Jaxson Hayes nie zagra w najbliższym meczu Los Angeles Lakers. Powód? Odepchnięcie maskotki Washington Wizards, do którego doszło w styczniu podczas przedmeczowej prezentacji składów obu drużyn. Chociaż zdania kibiców i ekspertów są podzielone, zdaniem władz ligi środkowy zasłużył na karę zawieszenia na jedno spotkanie.
Do feralnego zdarzenia doszło 30 stycznia w Capital One Arena w Waszyngtonie, podczas prezentacji zawodników Los Angeles Lakers i Washington Wizards. Jaxson Hayes, środkowy przyjezdnych, odepchnął wówczas maskotkę ekipy gospodarzy, znaną jako G-Wiz. Władze ligi zdecydowały się zareagować, przez co środkowy z Miasta Aniołów będzie pauzował przez jeden mecz.
Nałożona kara obejmuje spotkanie zaplanowane na 5 lutego, w którym Lakers zmierzą się na własnym parkiecie z Philadelphia 76ers. Zawieszenie wiąże się również z konsekwencjami finansowymi — 25-latek nie otrzyma wynagrodzenia za mecz, w którym dojdzie do tej przymusowej absencji.
Oceny samego incydentu różnią się w zależności od źródła. Część obserwatorów interpretuje całe zajście jako niegroźne nieporozumienie, inni wskazują na specyfikę roli G-Wiza, który często wchodzi w interakcje z zawodnikami, próbując ich zdekoncentrować. Taki kontekst mógł mieć wpływ na zachowanie Hayesa. Mimo że maskotka nie odniosła żadnych obrażeń, liga uznała zdarzenie za wystarczająco poważne, by sięgnąć po sankcje dyscyplinarne.
Z perspektywy sportowej absencja podkoszowego w najbliższym spotkaniu nie powinna znacząco wpłynąć na postawę Lakers. W tym sezonie Jaxson pełnił głównie rolę rezerwowego — w 41 występach notował średnio 6,4 punktu i 3,8 zbiórki na mecz. Dla samego zawodnika zawieszenie oznacza mimo wszystko przerwę w rywalizacji. W tym czasie będzie mógł skoncentrować się na przygotowaniach do konkursu wsadów, w którym weźmie udział.
Czy jednak kara nałożona przez NBA w ogóle była konieczna? Decyzja o zawieszeniu wywołała dyskusję fanów i komentatorów w mediach społecznościowych. Część z nich wskazuje, że kontakt z maskotką przed meczem powinien być traktowany z przymrużeniem oka i nie skutkować poważnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi. Inni z kolei podkreślają, że ligowi oficjele powinni zachować spójność w egzekwowaniu zasad bezpieczeństwa — nawet wobec osób przebranych za maskotki, jeśli uczestniczą one w meczach.
Zawieszenie Hayesa zwraca uwagę na to, że w najlepszej koszykarskiej lidze świata nie istnieje strefa wolna od odpowiedzialności. Nawet pozornie marginalne zdarzenia sprzed meczu mogą przełożyć się na konkretne sankcje, co w końcowej fazie sezonu i w okresie poprzedzającym Weekend Gwiazd nabiera szczególnego znaczenia.










