Wydawało się, że Los Angeles Lakers wreszcie znaleźli potencjalne rozwiązanie swoich problemów podkoszowych, gdy latem ubiegłego roku dołączył do nich Deandre Ayton. Środkowy rozstał się z Portland Trail Blazers i dość niespodziewanie został wolnym graczem, a z szansy skorzystał kalifornijski klub, który podpisał z nim dwuletni kontrakt. Ayton miał bronić obręczy i łapać loby od Luki Doncicia. Dziś wiadomo już jednak, że nie sprawdził się w 100 proc., a Lakers latem planują poszukać nowego środkowego.



Choć na papierze to wygląda całkiem nieźle – Deandre Ayton w trwającym sezonie notuje średnio 13,9 punktów i 8,7 zbiórki na mecz (najmniej w karierze jak dotychczas) – to w zasadzie od początku sezonu są sygnały, że 27-letni środkowy na dłuższą metę nie jest dla Los Angeles Lakers idealnym rozwiązaniem. Jake Fischer jakiś czas temu ujawnił zresztą, że ekipa z Miasta Aniołów latem planuje poszukać lepszego podkoszowego.

Dlaczego? Bo władze klubu nie widzą Aytona jako długoterminowego rozwiązania. Dla nich nie jest to ktoś, kto mógłby „zestarzeć” się w Hollywood u boku nowego lidera drużyny, czyli Luki Doncicia. To zdanie podziela chyba Zach Lowe. Dziennikarz w jednym z ostatnich odcinków swojego podcastu „The Zach Lowe Show” mocno skrytykował środkowego.

Jego zdaniem były numer jeden draftu to „klocek gliny”:

Z jego średnich mogłoby wynikać, że to działa, ale tak nie jest. W defensywnie nie jest wystarczająco dobry. W ataku ma zbyt wiele meczów, w których jest tłem – ocenił dziennikarz The Ringer.

Jak to możliwe, że 19-letni gość, który nie był w niczym tak naprawdę świetny, ma dziś 27 lat i nadal w żadnym aspekcie nie jest wybitny? Nie poprawił się w żadnym elemencie swojej gry ofensywnej. To nie zwykle rozczarowujące, że taki zawodnik, który swego czasu wyglądał jak klocek gliny, który klub mógłby niemal dowolnie ulepić, jest tak naprawdę tylko klockiem gliny – dodał Lowe.

Ayton od początku swojej kariery w NBA nie do końca spełnia pokładane w nim nadzieje. A te przecież były całkiem spore. Środkowy był „jedynką” draftu w 2018 roku. I choć pierwsze lata w Phoenix Suns miał solidne, to z czasem okazało się, że jego wpływ na grę i zwycięstwa drużyny jest miałki. Za mało razy objawiał się on jako „Dominayton”.

Latem ubiegłego roku związał się on z Lakers dwuletnim kontraktem o wartości 16,2 mln dol. Na drugi rok ma w umowie opcję zawodnika, co oznacza, że to on sam po zakończeniu trwającego sezonu podejmie decyzję, czy zostać na kolejne rozgrywki w składzie Lakers, czy też z powrotem wejść na rynek i poszukać sobie nowego kontraktu.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments