Kiedy nadchodzi luty, oczy całego koszykarskiego świata zwracają się w stronę Weekendu Gwiazd. Jednak tegoroczne święto NBA zostanie przyćmione przez nieobecność jednej z największych ikon dyscypliny. Komisarz ligi, Adam Silver, oficjalnie ogłosił, że kontuzjowanego Stephena Curry’ego w składzie drużyny „USA Stripes” zastąpi skrzydłowy Toronto Raptors, Brandon Ingram. Decyzja ta, chociaż sportowo wydaje się uzasadniona, wywołała falę dyskusji w kuluarach ligi.



Absencja Stephena Curry’ego nie jest jedynie stratą dla widowiska, ale przede wszystkim sygnałem ostrzegawczym dla Golden State Warriors. Rozgrywający zmaga się z zespołem bólowym stawu rzepkowo-udowego, potocznie zwanym „kolanem biegacza”. Chociaż 37-latek jest znany ze swojej waleczności, sztab medyczny jego drużyny postawił sprawę jasno – priorytetem jest pełna sprawność na decydującą fazę sezonu regularnego. Trener Steve Kerr także potwierdził, że gwiazdor potrzebuje dodatkowego czasu na odpoczynek, a jego powrót planowany jest dopiero na mecz z Boston Celtics, który odbędzie się już po przerwie na Weekend Gwiazd.

Jak podkreślają dziennikarze związani z klubem, rezygnacja z udziału w mimo wszystko pokazowym meczu jest elementem długofalowej strategii. Nie chodzi tu o to, by weteran zaciskał zęby i wytrzymał ból przez jedną noc, lecz o to, by był w pełni dostępny do gry w momencie, gdy sytuacja w tabeli zacznie się zaostrzać. Liczby tylko to potwierdzają — w tym sezonie bez Stepha w składzie Warriors zanotowali bilans 5–9, co sprawia, że jego regeneracja ma kluczowe znaczenie dla przyszłości zespołu. Tym bardziej, że ósma na tę chwilę lokata na Zachodzie jeszcze nie gwarantuje udziału nawet w fazie play-in.

Na zastępcę legendy GSW wybrany został Brandon Ingram, dla którego ta nominacja jest szczególnym wyróżnieniem. To jego drugi wybór do Meczu Gwiazd w karierze, a pierwszy od sezonu 2019-2020, kiedy to reprezentował jeszcze barwy New Orleans Pelicans. 28-latek, który trafił do Toronto Raptors w ubiegłym roku w ramach wymiany, na swój debiut w nowych barwach musiał czekać aż do jesieni ze względu na uraz kostki. Od tamtej pory stał się jednak kluczowym elementem ofensywy kanadyjskiego zespołu, notując średnio 22 punkty, 5,8 zbiórki i 3,7 asysty na mecz.

Co prawda to Scottie Barnes jako pierwszy reprezentant Raptors został wybrany do tegorocznego All-Star Game, jednak to Ingram jest liderem zespołu pod względem punktów i w wyraźny sposób podniósł efektywność ofensywy Toronto w ataku pozycyjnym. Teraz skrzydłowy stanie u boku takich legend jak LeBron James, Kevin Durant czy Kawhi Leonard, starając się wypełnić lukę po najbardziej utytułowanym strzelcu w historii NBA.

Nie da się jednak ukryć, że wybór grającego na Wschodzie Ingrama jako zastępcy zawodnika z Konferencji Zachodniej wzbudził spore emocje, zwłaszcza wśród fanów Philadelphia 76ers. Po raz kolejny głośno zrobiło się o rzekomej niechęci ligi do Joela Embiida. Środkowy z Miasta Braterskiej Miłości, mimo opuszczenia części spotkań, notuje imponujące statystyki na poziomie 26,6 punktu oraz 7,5 zbiórki na mecz, wracając do formy pozwalającej mu uważać się za jednego z najlepszych centrów świata. Decyzja Adama Silvera pokazuje jednak, że liga w tym przypadku postawiła na wszechstronność Brandona i jego stabilną formę, jaką osiągnął w barwach Raptors.

Kolejna już zmiana personalna z pewnością nie pozostanie bez wpływu na przebieg Meczu Gwiazd, który w tym roku zostanie rozegrany w nowej, trzyzespołowej formule mini-turnieju. USA Stripes, z Ingramem w składzie, zmierzą się z USA Stars oraz Team World (Resztą Świata). Brak Curry’ego oznacza utratę unikalnego elementu błyskawicznych serii rzutowych zza łuku.

Weteran z Golden State to typ zawodnika, który potrafi odmienić losy meczu w dwie minuty. Pod jego nieobecność drużyna trenowana przez Mitcha Johnsona z San Antonio Spurs będzie musiała częściej korzystać z fizyczności skrzydłowych i ataku z półdystansu — obszaru, w którym Ingram czuje się najlepiej. Dla lidera Raptors to szansa, by potwierdzić, że jego obecność w gronie gwiazd to coś więcej niż jednorazowy epizod.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments