Po tym, jak stosunkowo poważnych urazów nabawili się Anthony Davis oraz Giannis Antetokounmpo, część zespołów zmieniało swoje transferowe ambicje i rozpoczęło poszukiwania alternatywy. Wygląda na to, że co najmniej kilka z nich postawiło na Domantasa Sabonisa, który dopiero co wrócił do gry po długiej przerwie.



Coraz więcej wskazuje na to, że zarówno Anthony Davis, jak i Giannis Antetkounmpo nie zmienią klubowych barw przed nadchodzącym wielkimi krokami trade deadline. Obaj znajdują się w specyficznym położeniu i choć w dalszym ciągu są w stanie zaoferować sporo, to obecnie mierzą się z kolejnymi już w tym sezonie urazami.

Szczegóły ich sytuacji nieco się różnicą, ale obecnie mało prawdopodobne jest, by mieli oni opuścić Dallas Mavericks i Milwaukee Bucks. Kierownictwa kilku klubów, które badały możliwości transferowe, zaczęło rozglądać się już w innym kierunku, co potwierdza m.in. Sam Amick z The Athletic.

Dziennikarz informuje, że na szczyt listy życzeń kilku zespołów trafił Domantas Sabonis z Sacramento Kings. Ekipa z Kalifornii jest gotowa handlować znaczną częścią swoich zawodników, a oprócz Litwina do wymiany dostępni są Keon Ellis, DeMar DeRozan czy Zach LaVine.

Amick informuje, że zainteresowanie usługami Sabonisa wyrazili już Toronto Raptors, Phoenix Suns, Washington Wizards oraz Chicago Bulls. Dwie ostatnie z wymienionych ekip byłyby w stanie zaoferować wygasające kontrakty, które pomogłyby Kings oczyścić nieco listę ich płac.

Zaznacza on jednak również, że należy przyglądać się Raptors, którzy mogą handlować RJ Barrettem. To właśnie obecny generalny menadżer Kings Scott Perry wybrał go w drafcie, kiedy pracował jeszcze w New York Knicks. Jego kontrakt znacząco ułatwiłby budowę oferty za Sabonisa, który w kolejnych rozgrywkach ma zainkasować 45,5 miliona dolarów.

Należy zwrócić jednak uwagę na to, że Domantas również nie należy w tym sezonie do okazów zdrowia. O ile w trzech poprzednich latach rozgrywał kolejno 79, 82 oraz 70 spotkań, to w bieżących rozgrywkach ma ich na koncie zaledwie 15. Nie oglądaliśmy go na ligowych parkietach od 16 listopada aż do 16 stycznia z uwagi na uraz kolana.

Co różni go więc od Giannisa i Davisa? Przede wszystkim Sabonis nie jest rzekomo zadowolony z tego, jak wykorzystywane są jego umiejętności. W przeciwieństwie do Greka nie ma zamiaru publicznie deklarować lojalności do obecnego zespołu, co oczywiście nie dziwi.

Nie ma on również tak bogatej kartoteki medycznej jak AD i choć w ostatnich tygodniach przechodził rehabilitację, to obecnie jest stosunkowo zdrowy i trzy lata młodszy. W tym sezonie Sabonis notował średnio 16 punktów, 11,7 zbiórki oraz 3,8 asysty na mecz, trafiając przy tym 52,8% wszystkich rzutów z gry, w tym kiepskie 20,8% zza łuku (najmniej w karierze).


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments