Los Angeles Lakers przegrali jednym punktem z Orlando Magic (109:110) po dramatycznej końcówce, która pozostawiła kibiców i ekspertów z pytaniem: dlaczego Luka Doncić nie oddał rzutu na zwycięstwo mając czystą pozycję? Po meczu Słoweniec musiał się tłumaczyć ze swojej decyzji.
W decydującym posiadaniu Doncić wyszedł na obwód i wydawało się, że ma idealną okazję do oddania decydującego rzutu. Gwiazdor Lakers jednak się zawahał i podał do LeBrona Jamesa, który zmuszony był do oddania rzutu z trudnej pozycji.
Może najpierw przyjrzyjmy się tej sytuacji:
Spotkanie Lakers – Magic miało kilka zwrotów akcji. Orlando odrobiło w pewnym momencie dwucyfrową stratę z początku i wyszło na pięć punktów przewagi na około 5:30 przed końcem. Lakers odpowiedzieli trójką Rui Hachimury na 2:14 przed końcem, która dała im prowadzenie. Potem Desmond Bane trafił ważną trójkę na 34,6 sekundy przed końcem i znów przechylił szalę na stronę Magic, ale Lakers jeszcze raz zdobyli punkty – Luka Doncić wybijał z autu i znalazł LeBrona pod koszem, a ten skończył wsadem, odzyskując prowadzenie dla Jeziorowców.
W ostatnich sekundach Magic zebrali piłkę w ataku i przypadkowo wpadła ona w ręce Wendella Cartera, który trafił spod kosza. W odpowiedzi Doncić mógł rzucać z dystansu, ale się zawahał i dość późno oddał piłkę Jamesowi, który musiał oddać desperacki rzut. Być może to zawahanie kosztowało Lakers wygraną.
Na pomeczowej konferencji Słoweniec wziął winę na siebie, tłumacząc proces myślowy, który doprowadził do tej decyzji. Przyznał, że choć widział przestrzeń, zawahał się ze względu na odległość od kosza. – Wiedziałem, że jestem wolny, ale pomyślałem, że jestem trochę za daleko – wyjaśnił Doncić. – Próbowałem zrobić jeden kozioł, żeby być bliżej… pewnie powinienem był inaczej to rozegrać – dodał.
Zamiast rzutu Luka zatrzymał kozłowanie i podał do LeBrona. Jak sam przyznał, sytuację skomplikował fakt, że drużyna nie miała już możliwości wzięcia czasu. – Zobaczyłem, że jest wolny, nie chciałem stracić piłki, a nie mieliśmy już przerw na żądanie – mówił Doncić. – Ale jak powiedziałem, nie powinienem był przerywać kozłowania, powinienem był zaatakować. Myślałem, że wypracuję sobie czystą pozycję. To moja wina – stwierdził Doncić.
Dziennikarze dopytywali, czy na wahanie Luki wpłynął brak rytmu rzutowego w tym spotkaniu. Zawodnik przyznał, że mogło to mieć pewne znaczenie, ale kluczowa była jego ocena czasu pozostałego do końca meczu. – Może trochę tak… ale wiesz, myślałem, że jest wystarczająco dużo czasu. Było około 7 sekund, myślałem, że to wystarczy, żeby wypracować lepszą pozycję – dodał.
Mimo że Luka zdobył w tym meczu 22 punkty i miał 15 asyst i dziewięć zbiórek, to nie może go zaliczyć do udanych. Trafił tylko sześć z 16 rzutów za dwa punkty i zaledwie dwa z dziesięciu za trzy (8/24 z gry). Szczególnie świadomość tych 2/10 za trzy mogła sprawić, że dlatego się zawahał.
LeBron James, który otrzymał piłkę w trudnej sytuacji, również skomentował to zdarzenie. Z jego perspektywy zagrywka została rozegrana poprawnie, a Luka miał świetną pozycję. – Myślałem, że mieliśmy dobrą okazję. Luka wyszedł na czystą pozycję i wyglądało na to, że po prostu stracił równowagę, nie miał rytmu z piłką, cokolwiek to było… i to pozwoliło obrońcy wrócić przed niego. Zrealizowaliśmy zagrywkę. Nie oddaliśmy rzutu, którego chcieliśmy, ale wykonaliśmy plan. Ja też byłem trochę wybity z równowagi, kiedy mi podał. Myślałem, że on miał świetną pozycję, ale… taki jest mój punkt widzenia – powiedział po meczu LeBron.
Lakers przegrali drugi mecz z rzędu (czwarta porażka w sześciu ostatnich spotkaniach) i spadli w tabeli na 6. miejsce na Zachodzie. Teraz czekają ich cztery mecze z drużynami niżej w tabeli (na wyjeździe z Suns i Warriors oraz u siebie z Kings i Pelicans).
Skróty, wyniki i relacje dzisiejszych meczów:










