43 punkty Keyonte George’a, 40 Immanuela Quickley’a i 38 Luki Doncica. Tej nocy w NBA mogliśmy obserwować sporo indywidualnych popisów, które zakończyły się pokaźnymi zdobyczami punktowymi. Toronto Raptors i Chicago Bulls odnieśli spore zwycięstwa nad swoimi rywalami, a Utah Jazz zdołało odrobić straty i wygrać z Minnesotą Timberwolves.



Philadelphia 76ers – Phoenix Suns 110:116

Statystyki

  • Phoenix Suns pokonali Philadelphię 76ers 116–110, a liderem Suns był Devin Booker, który zdobył 27 punktów. Grayson Allen i Jordan Goodwin zapisali po 16 punktów, natomiast Collin Gillespie oraz Oso Ighodaro dołożyli po 12. Phoenix odniosło trzecie zwycięstwo z rzędu i wygrało po raz dwunasty w ostatnich 16 spotkaniach.
  • Po raz pierwszy od 8 listopada na parkiecie pojawił się Jalen Green. Wszedł z ławki i zdobył 7 punktów w dziewięć minut pierwszej połowy, a całe spotkanie zakończył z dorobkiem 12 punktów (4/11 z gry, 2/4 za trzy), trzema asystami i dwiema zbiórkami w 20 minut gry.
  • W barwach Sixers najlepiej punktował VJ Edgecombe (25 punktów). Kelly Oubre Jr. zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów, Tyrese Maxey zdobył 20, a Andre Drummond zanotował 15 zbiórek i 8 punktów.
  • Po pierwszej połowie Suns prowadzili 53:57. Po przerwie Sixers odpowiedzieli serią 13–2 i objęli prowadzenie 66:59, jednak Phoenix Suns szybko wyrównało (68:68), a po trzeciej kwarcie wygrywali już 84:97. Na początku czwartej kwarty Suns powiększyli prowadzenie do 86:103 i nie oddali prowadzenia aż do końca.

Chicago Bulls – Los Angeles Clippers 138:110

Statystyki

  • Chicago Bulls rozgromili Los Angeles Clippers i popisali się przy tym rewelacyjną skutecznością zza łuku. Coby White zdobył 27 punktów i trafił sześć rzutów za trzy.
  • Matas Buzelis zaliczył 21 punktów, Ayo Dosunmu 18 a Kevin Huerter zdobył ich 14. Cała trójka trafiła po cztery rzuty za trzy. Nikola Vučević dołożył 19 punktów i 8 zbiórek.
  • Byki od samego początku narzucili tempo drużynie z LA. Bulls prowadzili do przerwy 70:49, dominując szczególnie w drugiej kwarcie, wygranej aż 45-19.
  • Clippers próbowali wrócić do gry w trzeciej odsłonie. Po trafieniu Johna Collinsa za trzy zmniejszyli straty do 80:74, ale Chicago Bulls błyskawicznie odpowiedzieli i ostatecznie rozbili Los Angeles Clippers.
  • W barwach Los Angeles najlepiej punktował James Harden (24 punkty), a John Collins dodał 23 punkty.

Houston Rockets – San Antonio Spurs 111:106

Statystyki

  • Houston Rockets odrobili straty i pokonali San Antonio Spurs 111:106. Bohaterem spotkania był Alperen Şengün, który zanotował 20 punktów, 13 zbiórek i 9 asyst i poprowadził Rockets do trzeciego zwycięstwa z rzędu.
  • Kluczową rolę w czwartej kwarcie odegrał Reed Sheppard. 12 z jego 21 punktów padło właśnie w ostatniej odsłonie meczu. Kevin Durant dołożył 18 punktów, wspierając ofensywę Houston w decydujących momentach. Spotkanie rozpoczęło się z 22-minutowym opóźnieniem po tym, jak podczas rozgrzewki jeden z zawodników wygiął obręcz i konieczna była jej wymiana.
  • Rockets przez długi czas gonili wynik, bo przegrywali nawet 16 punktami, a na koniec trzeciej kwarty tracili 10 oczek. Czwartą odsłonę rozpoczęli jednak znakomicie, zdobywając pierwsze dziewięć punktów i szybko zmniejszyli stratę do 91:92.
  • SAS odpowiedzieli dopiero po ponad dwóch minutach gry w czwartej kwarcie, gdy pierwsze punkty Spurs zdobył Dylan Harper. Mimo to Houston stopniowo przejmowało kontrolę nad końcówką. Na około cztery minuty przed końcem Sheppard zdobył punkty dla Rockets w serii 8–2, dając prowadzenie 101:100.
  • Przy remisie na nieco ponad dwie minuty przed końcem Sheppard popisał się kluczowym blokiem rzutu za trzy Juliana Champagnie. Chwilę później Jabari Smith Jr. trafił rzut na 106:104. Şengün powiększył przewagę do 108:104 na około 30 sekund przed końcem, a po niecelnej trójce Stephona Castle’a Sheppard przypieczętował zwycięstwo dwoma rzutami wolnymi.
  • Najlepszym strzelcem Spurs był Julian Champagnie, który trafił osiem rzutów za trzy i zdobył 27 punktów. Victor Wembanyama zdobył 14 punktów i 10 zbiórek.

Utah Jazz – Minnesota Timberwolves 127:122

Statystyki

  • Utah Jazz odrobili straty i pokonali Minnesotę Timberwolves 127:122. Bohaterem spotkania był Keyonte George, który zdobył rekordowe w karierze 43 punkty. Świetny występ zanotował także Jusuf Nurkić, notując drugie w karierze triple-double: 16 punktów, 18 zbiórek i 10 asyst.
  • Debiutant Ace Bailey zdobył 20 punktów, a Isaiah Collier zanotował 18 punktów i 10 asyst.
  • Timberwolves prowadzili nawet 15 punktami, lecz nie zdołali utrzymać przewagi. Anthony Edwards zdobył 38 punktów, Julius Randle dodał 19, a Rudy Gobert zakończył mecz z 11 punktami, 10 zbiórkami i czterema blokami.
  • Minnesota przejęła kontrolę w trzeciej kwarcie. Edwards zdobył w niej 12 punktów, a Timberwolves zamienili jednopunktową stratę w prowadzenie 84:96. W czwartej kwarcie wszystko jednak się zmieniło.
  • Ace Bailey rozpalił halę efektownym wsadem i trójką, inicjując serię 11–2, która dała Jazz prowadzenie na 7:47 przed końcem. W końcówce Edwards zmniejszył straty do 121:119, lecz George odpowiedział trójką z rogu na 59,2 sekundy przed końcem, zapewniając Jazz bezpieczną przewagę.

Denver Nuggets – Los Angeles Lakers 107:115

Statystyki

  • Los Angeles Lakers pokonali Denver Nuggets 107:115, a absolutną gwiazdą spotkania był Luka Dončić. Słoweniec zanotował imponujące triple-double: 38 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst.
  • Denver długo kontrolowało przebieg spotkania. Jamal Murray zdobył 28 punktów i 11 asyst, przy czym aż 26 punktów zanotował w pierwszej połowie. Po zmianie stron był jednak skutecznie ograniczony i trafił tylko 1 z 5 rzutów z gry.
  • W drugiej kwarcie Murray popisał się efektowną sekwencją: asystą do wsadu Gordona, podaniem do trójki Watsona na 7,3 sekundy przed końcem oraz trafieniem rzutu z 56 stóp równo z syreną, co dało Nuggets prowadzenie 71:57 do przerwy.
  • Po przerwie obraz gry całkowicie się zmienił. Murray spudłował oba rzuty w trzeciej kwarcie, a Lakers wygrali tę część 17-29, zmniejszając stratę do 88:86. W czwartej kwarcie Los Angeles doprowadzili do remisu, a następnie objęli pierwsze prowadzenie po rzutach wolnych Dončicia na 6:42 przed końcem.

Golden State Warriors – Toronto Raptors 127:145

Statystyki

  • Toronto Raptors rozbiło Golden State Warriors 127:145, a bohaterem spotkania był Immanuel Quickley, który zdobył 40 punktów i dołożył 10 asyst. Quickley był niemal bezbłędny. Trafił 11 z 13 rzutów z gry i wykorzystał wszystkie 11 rzutów wolnych. Scottie Barnes dorzucił 26 punktów i 11 asyst.
  • Świetne spotkanie zaliczył także Buddy Hield, który zdobył 25 punkty. Stephen Curry zakończył mecz z 16 punktami, a Draymond Green zapisał na koncie 6 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst.
  • Gdy na 5:02 przed końcem Hield trafił trójkę, zmniejszając stratę Warriors do dziewięciu punktów, Brandon Ingram natychmiast odpowiedział rzutem zza łuku. Ingram zakończył spotkanie z dorobkiem 22 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst.
  • Jonathan Kuminga zdobył 20 punktów przy skuteczności 7/10 z gry oraz 5 zbiórek w zaledwie 21 minut. Kuminga wcześniej publicznie domagał się transferu z powodu marginalnej roli w rotacji, jednak przy obecnej sytuacji kadrowej nie jest jasne, czy Warriors zdecydują się go oddać przed zamknięciem okna transferowego.
  • GSW od początku mieli problemy w ataku. Curry spudłował pierwsze pięć rzutów za trzy i trafił dopiero na 25 sekund przed końcem drugiej kwarty. Warriors przegrywali do przerwy 50:70, trafiając zaledwie 39,6% rzutów z gry i 6 z 23 zza łuku. Raptors bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali. 18 strat Warriors przełożyło się na aż 34 punkty Toronto.

Sacramento Kings – Miami Heat 117:130

Statystyki

  • Miami Heat pewnie pokonali Sacramento Kings 117:130. Liderem gości był Bam Adebayo, który zdobył 25 punktów, a Norman Powell dołożył 22.
  • Solidne wsparcie zapewnił Andrew Wiggins (19 punktów), a Pelle Larsson zanotował 16 punktów oraz najlepsze w zespole 9 asyst. Z ławki skutecznie wszedł Simone Fontecchio, który zdobył 15 punktów, trafiając pięć rzutów za trzy. Miami imponowało skutecznością zza łuku. Mieli 21 trafień na 42 próby (50%).
  • W drugiej kwarcie Miami zdobyło 45 punktów, budując prowadzenie 64:77 do przerwy. W samej pierwszej połowie Heat trafili 15 z 24 rzutów za trzy (62,5%), całkowicie rozbijając defensywę Kings.
  • Najlepszym strzelcem Kings był DeMar DeRozan (23 punkty), Russell Westbrook dodał 22 punkty przy skuteczności 9/14 z gry, a Malik Monk zakończył mecz z 18 punktami. Dylan Cardwell zanotował 12 zbiórek.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    7 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments