Na początku sezonu regularnego wydawało się, że Oklahoma City Thunder zamiotą konkurencję i z ogromną przewagą zdobędą najlepszy bilans w NBA. Jednak wraz z kolejnymi tygodniami zespół zaczął coraz częściej przegrywać — najpierw głównie z San Antonio Spurs, a później także z innymi drużynami. W międzyczasie aspiracje do miana najlepszej drużyny rozgrywek regularnych zgłosili Detroit Pistons, a ich lider, Cade Cunningham, twierdzi, że jest najbardziej wartościowym graczem sezonu.
Gdy Detroit Pistons bardzo dobrze weszli w nowy sezon regularny, niektórzy eksperci przewidywali, że wraz z biegiem czasu młoda drużyna będzie przegrywała więcej meczów i nieco spadnie w tabeli. Na ten moment nic takiego nie ma jednak miejsca. Tłoki wygrały pięć ostatnich spotkań i z bilansem 42-13 są zdecydowanym liderem tabeli Konferencji Wschodniej. Aktualnie mają najmniej porażek w całej NBA i tylko jedno zwycięstwo mniej od Oklahoma City Thunder (ale też o dwa mecze rozegrane mniej).
Najlepszym graczem Pistons jest Cade Cunningham, który pokazał pełnię swoich umiejętności w wygranym niedawno starciu z New York Knicks. Rozgrywający zanotował 42 punkty, 13 asyst i osiem zbiórek, a prowadzona przez niego ekipa nie miała problemu ze zdobyciem wypełnionej Madison Square Garden. Po spotkaniu dziennikarz ESPN zapytał Cunninghama o to, czy czuje się najbardziej wartościowym zawodnikiem sezonu regularnego.
— Myślę, że jestem MVP. A jeśli się ze mną nie zgadzasz, to twoja opinia — stwierdził lider Pistons.
Aktualnym MVP sezonu regularnego jest Shai Gilgeous-Alexander, lider Thunder. Bardzo długo wydawało się, że jego pozycja jest niezagrożona. Jednak znakomita postawa Pistons i Cunninghama może zmusić głosujących do zmiany decyzji. Nie należy zapominać także o czającym się cały czas Nikoli Jokiciu z Denver Nuggets. W ostatnim poglądowym głosowaniu przeprowadzonym przez ESPN Shai wciąż zdecydowanie prowadzi, drugi jest Jokić, a Cunningham trzeci.
Cunningham w tym sezonie notuje średnio 25,5 punktu, 5,8 zbiórki, 9,8 asysty, 1,4 przechwytu i 0,9 bloku na mecz.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










