W świecie zawodowej koszykówki, gdzie lojalność często ustępuje miejsca chłodnej kalkulacji, transfer Jareda McCaina do Oklahoma City Thunder stał się jednym z najszerzej komentowanych wydarzeń tegorocznego trade deadline. Podczas gdy fani Philadelphia 76ers wciąż próbują zrozumieć powody rozstania z obiecującym zawodnikiem, generalny menedżer Daryl Morey nie pozostawia złudzeń co do motywów swojej decyzji, swoimi szczerymi wypowiedziami wywołując niemałe kontrowersje.



Decyzja o wymianie Jareda McCaina, podjęta zaledwie półtora roku po tym, jak został wybrany przez Philadelphia 76ers z 16. numerem w drafcie, wywołała falę komentarzy. Daryl Morey nie krył szczerości, mówiąc wprost: – Jestem przekonany, że sprzedaliśmy go w momencie, w którym jego wartość była możliwie najwyższa.

Menedżer ekipy z Miasta Braterskiej Miłości zaznaczył, że klub nie planował rozstania z zawodnikiem, jednak zainteresowanie okazało się zbyt duże, by je zignorować. Jego zdaniem jedynym momentem, w którym cena za zawodnika mogła być jeszcze wyższa, był jego znakomity debiutancki sezon.

Będę szczery, sami nie szukaliśmy możliwości sprzedaży. To inne zespoły zgłaszały się do nas z ofertami z gatunku tych nie do odrzucenia. Ktoś mógłby powiedzieć: „bo to dobry gracz” — i ja się z tym zgadzam. Doszliśmy jednak do wniosku, że to, co otrzymaliśmy, przewyższa przyszłą wartość, jaką McCain mógłby wnieść do naszej organizacji – wyjaśnił Morey swój punkt widzenia.

Dla samego zawodnika wiadomość o transferze była zaskoczeniem, które nadeszło w zupełnie nieoczekiwanym momencie. McCain przyznał, że wcześniej nie docierały do niego żadne sygnały ze strony władz klubu, mogące zapowiadać taki obrót spraw.

– Byliśmy w autobusie na lotnisko, kiedy zadzwonił telefon. Przedtem nie miałem żadnych przeczuć, nie widziałem żadnych znaków. Szczerze? Nie wierzyłem, że to się wydarzy – wspominał nowy zawodnik Oklahoma City Thunder.

Nagłe rozstanie z dotychczasowym pracodawcą miało dla 21-latka ogromny ładunek emocjonalny. Pierwszą osobą, której przekazał tę wiadomość, był lider zespołu, Tyrese Maxey, a sama rozmowa szybko przerodziła się w pełną wzruszeń wymianę zdań. Choć McCain był wyraźnie zaskoczony sytuacją, starał się zachować profesjonalizm w obliczu nowego etapu kariery.

– Pozwalam sobie przeżywać wszystkie emocje. To naturalne. Daję sobie przestrzeń, ale jednocześnie wiem, że trzeba działać szybko. Wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Przechodziłem już przez wzloty i upadki. Moje życie jest niesamowite — mogę grać w koszykówkę i dostawać za to pieniądze – powiedział podczas pierwszej konferencji prasowej w nowym klubie.

Wracając jednak do meritum, menedżer Sixers miał sprytny plan, który chyba nie do końca udało się zrealizować. Strategia zakładała szybkie wzmocnienie składu wokół Joela Embiida, zaś wybory w drafcie pozyskane w ramach wymiany za McCaina – jeden w pierwszej rundzie i trzy w drugiej – miały posłużyć jako kapitał do kolejnych transferów. Te jednak ostatecznie nie doszły do skutku.

– Chcieliśmy wykorzystać te wybory, by wzmocnić zespół tu i teraz. Czujemy, że ta transakcja ustawia nas lepiej na przyszłość, ale rozumiemy też, że chociaż szukaliśmy natychmiastowych wzmocnień, to ostatecznie nic się nie zmaterializowało – tłumaczył Morey.

Eksperci zwracają uwagę, że wyraźny spadek formy McCaina — z 15,3 punktu na mecz w debiutanckim sezonie do zaledwie 6,6 w obecnym — w którym na pewno sporą rolę miała kontuzja kolana, przez którą młody koszykarz wcześniej zakończył poprzednią kampanię, mógł odegrać kluczową rolę w decyzji Filadelfii o „wyjściu z inwestycji”. Dodatkowo obecność młodych talentów na obwodzie, takich jak Maxey i V.J. Edgecombe, sprawiła, że długoterminowa rola 21-latka w rotacji zespołu stanęła pod znakiem zapytania, o czym świadczą chociażby „zesłania” do G League.

Czy jednak sprzedaż zawodnika, którego Morey uznał za będącego w kryzysie formy, okaże się mistrzowskim ruchem, czy kosztowną pomyłką? Cytując klasyka, „czas pokaże”. Przed Jaredem – jeśli uniknie kolejnych urazów – wciąż lata gry w koszykówkę. Niewykluczone, że Sam Presti znów widzi więcej niż inni, a sztab szkoleniowy z Oklahomy będzie w stanie wprowadzić swojego nowego zawodnika z powrotem na właściwe tory. Thunder mogą być tym bardziej zadowoleni, że rozwój McCaina, któremu talentu nie można odmówić, śledzili już podczas treningów przed draftem w 2024 roku, a teraz mają go u siebie.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments