 15 asysty. Lider Nuggets, Nikola Jokić, miał 32 punkty, 14 zbiórek i 13 asyst. Cleveland Cavaliers rozprawili się z przetrzebionymi kontuzjami Philadelphia 76ers. New York Knicks przegrali z Los Angeles Clippers, a na boisku nie pojawił się Jeremy Sochan. Dość zaskakująco Utah Jazz ograli Golden State Warriors. Brooklyn Nets okazali się lepsi od Memphis Grizzlies.



Cleveland Cavaliers — Philadelphia 76ers 115:101

Statystyki na PROBASKET

  • James Harden zanotował 21 punktów, pięć asyst i pięć zbiórek, Donovan Mitchell dołożył 17 punktów, sześć asyst i trzy zbiórki, a wchodzący z ławki Keon Ellis dorzucił 26 punktów. Harden stał się dziewiątym zawodnikiem w historii NBA, który rzucił przynajmniej 29 tys. punktów. Cavaliers zanotowali pewną wygraną nad przetrzebionymi przez kontuzje Sixers.
  • Dla Cavs to czwarte zwycięstwo w tym sezonie przeciwko Sixers. Dzisiaj w trzeciej kwarcie mieli już 25 punktów przewagi. Do przerwy mieli 12 punktów zapasu. Gospodarzom nie przeszkadzał dzisiaj brak Jarretta Allena.
  • Dla gości 17 punktów, pięć zbiórek i trzy asysty miał Quentin Grimes, Justin Edwards dołożył 14 punktów, dwie zbiórki i trzy asysty, a Cameron Payne miał 12 punktów, sześć zbiórek i cztery asysty. Jednak Sixers grali dzisiaj bez Tyrese’a Maxeya, Joela Embiida, Paula George’a i VJ-a Edgecombe’a. Cała czwórka rzuca średnio blisko 87 na mecz — podaje AP.

Brooklyn Nets — Memphis Grizzlies 126:115

Statystyki na PROBASKET

  • Problemy kadrowe po obu stronach widoczne są gołym okiem. Brooklyn Nets podeszli do tego spotkania bez Michaela Portera Jr’a. i ciekawie zapowiadającego się debiutanta Egora Denima, z kolei Memphis Grizzlies musieli radzić sobie m.in. bez Ja Moranta, Santiego Aldamy, Zacha Edeya czy Scotty’ego Pippena Jr’a.
  • Było to więc starcie dla koszykarskich koneserów, ale nie zabrakło w nim emocji. Przez pierwszą kwartę wynik oscylował w granicach remisu i choć w drugiej odsłonie gospodarze wypracowali sobie dwucyfrową zaliczkę, to po przerwie obie strony znów dzieliła różnica tylko kilku posiadań.
  • Kluczowy okazał się początek ostatniego etapu gry. Nowojorczycy błysnęli wówczas skutecznością, trafiając ostatecznie ponad 60% z gry i zza łuku w ostatniej kwarcie, dzięki czemu odskoczyli nawet na 21 punktów.
  • — Cały czas graliśmy z taką samą energią. Wróciliśmy do tego, co wychodziło nam na początku spotkania, złapaliśmy rytm i opieraliśmy się na tym — mówił po meczu Ochai Agbaji (18 punktów; 8/9 z gry) zapytany o to, co pomogło jego zespołowi postawić kropkę nad „i”.
  • Day’Ron Sharpe był niemal równie skuteczne i dorzucił 19 oczek oraz zebrał pięć piłek. Bliski double-double był Danny Wolf (14 punktów, 9 zbiórek). Po stronie Grizzlies, gdzie w grze oglądaliśmy wyłącznie ośmiu graczy, najlepiej wypadli Rayan Rupert (20 punktów, 8 zbiórek) oraz Javon Small (19 punktów, 8 zbiórek, 3 asysty).

Autor: Krzysztof Dziadek

Oklahoma City Thunder — Denver Nuggets 129:126

Statystyki na PROBASKET

  • Na zegarze pozostawało mniej niż osiem sekund. Shai Gilgoeus-Alexander dostał piłkę na szczycie i szybko odwrócił się w kierunku kosza. Zwiódł obrońcę wykonując odskok zza linię trzech punktów i przymierzył zza łuku. Piłka wpadła do kosza, a hala w Oklahomie wybuchła w przypływie radości. Denver Nuggets mieli jeszcze kilka sekund na odpowiedź, ale próba Aarona Gordona spod swojego kosza trafiła jedynie w tablicę.
  • – Po prostu ufam pracy, którą wykonuję, a następnie analizowałem obronę. Przez całą drugą połowę wystawiali dwóch obrońców, a ja wiedziałem, że jeśli chcę mieć szansę w końcówce, to muszę to zrobić szybko. Im głębiej wchodziłem pod kosz, tym więcej zawodników się pojawiało. Właściwie to nie miałem wyboru – powiedział o Shai.
  • – Ogromne opanowanie, pewność siebie. Nie zmienia swojego podejścia niezależnie od okoliczności. Robi to bez wysiłku – ocenił trener Thunder Mark Daigneault.
  • Końcówka spotkania była niezwykle wyrównana. Jeszcze na nieco ponad minutę przed końcem Thunder prowadzili siedmioma punktami i mieli zwycięstwo w garści. Wówczas jednak Lu Dort uderzył Nikolę Jokicia w twarz. Sędziowie odgwizdali faul typu flagrant. Serb trafił jeden rzut wolny, a w kolejnej akcji przymierzył z rogu za trzy. Straty natychmiast zmniejszyły się do trzech punktów.
  • Na pół minut przed końcem Jokić wszedł w pomalowane i skończył akcję celnym rzutem — przewaga gospodarzy zmalała do jednego punktu. Shai odpowiedział celną trójką na 13 sekund przed końcem, dając Thunder 4-punkty zapasu. Wydawało się wówczas, że jest już po meczu. Jednak kilka sekund później Jokić znów trafił za trzy, a w trakcie próby Serba faulowany był Jamal Murray. Rozgrywający trafił z linii osobistych i wyrównał stan rywalizacji. Ostatnie słowo należało jednak do Shaia.
  • Gilgeous-Alexander miał dzisiaj 35 punktów, dziewięć zbiórek i 15 asyst. Takim występem przypieczętował sobie statuetkę MVP sezonu regularnego, o ile rozegra wymaganą liczbę spotkań. Jaylin Williams dołożył 29 punktów, 12 zbiórek i trzy asysty. Wchodzący z ławki Ajay Mitchell miał 24 punkty, trzy asysty i dwie zbiórki. Thunder grali dzisiaj bez Jaylena Williamsa, Cheta Holmgrena i Isaiaha Hartensteina.
  • Dla Nuggets 32 punkty, 14 zbiórek i 13 asyst zanotował Jokić. 28 punktów z ławki dorzucił Tim Hardaway Jr., Aaron Gordon miał 23 punkty, 10 zbiórek i trzy asysty, a Murray 21 punktów, osiem zbiórek i sześć asyst.
  • Jokić docenił klasę Shaia, który w tym meczu wyrównał osiągnięcie Wilta Chamberlaina — w 126. meczu z rzędu rzucił przynajmniej 20 punktów. – Nie wiem, czy ludzie zdają sobie sprawę, jak trudno coś takiego osiągnąć. Żeby notować 20 punktów w 10 kolejnych spotkaniach, nie mówiąc o ponad 120. To coś wyjątkowego, jest niesamowitym graczem – stwierdził.

Utah Jazz — Golden State Warriors 119:116

Statystyki na PROBASKET

  • Choć w ostatnich dniach świetnie radzi sobie Brandin Podziemski, to nieobecność Stephena Curry’ego czy Jimmy’ego Butlera, a tej nocy ponownie również Kristapsa Porzingisa, jest dla Golden State Warriors wyjątkowo bolesna. Zaczęło się jednak dobrze, bo do przerwy podopieczni Steve’a Kerra tracili do rywala zaledwie cztery oczka (59:55).
  • Trzecia kwarta również stała pod znakiem wymiany ciosów, więc o końcowym rezultacie miała przesądzić końcówka. Na 30 sekund przed ostatnią syreną Blake Hinson trafił zza łuku i wyprowadził Utah Jazz na prowadzenie 116:113. Po przerwie na żądanie Wojownicy spudłowali, po czym jedną z dwóch prób na linii wykorzystał Elijah Harkless.
  • Kolejnej szansy nie wykorzystał Podziemski, ale po ofensywnej zbiórce zza łuku trafił De’Anthony Melton. Na zegarze pozostały jednak tylko trzy sekundy, a przy kolejnej okazji Harkless wykorzystał już oba rzuty. Przyjezdni mieli jeszcze sekundy na rozegranie ostatniej akcji, ale nie przyniosło to oczekiwanych efektów.
  • — Cały czas byliśmy pozytywnie nastawieni i trzymaliśmy się razem, to były najważniejsze rzeczy. Czułem się bardzo komfortowo. Świetnie gra się w zespole z taką chemią — mówił po meczu Kyle Filipowski, autor 19 punktów, 15 zbiórek i pięciu asyst.
  • Jazzmani wygrali pomimo aż 19 zmian prowadzenia tej nocy. Kluczową rolę odegrał Brice Sensabaugh, który zapisał na swoim koncie 21 oczek. Po stronie GSW wyróżnili się głównie De’Anthony Melton (22 oczka, 7 zbiórek; 3/6 za trzy), Gui Santos (15 punktów, 8 zbiórek, 5 asyst) oraz Brandin Podziemski (14 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty, 2 przechwyty).
  • W obliczu problemów kadrowych jest to już siódma porażka Warriors w dziesięciu ostatnich spotkaniach. Jazz wygrali z kolei dopiero po raz drugi od 12 lutego.

Autor: Krzysztof Dziadek

Los Angeles Clippers — New York Knicks 126:118

Statystyki na PROBASKET

  • Kawhi Leonard miał 29 punktów, osiem asyst i siedem zbiórek, Bennedict Mathurin dołożył 28 punktów i siedem zbiórek, a Darius Garland 23 punkty i siedem asyst. Clippers po raz pierwszy od listopada mają bilans z 50 proc. zwycięstw – wygrali pięć z ostatnich sześciu spotkań i mogą z nadzieją patrzeć na zakończenie sezonu regularnego nawet na 7. miejscu w Konferencji Zachodniej.
  • Clippers mocno weszli w spotkanie i przez większą część pierwszej połowy prowadzili. W trzeciej kwarcie przewaga Clippers wzrosła do 15 punktów, ale Knicks byli w stanie zmniejszyć straty do siedmiu punktów przed czwartą kwartą. W końcowych fragmentach Knicks trzykrotnie zmniejszali straty do pięciu punktów, ale to Clippers ostatecznie zachowali więcej sił i dociągnęli wygraną do końca.
  • Dla Knicks 35 punktów, 12 zbiórek i siedem asyst miał Karl-Anthony Towns, Jalen Brunson dołożył 28 punktów, osiem asyst i cztery zbiórki. OG Anunoby zanotował z kolei 22 punkty, sześć zbiórek i dwie asysty.
  • Jeremy Sochan w drugim meczu z rzędu nie pojawił się na parkiecie w barwach Knicks.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments