Za niecałe dwa tygodnie dobędzie się siedemdziesiąty piąty Mecz Gwiazd. Na liście uczestników znalazły się największe nazwiska, reprezentujące najwyższy koszykarski poziom od wielu lat. Przyjrzymy się również tym, którzy zostali w tym roku pominięci.



Weekend Gwiazd NBA to kultowe wydarzenie w kalendarzu każdego sezonu NBA. W ciągu trzech dni emocjonującego widowiska, odbędzie się Mecz Gwiazd, który poza sobotnimi konkursami jest największą atrakcją. Władze ligi ogłosiły listę rezerwowych, którzy zagrają w meczu. Od doświadczonych weteranów, takich jak LeBron James i Kevin Durant, po nowe twarze, takie jak Jalen Johnson i Chet Holmgren.

W Meczu Gwiazd 2026 wystąpią następujący przedstawiciele Wschodu: Giannis Antetokounmpo, Jaylen Brown, Jalen Brunson, Cade Cunningham, Tyrese Maxey. Wśród reprezentantów Zachodu znaleźli się Stephen Curry, Luka Doncić, Shai Gilgeous-Alexander, Nikola Jokić i Victor Wembanyama.

Oto lista rezerwowych graczy All-Star Game z każdej konferencji:

Rezerwowi Wschodu:

  • Donovan Mitchell
  • Norman Powell
  • Pascal Siakam
  • Jalen Duren
  • Scottie Barnes
  • Jalen Johnson
  • Karl-Anthony Towns

    Rezerwowi Zachodu:
  • Deni Avdija
  • Devin Booker
  • Anthony Edwards
  • Jamal Murray
  • LeBron James
  • Kevin Durant
  • Chet Holmgren

W tym roku Konferencja Wschodnia NBA może pochwalić się kolejnymi nowymi graczami w Meczu Gwiazd. W popularnym wydarzeniu po raz pierwszy wystąpią: Norman Powell (Miami Heat), Jalen Johnson (Atlanta Hawks) i Jalen Duren (Detroit Pistons). Oprócz debiutantów, Wschód będzie miał w swoich szeregach znanych i utalentowanych zawodników. Wśród nich znajdą się rezerwowi, tacy jak Donovan Mitchell (sześciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd) i Karl-Anthony Towns (pięciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd).

Z drugiej strony, Konferencja Zachodnia ma w składzie All-Star jednych z najbardziej utytułowanych weteranów w historii NBA. LeBron James zaliczy swój 22. występ w Meczu Gwiazd, co jest osiągnięciem bezprecedensowym pod każdym względem. Ale warto dodać, że Król James po raz pierwszy wystąpi w tym meczu jako rezerwowy. Nie trzeba dodawać, że trudno przeoczyć bogactwo talentów na Zachodzie.

Równie godne uwagi są kandydatury Jamala Murraya, Deniego Avdiji i Cheta Holmgrena, którzy po raz pierwszy w swojej karierze zostali wybrani do składu All-Star. Podczas gdy Murray od dawna ocierał się o powołanie do Meczu Gwiazd, zarówno Avdija, jak i Holmgren zrobili kolejny krok w swojej karierze, słusznie zdobywając miejsce wśród gwiazd.

Ogólnie rzecz biorąc, lista gwiazd obu konferencji jak co roku wygląda imponująco. Trudno jednak nie zauważyć utalentowanych zawodników, którzy zostali pominięci.

Środkowy Miami Heat, Bam Adebayo, jest jednym z wielu zawodników o gwiazdorskim statusie, którzy nie zostali wybrani w tym roku. Chociaż niektórzy eksperci podkreślają nieregularność Adebayo w tym sezonie, biorąc pod uwagę, że jest on twarzą Heat i notuje średnio 18,1 punktu, 9,8 zbiórki i 1,0 przechwytu na mecz. Mimo to, niektórzy mogli spodziewać się jego nominacji.

Oprócz Adebayo, można argumentować, że w tym roku do Meczu Gwiazd nie trafili inni gracze czołowych zespołów Konferencji Wschodniej, m.in. Derrick White i Brandon Ingram.

Pod nieobecność Jaysona Tatuma, White odegrał kluczową rolę w utrzymaniu konkurencyjności Boston Celtics, obok Jaylena Browna, który został wybrany do składu All-Star. Jednak ze średnimi 17,2 punktu, 4,5 zbiórki i 5,4 asysty na mecz w tym sezonie, jego statystyki mogły nie być wystarczająco imponujące, aby zapewnić sobie miejsce na liście.

Tymczasem Brandon Ingram, wraz ze Scottiem Barnesem, są siłą napędową Toronto Raptors w tym sezonie. Pomimo tego, że został najlepszym strzelcem drużyny w tym sezonie, ze średnimi 21,9 punktu, 5,9 zbiórki i 3,7 asysty na mecz, Ingram po raz kolejny nie załapał się do Meczu Gwiazd.

Kolejną supergwiazdą, która nie pojawi się w tegorocznym Meczu Gwiazd, jest Joel Embiid, gwiazdor Philadelphia 76ers. Lider Philly ostatni raz wystąpił na tej imprezie w 2024 roku. W ostatnich dwóch tygodniach Embiid gra na poziomie MVP, a w rozgrywkach 2025/26 notuje średnio 26,2 punktu i 7,5 zbiórki na mecz.

W Meczu Gwiazd nie zagrają również liderzy Orlando Magic, w postaci Paolo Banchero i Franza Wagnera. Podczas gdy Amerykanin z włoskimi korzeniami był już wybierany do składu All-Star w przeszłości, Wagner wydawał się być gotowy w tym roku na pierwszą nominację, notując średnio 22,2 punktu, 6,1 zbiórki i 3,6 asysty na mecz. Obaj, gracze zostali jednak pominięci.

Choć pominięcia w Meczu Gwiazd na Wschodzie można jeszcze jakoś wytłumaczyć i uargumentować, to te na Zachodzie trzeba uznać za bardzo dyskusyjne i wręcz szokujące.

Na czele listy znajduje się duet gwiazd Los Angeles Clippers, Kawhi Leonard i James Harden. Choć dotychczasowe osiągnięcia Clippers mogą wydawać się rozczarowujące, ich awans w rankingu Konferencji Zachodniej w ciągu ostatniego miesiąca jest imponujący.

Do 18 grudnia 2025 roku Clippers notowali katastrofalny bilans 6-21. Od tamtego czasu zaliczają 17-4, a ogromna w tym zasługa właśnie byłego gracza San Antonio Spurs. Kawhi Leonard w ciągu sezonu 2025-26, trzykrotnie przekroczył granicę 40 punktów w meczu, a jego średnie to 27,6 punktu, 6,2 zbiórki, 3,6 asysty i 2 przechwyty. Natomiast 25,4 punktu, 4,8 zbiórki i 8,1 asysty na mecz notował James Harden.

Jeśli chodzi o młodych talentów, Alperen Sengun, skrzydłowy Houston Rockets, ze średnimi 21,0 punktów, 9,2 zbiórek i 6,4 asyst na mecz, wydawał się być gotowy na zdobycie swojego pierwszego powołania do Meczu Gwiazd w tym roku, obok Cheta Holmgrena. Ponieważ Nikola Jokić i Victor Wembanyama już uzupełniają skład wyjściowy, na liście rezerwowej pozostało tylko jedno miejsce dla środkowego. NBA zdecydowała się jednak pójść w innym kierunku.

Kolejną godną uwagi nieobecnością w tegorocznym Meczu Gwiazd będzie Austin Reaves, który w tym sezonie spisuje się niezwykle imponująco. Ze średnimi 26,6 punktów, 5,2 zbiórek i 6,3 asyst na mecz, Reaves wydawał się być na poziomie All-Star. Jednak kontuzje wykluczyły go z gry na dłuższy czas, przez co zagrał jedynie w 23 meczach, więc zrozumiałe jest, dlaczego nie zasłużył na powołanie.

Na liście nieobecnych pojawia się też Lauri Markkanen. Kluczowy gracz Utah Jazz, mógł jednak zostać wykluczony z innych powodów. Pomimo średnich na poziomie 27,4 punktu i 7,0 zbiórki na mecz, Jazz zajmują zaledwie 13. miejsce w Konferencji Zachodniej.

Chociaż zawodnicy tacy jak Ja Morant (20 rozegranych meczów) również mogą być uznawani za niezauważonych, jednym z wyróżniających się graczy, którzy nie dostali powołania jest Dillon Brooks, który notuje najlepsze statystyki w swojej karierze. 30-letni gracz Phoenix Suns ma bardzo duży wkład w bardzo dobrą pozycję Słońc w sezonie 2025/26 (siódme miejsce w Konferencji Zachodniej).

Brooks, który stał się ważnym zawodnikiem Suns (bilans 30-20), ze średnimi na poziomie 21,1 punktu, 3,6 zbiórki i 1,1 przechwytu na mecz, wydawał się być gotowy na wybór do składu, zyskując nawet wsparcie Charlesa Barkleya. Podobna sytuacja jest u Juliusa Randle’a i Minnesota Timberwolves. 31-latek notuje 22,3 punktu, 6,9 zbiórki i 5,4 asysty i jest drugim najlepszym graczem piątego zespołu na Zachodzie, a mimo to nie został wybrany.

Niezależnie od tego, biorąc pod uwagę pulę talentów w tym roku, Mecz Gwiazd zapowiada się ekscytująco. Z nowym formatem, z niecierpliwością czekamy na występy najlepszych zawodników ligi.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments