Relacja między Ja Morantem a Memphis Grizzlies, niegdyś uznawana za fundament przyszłości klubu, wydaje się zmierzać ku nieuchronnemu i bolesnemu końcowi. W kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, że 26-letni gwiazdor, mimo bycia w teorii w najlepszym wieku dla sportowca, nie widzi już swojej przyszłości w Tennessee. Sytuację tę z ogromną uwagą monitorują Milwaukee Bucks, którzy sami znajdują się w trudnym położeniu, starając się desperacko udowodnić Giannisowi Antetokounmpo, że organizacja wciąż jest w stanie walczyć o najwyższe cele.



Nie da się ukryć, że obecny sezon jest dla Memphis Grizzlies pasmem rozczarowań. Zespół zajmuje odległe, dziesiąte miejsce w Konferencji Zachodniej, co jest w dużej mierze pokłosiem licznych kontuzji kluczowych zawodników, jednak to sytuacja Ja Moranta budzi największe kontrowersje. Zawodnik rozegrał w tym sezonie zaledwie 18 spotkań, a jego absencja w ostatnich meczach, oficjalnie tłumaczona stłuczeniem łydki, zbiegła się w czasie z nasilającymi się plotkami o transferze. Jak donoszą źródła, podczas pobytu w Niemczech sam zainteresowany rzekomo powiedział niektórym kolegom z drużyny, że nigdy więcej nie zagra w jej barwach.

Atmosferę wokół zawodnika dodatkowo pogorszył incydent w Berlinie, gdy to przed meczem z Orlando Magic doszło do ostrej wymiany zdań między nim a Vince’em Williamsem Jr’em. Dla wielu w lidze był to sygnał, że problem wykracza poza parkiet. Te doniesienia rzucają nowe światło na status krnąbrnego koszykarza, sugerując, że jego nieobecność na parkiecie może mieć podłoże psychologiczne i kontraktowe, a nie tylko medyczne. Jak zauważają eksperci, to z kolei drastycznie obniża jego wartość rynkową.

Tymczasem władze ekipy z Memphis nie zamierzają – mimo wszystko – oddawać swojego gracza za przysłowiową czapkę gruszek. To może odstraszyć potencjalnych zainteresowanych. Mówiło się, że sam zainteresowany najchętniej by dołączył do Miami Heat, lecz w grę może wchodzić jeszcze inny zespół.

Podczas gdy w Tennessee trwa pożar, w Wisconsin narasta presja. Milwaukee Bucks, chcąc zaspokoić ambicje Giannisa Antetokounmpo, muszą szukać wzmocnień przed nadchodzącym trade deadline. Chociaż transfer Moranta mógłby wydawać się ryzykowny, to w obecnej sytuacji staje się realnym scenariuszem. Dziennikarze zauważają, że „Bucks wydają się w tej chwili stąpać po cienkiej linie”. Wprawdzie popularny Greek Freak już jakiś czas temu zarzekał się, że sam nigdy nie poprosi o transfer, ale jeśli uzna, że z tą drużyną nic więcej nie osiągnie, równie dobrze może zmienić zdanie.

Patrząc z tej perspektywy, pozyskanie Ja byłoby dla lidera Bucks czytelnym sygnałem, że klub nie oszczędza środków, by realnie wzmocnić drużynę. Z kolei dla Memphis rozstanie z niepokornym gwiazdorem mogłoby otworzyć drzwi do nowego etapu. Taki ruch pozwoliłby Grizzlies oprzeć projekt na Jarenie Jacksonie Jro ile on też nie odejdzie.

Michael Scotto ujawnił już wstępne oczekiwania, jakie w Wisconsin mają wobec potencjalnej transakcji z Milwaukee. Jak napisał: – W rozmowach handlowych dotyczących Moranta, Grizzlies domagali się wyboru w pierwszej rundzie draftu w 2031 lub 2032 roku oraz kandydata do nagrody Most Improved Player, Ryana Rollinsa.

23-latek przeżywa obecnie przełomowy rok, notując średnio 16,2 punktu, 4,6 zbiórki oraz 5,5 asysty na mecz. Jego młody wiek i przystępny kontrakt idealnie wpisują się w linię czasową przebudowy Memphis. Aby jednak transakcja doszła do skutku pod względem finansowym, do wymiany musieliby zostać włączeni inni gracze. Wymienia się tu nazwiska Kyle’a Kuzmy oraz Bobby’ego Portisa, których łączone kontrakty opiewają na około 34 miliony dolarów. Wszystko jednak zależy od tego, czy Bucks w ogóle będą chcieli odpuścić zawodnika, którego śmiało można nazwać jednym z odkryć sezonu.

W Memphis z pewnością wciąż marzą o maksymalnym zwrocie w postaci wyborów w drafcie, jednak rzeczywistość związana z sytuacją Ja Moranta coraz mocniej podkopuje pozycję negocjacyjną klubu. W ligowych kuluarach coraz głośniej mówi się, że Grizzlies mogą być zmuszeni zaakceptować ofertę zbliżoną do tej, jaką Atlanta Hawks otrzymali za Trae Younga — daleką od pakietu, który jeszcze dwa lata temu wydawał się absolutnym minimum. Czas działa tu na niekorzyść popularnych Miśków: termin wymian zbliża się nieubłaganie, a konflikt na linii gwiazdor–organizacja osiągnął stadium, w którym dalsze przeciąganie liny grozi stratami po obu stronach.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments