Zbliżający się Weekend Gwiazd NBA, który w tym roku zawita do nowoczesnej hali Intuit Dome w Inglewood, będzie musiał poradzić sobie bez swojej największej atrakcji ostatnich lat. Mac McClung, który trzy razy z rzędu wygrał Konkurs Wsadów, oficjalnie ogłosił, że w tym roku nie przystąpi do obrony tytułu. Decyzja ta kładzie kres marzeniom fanów o historycznym, czwartym z rzędu zwycięstwie zawodnika, który w ostatnich sezonach niemal w pojedynkę podtrzymywał prestiż tego widowiska. Nawet jeśli niektórzy patrzyli na jego wyczyny z powątpiewaniem.



Informacja o rezygnacji Maca McClunga pojawiła się w miniony weekend w materiale wideo udostępnionym na Instagramie przez Team VKTRY (markę, która produkuje specjalne wkładki do butów sportowych z włókna węglowego, mające poprawiać osiągi i komfort sportowców – przyp. aut.). Co prawda 27-letni zawodnik Windy City Bulls był faworytem do kolejnego triumfu, najwyraźniej zdecydował, że tym razem pozostanie na trybunach. Fani nie zostaną jednak całkowicie z pustymi rękami. Niekoronowany Król Wsadów zdradził bowiem, że mimo rezygnacji z udziału w oficjalnym konkursie, proces przygotowań do niego trwał w najlepsze.

– Skoro już się do tego przygotowywaliśmy, po konkursie opublikuję wsady, które wspólnie wymyśliliśmy! – zapowiedział w rozmowie z przedstawicielem marki, jasno sugerując, że wciąż ma to i owo w zanadrzu. Efekty swojej pracy koszykarz ma zaprezentować już po zakończeniu oficjalnych zawodów – 14 lutego o 10 wieczorem czasu wschodniego (w Polsce – 15 lutego o 4:00 w nocy).

Chociaż znajdą się krytycy, sugerujący na przykład, że zawodnik G League w ogóle nie powinien brać udziału w corocznym widowisku, trudno przecenić wpływ, jaki McClung wywarł na Konkurs Wsadów w ciągu ostatnich trzech lat. Przed jego pojawieniem się, format ten zmagał się z drastycznym spadkiem popularności. Dzięki swoim nieprawdopodobnym umiejętnościom, 27-latek przywrócił wydarzeniu status głównej atrakcji sobotniej nocy Weekendu Gwiazd. Do historii przejdzie jako jedyny gracz, który zdobył trzy tytuły z rzędu, co pozwoliło mu wyrównać rekord Nate’a Robinsona pod względem łącznej liczby zwycięstw w tym konkursie. Inna sprawa, że ten ostatni między pierwszym a drugim triumfem miał dwa lata przerwy.

Mimo statusu absolutnej gwiazdy wśród dunkerów, kariera McClunga w samej NBA wciąż pozostaje naznaczona niedosytem. W obecnym sezonie zawodnik podpisał kontrakt z borykającymi się z kontuzjami Indiana Pacers, jednak rozegrał tam zaledwie trzy spotkania, w tym jedno obiecujące przeciwko Atlanta Hawks, w którym zdobył 12 punktów. Nawet to jednak nie wystarczyło, by zostać w drużynie na dłużej, a jego dorobek w najlepszej koszykarskiej lidze świata – gdzie po raz pierwszy pojawił się w sezonie 2021-22 – to wciąż zaledwie dziewięć występów.

Po tym, jak w listopadzie jego kontrakt z Pacers został rozwiązany, Mac powrócił do G-League, gdzie w barwach drużyny filialnej Chicago Bulls notuje imponujące statystyki na poziomie 23,5 punktu, 3,3 zbiórki, 7 asyst i 1,5 przechwytu na mecz. Z jakichś powodów – o możliwych przyczynach pisaliśmy na przykład w tym miejscu – nie przyciąga to jednak uwagi drużyn NBA. I to nawet pomimo tego, że eksperci nie mają wątpliwości co do jego umiejętności ofensywnych. Jak zauważają obserwatorzy, w grze 27-latka w ataku trudno doszukać się słabych punktów, a jego zdolność do trafiania rzutów za trzy punkty w połączeniu z potężnym wyskokiem sprawia, że gdyby dostał miejsce w rotacji któregoś z klubów, mógłby stanowić wartość dodaną.

Tymczasem jednak decyzja McClunga stawia NBA w trudnym położeniu. Liga musi teraz znaleźć kogoś, kto wypełni lukę po zawodniku potrafiącym elektryzować tłumy swoimi występami. Póki co nie ma informacji na temat potencjalnych uczestników, chociaż wielu kibiców chętnie zobaczyłoby w akcji czołowych dunkerów ligi, jak Shaedon Sharpe, Anthony Black czy nawet debiutant, VJ Edgecombe (ten ostatni już jednak zapowiedział brak zainteresowania).

Na ten moment jednak oczy całego koszykarskiego świata będą zwrócone na Inglewood, gdzie pod patronatem Los Angeles Clippers odbędzie się tegoroczny Weekend Gwiazd. Bez Maca na liście startowej, najnowsza edycja Konkursu Wsadów stanie się otwartą areną dla nowej generacji, chociaż cień trzykrotnego mistrza i jego zapowiedzianego na 14 lutego nagrania wideo z pewnością będzie towarzyszył uczestnikom przez całe zawody.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments