Jeszcze przed początkiem czwartej kwarty starcie pomiędzy Los Angeles Lakers i Cleveland Cavaliers było właściwie rozstrzygnięte. Gdy przewaga drużyny z Ohio urosła już niemal do 30 punktów, na parkiecie w ekipie Lakers pojawili się rezerwowy, w tym Bronny James. Kilka minut później na trybunach hali w Cleveland zrobiło się głośniej — Bronny zaliczył serię zagrań, po których siedzący na ławce LeBron mógł być dumny.
Bronny James spędził na parkiecie w Cleveland niemal dziewięć minut — w tym czasie spotkanie było już rozstrzygnięte na korzyść Cavaliers. Ich przewaga w czwartej kwarcie oscylowała w okolicach 30 punktów. Szansę na pokazanie się dostali od trenera J.J. Redicka rezerwowi. Syn LeBrona Jamesa pokazał, że być może jest w nim gdzieś ukryty zawodnik mogący z powodzeniem grać w NBA.
Zaczęło się na trzy minuty i 30 sekund przed końcową syreną. Bronny przechwycił piłkę i pobiegł z nią na kosz. Akcję zakończył jednoręcznym wsadem, po którym kibice nieco się ożywili. Siedzący już wtedy na ławce LeBron z uśmiechem na twarzy obserwował popisy syna.
Pół minuty później Bronny dostał piłkę z boku, zgubił obrońcę na zasłonie i przymierzył zza łuku. Na dwie minuty przed końcem ponownie spróbował szczęścia zza łuku. I ponownie trafił. Kibice wyraźnie się ożywili. Były to jednak jego ostatnie punkty w tym meczu — ostatecznie skończył zawody z ośmioma „oczkami”, dwoma zbiórkami, asystą i przechwytem. Zaliczenie takiej serii udanych zagrań w miejscu, w którym karierę zaczynał jego ojciec było dla niego z pewnością dużym wydarzeniem.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej kwarcie, którą Cavaliers wygrali różnicą 20 punktów (42:22). Dzisiaj LeBron zdobył zaledwie 11 punktów, do których dołożył pięć asyst, ale miał też przy tym aż sześć strat. Luka Doncić był najlepszym strzelcem Lakers z 29 punktami na koncie.
Cavs do wygranej poprowadził Donovan Mitchell, który zdobył 25 punktów w 29 minut spędzonych na parkiecie. Jaylon Tyson dołożył 20 punktów. Świetnie w roli strzelca z ławki spisał się za to De’Andre Hunter (19 punktów w 21 minut).
Nie był to zwykły mecz dla LeBrona — uronił nawet kilka łez w chwili, gdy Cavaliers odtworzyli upamiętniające go nagranie:
Choć przebieg spotkania był, jaki był, to nie obyło się bez kontrowersji. Doncić spadł z podwyższonego parkietu i doznał kontuzji:
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Czy słuchałeś już nowego odcinka podcastu PROBASKET?










