Mamy weekend, a to oznacza, że znów możemy rozkoszować się zmaganiami najlepszej ligi świata o przyjaznej dla nas porze. Dziś w akcji będziemy mogli oglądać San Antonio Spurs, którzy z czterech ostatnich spotkań wygrali tylko dwa i znów próbują wrócić do regularnego wygrywania. W szranki staną jednak z Charlotte Hornets, którzy mają za sobą zaskakującą serię pięciu kolejnych zwycięstw, czyli najdłuższą obecnie – razem z New York Knicks – w całej lidze.



[18:00] Charlotte Hornets – San Antonio Spurs

Szybki rzut oka na ligową tabelę natychmiast pokazuje, że obie ekipy znajdują się w całkowicie innym położeniu. San Antonio Spurs w dalszym ciągu nie tyle gonią Oklahoma City Thunder, o ile próbują złapać nieco dystansu nad Denver Nuggets, którzy przecież odzyskali już Nikolę Jokicia.

Ostrogi (32-15) mają obecnie jedno zwycięstwo mniej od ekipy z Kolorado (33-16), ale jedna porażka mniej plasuje ich o pozycję wyżej. Na ten moment podopieczni Mitcha Johnsona nie mają większych powodów, by spoglądać na Houston Rockets (29-17) czy Los Angeles Lakers (29-18).

Charlotte Hornets są z kolei niemal całkowitym przeciwieństwem. Obecnie możne okrzyknąć ich tytułem „best of the rest”, bo legitymują się najlepszym bilansem (21-28) spośród wszystkich zespołów (Wschód i Zachód), które nie łapią się nawet do turnieju play-in i to oni muszą tutaj gonić.

Jeszcze do niedawna mogłoby się wydawać, że taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Szerszenie odnotowały jednak imponującą serię pięciu zwycięstw z rzędu, pokonując po drodze m.in. Orlando Magic, Philadelphia 76ers czy Dallas Mavericks.  Nie są to rywale z najwyższej półki, ale to wystarczyło, by przykuć uwagę całej ligi.

W czterech z pięciu tych spotkań najlepszym punktującym Charlotte był Brandon Miller, który odnotował w tych występach średnio 24 punkty, 5,6 zbiórki, 3,6 asysty oraz 1,0 przechwyt na mecz, trafiając przy tym zawrotne 58,8% wszystkich rzutów z gry, w tym aż 50,0% zza łuku.

Nie tylko na niego warto będzie dzisiaj zwrócić szczególną uwagę. Regularnie błyszczy również debiutant Kon Knueppel, który ostatnio stoczył kapitalny pojedynek z Cooperem Flaggiem, notując 34 oczka (8/12 zza łuku). W ostatnim rankingu debiutantów (z 27 stycznia) to właśnie gracz Hornets zajmuje pierwsze miejsce. Warto więc zobaczyć, jak jeden z głównych kandydatów do ROTY odnajdzie się w starciu ze Spurs.

Co z kolei możemy powiedzieć o San Antonio? W dzisiejszym meczu na pewno nie zagra Jeremy Sochan. Nie chodzi tutaj o założenia, że trener Johnson znów nie da mu okazji do wyjścia na parkiet. Reprezentant Polski zmaga się obecnie z drobnym urazem uda. Pod znakiem zapytania stoi również występ Juliana Champagnie.

Sochan otrzymał od klubu pozwolenie na poszukiwania nowego pracodawcy. Ostatecznie to od klubu zależy, jaka decyzja zostanie podjęta, ale wygląda na to, że kierownictwo ufa Mitchowi Johnsonowi, który nie widzi dla Polaka miejsca w klubie. Cały czas czekamy na rozwój wydarzeń, ale jeżeli transfer ma mieć miejsce jeszcze tym sezonie, to Ostrogi mają zaledwie kilka dni na jego realizację.

Spurs są obecnie drugą siłą w lidze pod względem średniej liczby zbiórek (46,3). Hornets również plasują się stosunkowo wysoko (45,7), więc walka na tablicach powinna być zażarta. Pod tym względem dominuje oczywiście Victor Wembanyama, który łapie średnio 11,2 zbiórek na mecz.

Francuz cały czas liczy się w walce o tytuł Najlepszego Defensora Sezonu. Jego największym rywalem jest nie tyle Chet Holmgren, o ile własne zdrowie. Wemby ma na koncie 33 występy, a żeby liczyć się w klasyfikacjach, musi mieć ich co najmniej 65. To oznacza, że musi wystąpić w 32 z 35 pozostałych spotkań Ostróg.

Warto przyjrzeć się występowi De’Aarona Foxa, który ostatnio gra mocno w kratkę. Często nie musi on po prostu stawać na wysokości zadania, by Spurs mogli odnieść zwycięstwo, ale oprócz 31 punktów, pięciu asyst i pięciu zbiórek przeciwko Utah Jazz, w ostatnich spotkaniach notował kolejno 14, 14, 12 oraz 18 oczek. Dziś stanie naprzeciwko szalejącego często LaMelo Balla.

Hornets mogą być na fali, ale nie ulega wątpliwości, że to gracze San Antonio będą faworytem tej rywalizacji. Potwierdzają to m.in. kursy ofertowane przez Superbet. Ten na zwycięstwo Spurs wynosi w momencie publikacji 1.58.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments