Pod koniec stycznia wydawało się, że Ja Morant jest pewniakiem do zmiany barw klubowych. Dziennikarze informowali, że Memphis Grizzlies są gotowi wysłuchać i zaakceptować oferty za swojego rozgrywającego, z którym jeszcze nie kilka sezonów temu wiązali ogromne nadzieje. Ostatecznie do transferu nie doszło, a zainteresowanie Morantem nie było zbyt duże — Jake Fischer donosi, że o rozgrywającego pytały właściwie tylko Sacramento Kings i Miami Heat. Ten stan rzeczy może zmienić się latem.
Nie jest to dla Memphis Grizzlies, lekko mówiąc, udany sezon. Niemal od początku drużyna miała problemy m.in. z zachowaniem swojego lidera Ja Moranta. Wraz z upływem kolejnych tygodni sytuacja się nie poprawiała, a wokół zespołu zaczęły coraz częściej pojawiać się plotki transferowe mówiące o odejściu rozgrywającego. Gdy Grizzlies najpierw pożegnali się z Jarenem Jacksonem Jr., stało się jasne, że prędzej czy później Morant także odejdzie.
I choć dziennikarze informowali o potencjalnych zainteresowanych, Morant został w Memphis po zamknięciu okienka transferowego i tutaj dogra aktualny sezon regularny. Pod koniec stycznia pojawiły się informacje, że Grizzlies są gotowi wysłuchać i zaakceptować oferty za Moranta. Ostatecznie jednak żadna z nich nie zdołała przekonać władz klubu do transferu.
Dziennikarz Jake Fischer donosi, że nie było zbyt wielu zainteresowanych ściągnięciem Moranta do siebie. Przed zamknięciem okienka transferowego pytali o niego tylko Miami Heat i Sacramento Kings. — Sacramento wykazywało jedynie umiarkowane zainteresowanie. Podobno Miami także pytało o Moranta, ale tylko z myślą pozyskania go w ramach transakcji podobnej do tej, w której Waszyngton pozyskał Trae Younga. Heat nie zabiegali o niego w dniach poprzedzających trade deadline, ponieważ ich głównym celem był Giannis Antetokounmpo — przekazał Fischer.
Fischer zauważa, że Grizzlies latem ponownie będą chcieli oddać Moranta, a kolejnym zainteresowanym pozyskaniem go mogą być władze Milwaukee Bucks. Z jego informacji wynika, iż drużyny mają przekonanie, że Bucks widzą w Morancie następcę Giannisa lub gracza, z którym Grek może stworzyć duet gotowy walczyć o najwyższe cele.
W tym sezonie Morant zagrał w zaledwie 20 spotkaniach, w których osiągał średnio 19,5 punktu, 3,3 zbiórki i 8,1 asysty. Aktualnie znajduje się poza rotacją ze względu na problemy z łokciem.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










