Gary Payton II, uznawany za jeden z filarów defensywy Golden State Warriors i ulubieniec kibiców z San Francisco, wywołał poruszenie w świecie NBA swoją najnowszą, niezwykle szczerą deklaracją. Chociaż zawodnik wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do obecnej drużyny, z którą w 2022 roku sięgnął po mistrzowski pierścień, otwarcie przyznał, że istnieje jeden scenariusz, który zmusiłby go do opuszczenia Bay Area. Konkretniej – powrót na mapę najlepszej koszykarskiej ligi świata Seattle, miasta, w którym jego ojciec stał się ikoną koszykówki.



Gary Payton, znany jako „The Glove” („Rękawiczka”), spędził w barwach Seattle SuperSonics 13 lat, prowadząc zespół do Finałów NBA w 1996 roku oraz stając się najlepszym zawodnikiem w jego historii pod względem asyst i przechwytów. Dla jego syna, Gary’ego Paytona II, największe miasto stanu Waszyngton to nie tylko miejsce, w którym dorastał, lecz także przestrzeń o wyjątkowo silnej koszykarskiej tożsamości. Mimo że popularni „Ponaddźwiękowcy” zniknęli z mapy ligi w 2008 roku, przenosząc się do Oklahomy, pamięć o nich pozostaje żywa, a nadzieje na powrót wydają się być silniejsze niż kiedykolwiek.

Naprawdę kocham to miejsce (tu jeszcze miał na myśli San Francisco – przyp. aut.), ale jeśli w Seattle znów będzie drużyna i ja nadal będę grał, bardzo chciałbym tam wrócić i występować w jej barwach – zadeklarował GPII w rozmowie z Nickiem Friedellem z „The Athletic”.

Na pytanie, czy rzeczywiście poprosiłby o transfer z Golden State Warriors do nowo powstałego zespołu w Seattle, sam zainteresowany nie wykluczył takiej możliwości, dodając później z pełnym przekonaniem: – Na pewno chciałbym tam trafić. Absolutnie.

Być może 33-latek nie dorównał sławnemu ojcu – przynajmniej pod względem osiągnięć indywidualnych – to jednak jest istotną postacią w rotacji trenera Steve’a Kerra, pełniąc rolę czołowego obrońcy obwodowego i gracza, który swoją energią potrafi odmienić losy meczu. Chociaż ten sezon jest dla niego wyzwaniem ze względu na urazy, w tym obecną kontuzję kostki, jego wartość dla organizacji pozostaje wysoka. Zawodnik podkreśla, że jego pragnienie powrotu „na stare śmieci” nie wynika z niezadowolenia z gry w obecnej drużynie, lecz z chęci kontynuowania rodzinnej tradycji i wsparcia tamtejszej społeczności.

– Mam nadzieję, że uda im się to zrealizować w ciągu kilku lat, abym mógł wrócić i założyć koszulkę Seattle SuperSonics. Nawet jeśli dla nich nie zagram, byłoby to dobre dla miasta i dla całej NBA – przyznał GPII.

To emocjonalne podejście kontrastuje z chłodnym profesjonalizmem dzisiejszej ligi, ale pokazuje, jak silne są korzenie zawodnika, który mimo 33 lat na karku, wciąż marzy o występie w „Key Arena” (obecnie Climate Pledge Arena), gdzie jako dziecko obserwował sukcesy swojego ojca.

Tymczasem wydaje się, że powrót koszykówki do stanu Waszyngton nie jest już tylko sferą marzeń kibiców, ale realnym punktem w agendzie władz NBA. Komisarz Adam Silver zasugerował, że liga jest w trakcie analizy ekonomicznej i organizacyjnej potencjalnego rozszerzenia, a ostateczne decyzje w tej sprawie mogą zapaść jeszcze w 2026 roku. Seattle, obok Las Vegas, jest wymieniane jako główny kandydat do otrzymania nowej licencji. Miasto posiada już nowoczesną halę spełniającą ligowe standardy oraz niezwykle oddaną bazę fanów, która od niemal dwóch dekad domaga się sprawiedliwości po kontrowersyjnej relokacji klubu.

Wprawdzie proces ekspansji ligi jest skomplikowany i wymaga zgody właścicieli wszystkich obecnych drużyn, determinacja lokalnego – i nie tylko – środowiska koszykarskiego oraz wsparcie aktywnych graczy, takich jak Gary Payton II, sprawiają, że powrót Sonics wydaje się być jedynie kwestią czasu. Dla obecnego koszykarza Warriors byłoby to idealne zwieńczenie kariery – powrót do korzeni pod tym samym nazwiskiem, które niegdyś zdefiniowało potęgę koszykówki w tym mieście.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments