Shai Gilgeous-Alexander rzucił 34 punkty, a jego Oklahoma City Thunder w końcu wygrali w tym sezonie regularnym z San Antonio Spurs. LeBron James zanotował 31 punktów, 10 asyst i dziewięć zbiórek, a jego Los Angeles Lakers ograli Atlanta Hawks. Tercet BamAdebayo-Tyler Herro-Norman Powell poprowadził Miami Heat do wygranej nad Phoenix Suns. Kevin Durant zagrał aż 40 minut, w trakcie których rzucił 28 punktów, wydatnie pomagając Houston Rockets w ograniu Chicago Bulls. Giannis Antetokounmpo nie był w stanie powstrzymać rozpędzonych graczy Minnesota Timberwolves — Milwaukee Bucks przegrali różnicą 33 punktów. Pod nieobecność Nikoli Jokicia 35 punktów i dziewięć asyst Jamala Murraya pozwoliło Denver Nuggets w ograniu New Orleans Pelicans. Golden State Warriors rozbili Portland Trail Blazers.



Miami Heat — Phoenix Suns 127:121

Statystyki na PROBASKET

  • Bam Adebayo zdobył 29 punktów. Tyler Herro zakończył mecz z 23 punktami. Norman Powell dołożył 27 punktów i trafił kluczową trójkę na 48 sekund przed końcem, dając Miami prowadzenie, którego Heat już nie oddali.
  • Adebayo zapisał się także w historii klubu. Z dorobkiem 9 tys. 461 punktów wyprzedził Alonzo Mourninga i awansował na drugie miejsce na liście najlepszych strzelców Heat, ustępując jedynie Dwyane’owi Wade’owi.
  • Phoenix Suns długo gonili wynik i po znakomitym fragmencie gry w drugiej połowie nawet objęli prowadzenie. Suns rozpoczęli wielki powrót po wygranym challenge’u w trzeciej kwarcie, co zapoczątkowało serię 13-0. Trójka Oso Ighodaro równo z syreną na koniec trzeciej kwarty doprowadziła do remisu 92:92, a później drużyna z Phoenix prowadziła nawet sześcioma punktami.
  • Końcówka meczu należała do Miami Heat. Po faulu Brooksa na 11,5 sekundy przed końcem Andrew Wiggins trafił dwa rzuty wolne, pieczętując zwycięstwo Miami.
  • Dla Suns najwięcej punktów zdobyli Dillon Brooks i Grayson Allen (po 25), a Devin Booker zanotował 24 punkty, 9 zbiórek i 9 asyst. Mark Williams dołożył 18 punktów i 14 zbiórek.

Autorka: Martyna Kucybała

Houston Rockets — Chicago Bulls 119:113

Statystyki na PROBASKET

  • Spotkanie było bardzo wyrównane. Prowadzenie zmieniało się aż 35 razy i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi aż do końca.
  • Na około 3,5 minuty przed końcem Houston Rockets przegrywali jednym punktem, ale wtedy ruszyli z kluczową serią 7-2. Kevin Durant zapoczątkował ją efektownym wsadem, a Jabari Smith Jr. dołożył celną trójkę, dając Houston prowadzenie 110:106. Bulls jeszcze próbowali wrócić do gry, jednak Smith był bezbłędny w końcówce. Najpierw trafił z półdystansu, a następnie trójkę z czubka łuku, powiększając przewagę Rockets do 115:108 na około 90 sekund przed końcem.
  • Po punktach Kevina Huertera dla Chicago Bulls, Durant odpowiedział kolejnym potężnym wsadem, który praktycznie zamknął mecz przy stanie 117:110 na niespełna minutę przed końcową syreną.
  • Amen Thompson zakończył spotkanie z 23 punktami, a Smith Jr. zdobył 18 punktów. Kevin Durant dołożył 28 punktów, a Alperen Sengun 23 punkty i 11 asyst.
  • Tre Jones z Chicago Bulls zanotował najlepszy występ w karierze, zdobywając 34 punkty. W czwartej kwarcie gospodarze kilkukrotnie obejmowali prowadzenie, m.in. po trójkach Isaaca Okoro, Ayo Dosunmu i Matasa Buzelisa, ale lepsza gra Rockets w końcówce przesądziła o ich zwycięstwie.

Autorka: Martyna Kucybała

Milwaukee Bucks — Minnesota Timberwolves 106:139

Statystyki na PROBASKET

  • Giannis Antetokounmpo zanotował 25 punktów, osiem zbiórek i pięć asyst (oraz osiem strat), ale mimo tego Bucks nie byli w stanie postawić się rozpędzonym graczom Timberwolves. Już po pierwszej kwarcie przewaga gości wynosiła 18 punktów, a do przerwy wzrosła do 31 punktów. Wolves grali dzisiaj bez Anthony’ego Edwards i Rudy’ego Goberta, ale nie przeszkodziło im to w wygraniu po raz szósty w ostatnich siedmiu spotkaniach.
  • Julius Randle zanotował 29 punktów, dziewięć zbiórek i sześć asyst. Rezerwowy Bones Hyland dołożył 23 punkty i pięć zbiórek, Naz Reid miał 19 punktów, trzy zbiórki i dwie asysty. Jaden McDaniel z kolei 17 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst. Goście trafili dzisiaj 22 rzuty zza łuku, najwięcej w całym sezonie.
  • Bucks nie mogli skorzystać dzisiaj, po raz pierwszy w sezonie, z Mylesa Turnera. Bobby Portis miał 14 punktów i siedem zbiórek, Kevin Porter Jr. dołożył 13 punktów, osiem asyst i cztery zbiórki. Ryan Rollins miał 11 punktów i siedem asyst.

New Orleans Pelicans — Denver Nuggets 116:122

Statystyki na PROBASKET

  • Peyton Watson trafił z półdystansu na 38 sekund przed końcem, dając Nuggets dwupunktowe prowadzenie. W kolejnej akcji Pelicans nie byli w stanie odpowiedzieć, nawet mimo ofensywnej zbiórki Ziona Williamsona. W zamian Aaron Gordon dołożył kolejne dwa punkty i na 10 sekund przed końcową syreną właściwie rozstrzygnął losy spotkania. Gdy dwie sekundy później Jamal Murray trafił dwa rzuty wolne, było jasne, że Nuggets już tego spotkania nie przegrają.
  • Murray zanotował 35 punktów i dziewięć asyst, Watson dołożył 31 punktów, siedem zbiórek i pięć asyst. Wchodzący z ławki Tim Hardaway Jr. miał 18 punktów, cztery zbiórki i dwie asysty — zanotował też ważne trafienia w czwartej kwarcie. Po 16 punktów zanotowali Gordon i Jalen Pickett. Nuggets wciąż muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Nikoli Jokicia.
  • Cała wyjściowa piątka Pelicans rzucił a przynajmniej 10 punktów. Najlepiej spisał się Trey Murphy III, autor 31 punktów i pięciu asyst, 17 punktów i cztery zbiórki dołożył Saddiq Bey, 16 punktów miał wchodzący z ławki Jordan Poole. Derik Queen skończył mecz z double-double w postaci 10 punktów i 13 zbiórek. Dla Pels była to 11 porażka w ostatnich 12 spotkaniach.
  • Jeszcze na nieco mniej niż 10 minut przed końcem Pelicans prowadzili sześcioma punktami. Wówczas akcje Picketta i Hardawaya Jr. pozwoliły Nuggets wrócić na prowadzenie.

Oklahoma City Thunder — San Antonio Spurs 119:98

Statystyki na PROBASKET

  • Już na początku meczu Victor Wembanyama wsadził piłkę do obręczy nad próbującym go Chetem Holmgrenem. To mogło zwiastować kłopoty Thunder w tym spotkaniu. Ale tylko mogło.
  • Thunder byli przed tym meczem na musiku — ewentualna porażka oznaczałaby czwartą kolejną przeciwko Spurs, co byłoby przyczynkiem do kolejnych dyskusji dotyczących tego, czy OKC są gotowi na obronę tytułu. Gospodarze wyszli na prowadzenie dopiero pod koniec pierwszej kwarty. Mimo tego nie byli w stanie odjechać Spurs i do przerwy mieli tylko trzy punkty zapasu.
  • Przełom przyszedł w trzeciej kwarcie, którą Thunder wygrali różnicą 16 punktów. Tylko w tej części gry Shai Gilgeous-Alexander rzucił 15 punktów, a Thunder prowadzili po niej 19 „oczkami”. Jeszcze na sześć minut i 44 sekundy przed końcem Spurs zbliżyli się do rywali na 12 punktów, ale na nic więcej nie było ich już stać — Thunder dowieźli bezpieczną przewagę do końca.
  • Gilgeous-Alexander skończył mecz z 34 punktami, pięcioma zbiórkami, pięcioma asystami i czterema blokami. Był to dla niego 111. kolejny mecz z przynajmniej 20 punktami. Jalen Williams dołożył 20 punktów i trzy asysty, a Chet Holmgren miał osiem punktów, 10 zbiórek i trzy bloki.
  • Dla Spurs 20 punktów, osiem asyst (pięć strat) i siedem zbiórek zanotował Stephon Castle, Victor Wembanyama dołożył 17 punktów i siedem zbiórek, De’Aaron Fox miał 14 punktów, pięć asyst i pięć zbiórek.
  • Jeremy Sochan pojawił się na parkiecie na minutę i 41 sekund przed końcem meczu. Spurs przegrywali wówczas już różnicą 18 punktów. Polak zanotował jedną zbiórkę w obronie.

Los Angeles Lakers — Atlanta Hawks 141:116

Statystyki na PROBASKET

  • Lakers, po serii trzech z rzędu porażek, tym razem pewnie rozprawili się z Hawks. Po dość zaciętej pierwszej kwarcie, w której prowadzenie zmieniało się aż dziewięciokrotnie, w drugiej Jeziorowcy odjechali z wynikiem po serii 17:0. W trzeciej kwarcie jeszcze powiększyli przewagę, która sięgnęła aż 32 punktów.
  • Na początku czwartej kwarty Hawks byli jeszcze w stanie zredukować straty do 11 punktów, dzięki czemu nie możemy mówić o zupełnym blowoucie. Gospodarze zdołali jednak ponownie odskoczyć.
  • Liderem Lakers był tej nocy LeBron James, który w 32 minuty gry zdobył najwięcej w drużynie 31 punktów, dziewięć zbiórek i 10 asyst. Luka Doncić w 33 minuty dołożył 27 punktów i 12 asyst. Lakers przede wszystkim zdominowali Hawks na deskach, wygrywając zbiórki 58:43. Wymiernie pomógł w tym Deandre Ayton, oprócz 17 punktów notujący też 18 zbiórek. Nie bez znaczenia jest fakt, że wyjściowy center Hawks, Onyeka Okongwu, mierzy 208 cm wzrostu, a Kristaps Porzingis nie gra.
  • Najlepszym strzelcem po stronie Hawks był Nickeil Alexander-Walker, zdobywając 26 punktów, notując jednak zdecydowanie najgorszy w drużynie wskaźnik plus/minus na poziomie -37. Bardzo dobrze spisały się nowe nabytki z Washington Wizards — kolejno 25 i 19 punktów z ławki dostarczyli kolejno CJ MCCollum i Corey Kispert.
  • Nieskuteczny był dziś lider Hawks. Jalen Johnson trafił tylko 5/17 z gry, w tym 1/7 za trzy, zatrzymując się na 13 punktach, trzech zbiórkach i sześciu asystach.

Autor: Kamil Kucharski

Golden State Warriors — Portland Trail Blazers 119:97

Statystyki na PROBASKET

  • Ostatni mecz tej nocy skończył się o 7:30 rano naszego czasu, choć rozstrzygnął się znacznie wcześniej. Warriors na własnym parkiecie pokonali Blazers aż 119:97, nie dając im choćby na moment wyjść na prowadzenie.
  • Już w pierwszej kwarcie przewaga Warriors osiągnęła 18 punktów, kiedy Podziemski i Melton trafili dwie następujące po sobie trójki. W samej pierwszej kwarcie Warriors trafili osiem trójek, choć zaczęli mecz od czterech kolejnych pudeł z dystansu.
  • W drugiej kwarcie przewaga gospodarzy rosła i w szczytowym punkcie osiągnęła 29 punktów. Zrobił się więc blowout i to pomimo kiepskiego występu Stepha Curry’ego. Do 11 asyst i tylko jednej straty dorzucił on skromne 7 punktów trafiając 2/9 z gry. Zagrał też skromne 24 minuty, gdyż mecz w drugiej połowie wydawał się już rozstrzygnięty.
  • Najlepszym strzelcem Warriors był De’Anthony Melton, który z ławki zdobył 23 punkty, trafiając 4/6 za trzy. Warriors trafili aż 23 trójki na skuteczności 39%, ale rozłożyli je dość równo pomiędzy siebie. Najwięcej po cztery trafili właśnie Melton oraz Moses Moody (14 punktów). Jimmy Butler dorzucił 16 punktów, a Brandin Podziemski 15.
  • Po stronie Blazers najlepszym strzelcem był Shaedon Sharpe z dorobkiem 19 punktów. Kolejne 17 punktów i siedem asyst dorzucił wyjściowy rozgrywający Caleb Love, jednak trafił on tylko 5/16 z gry, z czego 4/5 w ostatnich, nie mających już znaczenia minutach. Blazers popełnili aż 22 straty i nie przekroczyli 30% skuteczności za trzy.
  • Dla ekipy z Portland była to druga z rzędu porażka po imponującej serii pięciu zwycięstw, w ramach której dwukrotnie pokonali Houston Rockets. Blazers z bilansem 19-22 znajdują się na 9. miejscu konferencji zachodniej, licząc się w walce o turniej play-in.

Autor: Kamil Kucharski


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments