W nocy ze środy na czwartek Los Angeles Lakers grali w Cleveland. Największym wydarzeniem tej nocy miał być powrót LeBrona Jamesa do hali, w której rozpoczynał swoją karierę i do klubu, z którym zdobył w 2016 roku mistrzostwo. Niestety w piątej minucie meczu Luka Doncić doznał kontuzji stawu skokowego. Wszystko przez to, że po rzucie z dystansu noga Słoweńca zsunęła się z krawędzi podwyższonego parkietu. Luka wrócił do gry, ale jak to w przypadku skręconych stawów skokowych bywa, konsekwencje mogą być widoczne i odczuwalne dopiero następnego dnia. Ta sytuacja wywołała dyskusję o bezpieczeństwie zawodników.
Do zdarzenia doszło w piątek minucie spotkania, gdy Doncić oddał rzut za trzy i lądując na jednej nodze zrobił jeszcze kilka małych kroczków czy też skoków i jego noga osunęła się z krawędzi parkietu. Lakers musieli poprosić o czas, a Luka udał się do szatni.
Po krótkiej nieobecności Doncić wrócił na parkiet (zegar pokazywał 1:32 w pierwszej kwarcie). Po meczu nie ukrywał jednak, że sytuacja wyglądała groźnie. – Trochę się przestraszyłem… oglądając wideo, mam wrażenie, że miałem trochę szczęścia – mówił, podkreślając, że ból czuć bardziej dopiero później, dlatego spróbował grać dalej.
Trener Lakers za to nie owijał w bawełnę. Gdy po spotkaniu zapytano go o podwyższony parkiet w Cleveland i ryzyko przy krawędzi, odpowiedział wprost. – To absolutnie zagrożenie dla bezpieczeństwa – stwierdził i dodał, że nie rozumie, dlaczego to wciąż tak wygląda. W tej samej wypowiedzi zwrócił uwagę na bezradność klubów. – Można składać formalne skargi… a i tak często nie widać żadnej zmiany – powiedział JJ Redick.
To ważne, bo Redick nie mówił o abstrakcyjnej filozofii bezpieczeństwa, tylko o bardzo konkretnym elemencie infrastruktury. Ta różnica między podłogą, a parkietem jest w hali w Cleveland bardzo duża, bo około 25 centymetrów!
Tak wyglądała ta sytuacja:
Dlaczego parkiet w Cleveland jest inny?
Konstrukcja hali w Cleveland od lat jest opisywana jako unikatowa w NBA. Jak relacjonują amerykańskie media, parkiet Cavaliers jest podniesiony, by umożliwić funkcjonowanie lodowiska hokejowego pod spodem. Choć wiele drużyn NBA dzieli obiekty z hokejem, to w Cleveland wyróżnia się właśnie tą wyraźną krawędzią i dużą różnicą wysokości w miejscu, gdzie kończy się parkiet koszykarski.
Sama hala, do niedawna znana jako Rocket Mortgage FieldHouse, a obecnie funkcjonująca pod nazwą Rocket Arena, przeszła w ostatnich latach modernizację i zmianę brandingu, ale temat podwyższonej podłogi wraca przy kolejnych incydentach.
Wątek tej krawędzi parkietu w Cleveland ma już w NBA swoją historię i to niestety bolesną. W listopadzie 2023 roku Dru Smith (Miami Heat) doznał poważnej kontuzji kolana, gdy po akcji obronnej znalazł się przy brzegu parkietu i wpadł w tę właśnie. Smith uszkodził więzadło w kolanie (ACL), a jego uraz był bezpośrednio związany z tym, że zsunął się z podwyższonej części parkietu przy ławce Cavaliers.
Co istotne, sprawa nie skończyła się wtedy na medialnym oburzeniu. Według relacji z tamtego okresu Heat mieli kontaktować się z ligą, zgłaszając zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa tej konstrukcji.
Doncić przyznał wprost, że właśnie ten obraz wrócił mu do głowy, gdy po upadku złapał się za nogę. W tym sensie jego strach nie był przesadą, bo widział już przykład zawodnika, którego sezon zakończył się w podobnych okolicznościach.
Sam Luka starał się nie zamieniać pomeczowej wypowiedzi w publiczną krucjatę. Z jednej strony mówił o szczęściu i strachu, z drugiej dorzucił znamienną uwagę: – To jedyne takie boisko, więc to chyba moja wina. Muszę przestać tak skakać.
Gdy padło pytanie, czy będzie naciskał na ligę w sprawie zmian, odpowiedział krótko: – Nie wiem… nie wciągajcie mnie w to.
Redick z kolei podkreślił, że ewentualne decyzje i modyfikacje są „powyżej jego poziomu„, co dobrze pokazuje, dlaczego temat wraca falami, zwykle dopiero po kolejnej kontuzji.
Cavaliers wygrali ten mecz wyraźnie 129:99. Donovan Mitchell zdobył 25 punktów, a Cavs odjechali w trzeciej kwarcie, którą wygrali 42:22. Doncić skończył spotkanie z 29 punktami, sześcioma asystami i pięcioma zbiórkami.
Warto przeczytać o łzach LeBrona Jamesa i wspaniałym doświadczeniu dla jego rodziny – to także sytuacja z tego meczu w Cleveland.
Czy słuchałeś już nowego odcinka podcastu PROBASKET?










