Denver Nuggets przez niemal cały sezon trapieni są przez plagę kontuzji, która uniemożliwia im występy w najsilniejszym możliwym zestawieniu. Nawet w komplecie brakowało im jednak odpowiedniego zmiennika dla Jamala Murraya, który podniesie nieco poziom playmakingu w drugim garniturze. Według najświeżnych informacji zza oceanu, włodarze klubu zdecydowali się na podjęcie próby załatania tej luki.
Tyus Jones ma za sobą kilka chaotycznych tygodni pełnych znaków zapytania i niepewności związanych z dalszym etapem jego kariery. Sezon rozpoczął w trykocie Orlando Magic, którzy wysłali go jednak do Charlotte Hornets, po czym wylądował w Dallas Mavericks.
W minioną sobotę został on jednak zwolniony, bo ekipa z Teksasu zdecydowała się na zatrudnienie Ryana Nembharda, do czego potrzebowała wolnego miejsca w kadrze. Tym samym 29-letnie rozgrywający, dla którego jest to 11. sezon na ligowych parkietach, stał się wolnym agentem.
Bieżące rozgrywki nie były dla Jonesa najbardziej udane, ale jeszcze w poprzednim roku zdobywał on średnio 10,2 punktu, 5,3 asysty oraz 2,3 zbiórki na mecz. Ma on już wyrobioną opinię solidnego zadaniowca z dobrym wskaźnikiem asyst do strat, któremu brakuje jednak nieco fizyczności z uwagi na wzrost (183 cm).
Minionej nocy Shams Charania z ESPN poinformował, że na zatrudnienie Jonesa zdecydowali się Denver Nuggets, którzy szukali zmiennika dla Jamala Murraya.
Jones ma przypominać nieco Monte Morrisa, który reprezentował barwy Nuggets w latach 2017-2022. Włodarze klubu liczą przed wszystkim na jego asysty, bo Denver mają trzecią najgorszą średnią notowanych asyst z ławki rezerwowych w lidze.
Ekipa z Kolorado stawia zatem na gracza, który szuka okazji na odbudowanie swojej kariery. W bieżącym sezonie w barwach Magic i Mavs rozegrał on łącznie 56 spotkań, w których zdobywał tylko 3,1 punktu (najmniej w karierze) oraz 2,6 asysty (najmniej od sezonu 2016/17) na mecz.
Na papierze skład Nuggets prezentuje się naprawdę solidnie, ale należy pamiętać, że poza grą z uwagi na kontuzje znajdują się cały czas Aaron Gordon czy Peyton Watson. Mniej poważny uraz wykluczył wczoraj z gry również Camerona Johnsona.
— Stan zdrowia Aarona Gordona i Peytona Watsona, którzy wypadli z gry z uwagi na kontuzje ścięgna podkolanowego, zostanie ponownie oceniony w tym tygodniu. Źródła sugerują, że oboje przygotowują się do ćwiczeń, a Nuggets mają nadzieję, że będą oni dostępni do gry za 7-10 dni — pisze dziennikarz Brett Siegel.
Denver zajmują obecnie 5. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej z bilansem 38-24 oraz identyczną liczbą zwycięstw co Minnesota Timberwolves (38-23) oraz Houston Rockets (38-22). Gdyby sezon zakończył się w tym momencie, to w pierwszej rundzie play-offów zmierzyliby się właśnie z Wilkami.










