To w jaki sposób Shai Gilgeous-Alexander działa na sędziów, stało się na przestrzeni ostatnich lat tematem wielu analiz. Wielokrotnie bowiem pojawiały się już opinie sugerujące, że lider Oklahomy City Thunder dostaje fory i jest w pewien sposób uprzywilejowany. Poprzedniej nocy Thunder ograli New York Knicks i swój głos w tej dyskusji zabrał także trener Mike Brown.
New York Knicks byli blisko odrobienia strat, ale ostatecznie przegrali po emocjonującym meczu z Oklahomą City Thunder 100:103 w Madison Square Garden. Liderami Thunder byli Shai Gilgeous-Alexander (26 punktów) oraz Chet Holmgren, który zdobył dla swojego zespołu najwięcej – 28 punktów. Po spotkaniu trener Knicks, Mike Brown, miał mieszane odczucia.
– Myślę, że nasi zawodnicy w każdej chwili mogli się poddać. Przegrywaliśmy dwucyfrową różnicą punktów – powiedział Brown. – Podobał mi się jednak nasz duch walki. Thunder potrafią bardzo utrudnić grę, a w takich momentach trzeba bronić i robić te małe rzeczy, które pozwalają wygrać mecz – dodał. Szkoleniowiec zwrócił uwagę m.in. na walkę na tablicach, szczególnie odkąd do gry wrócił Mitchell Robinson. Knicks zdobyli aż 20 punktów z tzw. drugich szans.
– Chcieliśmy grać szybko, żeby nie musieć cały czas atakować przeciwko ich ustawionej obronie. Myślę, że wykonaliśmy przyzwoitą pracę – tłumaczył Brown. Jednocześnie trener Nowego Jorku wskazał elementy, które jego zdaniem przesądziły o porażce. Jednym z nich były rzuty wolne. – SGA to bardzo trudny zawodnik do krycia. Świetnie potrafi też przekonywać sędziów, że został sfaulowany – stwierdził Brown, w subtelny sposób sugerując, że decyzje arbitrów nie zawsze były korzystne dla jego zespołu.
Brown odniósł się również do swojego pierwszego przewinienia technicznego w tym sezonie. Otrzymał je w pierwszej kwarcie po tym, jak protestował przeciwko decyzji sędziów w akcji z udziałem Jalena Brunsona i Gilgeousa-Alexandra właśnie. – Chciałem przekazać zawodnikom, że jesteśmy na tyle dobrzy, by wygrywać niezależnie od tego, jakie decyzje podejmują sędziowie – wyjaśnił trener Knicks.
To było pierwsze spotkanie w tym sezonie pomiędzy dwoma zespołami zaliczanymi do grona kandydatów do mistrzostwa NBA. Rewanż będzie miał miejsce 29 marca i zapowiada się równie interesująco, zwłaszcza po pomeczowych komentarzach Browna.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










