W Toronto dogrywka wyłoniła zwycięzcę, a Memphis uratowało wynik w samej końcówce. Portland marzyli o kolejnym zwycięstwie, a skończyło się na urazie ich lidera. Denver wygrało z Milwuakee mimo dużych braków kadrowych, a Stephen Curry zapisał się wraz ze swoim ojcem w historii NBA.



Orlando Magic – New Orleans Pelicans 128:118

Statystyki

  • Orlando Magic pokonali New Orleans Pelicans 128:118, a na parkiet po ponad rocznej przerwie wrócił Moritz Wagner. Niemiecki center zdobył osiem punktów i dołożył dwie zbiórki w 10 minut gry.
  • Liderem Orlando był Paolo Banchero, który zanotował 23 punkty, osiem zbiórek i osiem asyst. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Desmond Bane (27). Bardzo dobre zawody rozegrał także Anthony Black, autor 26 punktów, siedmiu asyst i trzech przechwytów. Na środku pod nieobecność Wendella Cartera Jr. w pierwszej piątce wystąpił Goga Bitadze, notując double-double: 14 punktów, 13 zbiórek oraz trzy przechwyty.
  • W ekipie New Orleans Pelicans najlepiej zaprezentował się Zion Williamson, który zdobył 22 punkty. Po 21 oczek dołożyli Trey Murphy III oraz Jordan Poole.
  • Pelicans znajdują się trudnym momencie sezonu, ponieważ przegrali 10 z ostatnich 11 spotkań.

Memphis Grizzlies – Brooklyn Nets 103:98

Statystyki

  • Memphis Grizzlies pokonali Brooklyn Nets 103:98.Bohaterem gospodarzy był Cedric Coward, który trafił dwie kluczowe trójki w ostatnich minutach i zakończył mecz z 21 punktami.
  • Dobrze zagrali Jock Landale (16 punktów, 9 zbiórek) oraz Santi Aldama (15 punktów, 8 zbiórek). Cam Spencer zanotował double-double (12 punktów i 12 asyst).
  • Memphis prowadziło już różnicą 16 punktów w pierwszej połowie (61:50 do przerwy), ale Nets rozpoczęli trzecią kwartę od serii 17–6, doprowadzając do remisu 67:67.
  • Brooklyn Nets byli bliscy zwycięstwa. Po rzutach wolnych Noaha Clowneya prowadzili 90:98 na trzy minuty przed końcem. Od tego momentu Memphis zdobyło jednak 13 punktów z rzędu, a decydująca trójka Cowarda dała Grizzlies prowadzenie 101:98 na niespełna minutę przed syreną.
  • Dla Nets po 17 punktów zdobyli Noah Clowney i Tyrese Martin, który imponował skutecznością (6/8 z gry, 5/7 za trzy). Danny Wolf i Jalen Wilson dołożyli po 11 punktów, a Wolf zanotował także 10 zbiórek.

Toronto Raptors – Philadelphia 76ers 116:115

Statystyki

  • Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była dogrywka, do której celnym rzutem doprowadził Jamal Shead (107:107). W dodatkowych pięciu minutach minimalnie lepsi okazali się koszykarze z Kanady (9:8). To czwarta wygrana Dinozaurów w pięciu ostatnich meczach. Najlepszym graczem Toronto Raptors w meczu z Sixers był Scottie Barnes, autor 31 punktów (10/19 gry), 7 zbiórek i 8 asyst.
  • 22 punkty i 6 asyst dołożył wspomniany wcześniej Jamal Shead. 20 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst i 4 przechwyty uzyskał Immanuel Quickley. Bardzo dobry mecz rozegrał Collin Murray-Boyles. 20-letni skrzydłowy zanotował 17 punktów (7/12 z gry), 16 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i 3 bloki.
  • W ekipie z Filadelfii najlepiej zaprezentował się Tyrese Maxey, zdobywca 38 punktów (13/27 z gry), 4 zbiórek i 5 asyst. 17 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty dodał VJ Edgecombe. Trzech zawodników Sixers odnotowało po 13 punktów: Kelly Oubre Jr (5 zbiórek, 4 przechwyty, 3 bloki), Dominick Barlow (6 zbiórek, 3 bloki), Quentin Grimes (7 zbiórek).

Autor: Mateusz Malinowski

Portland Trail Blazers – New York Knicks 114:123

Statystyki

  • New York Knicks przerwali pięciomeczową serię zwycięstw Portland Trail Blazers. Była to pierwsza porażka Blazers w 2026 roku.
  • Liderem Knicks był Jalen Brunson, który zdobył 26 punktów i poprowadził zespół w kluczowych momentach czwartej kwarty. OG Anunoby dołożył 24 punkty, Karl-Anthony Towns zanotował double-double (20 punktów, 11 zbiórek), a Mikal Bridges zakończył spotkanie z 18 punktami, sześcioma asystami i sześcioma zbiórkami. Co istotne, wszyscy zawodnicy pierwszej piątki Nowego Jorku zdobyli co najmniej 18 punktów.
  • Pierwsza połowa była wyrównana, choć Knicks schodzili do szatni z prowadzeniem 54:60.
  • W trzeciej kwarcie Nowy Jork odskoczył na 10 punktów, ale Blazers odrobili straty i na początku czwartej odsłony doprowadzili do remisu.
  • Deni Avdija zanotował 25 punktów, Shaedon Sharpe dodał 23, a Caleb Love 21. Gospodarze prowadzili na mniej niż pięć minut przed końcem, jednak końcówka należała do Knicks. Seria 11–0 Nowego Jorku, napędzona stratami Portland i skutecznymi rzutami za trzy, przesądziła o losach spotkania. Kluczowa była trójka Milesa McBride’a na 3:47 przed końcem, która dała Knicks prowadzenie 104:109.
  • Niepokój w obozie Blazers wywołała sytuacja z końcówki meczu. Avdija na 1:53 przed syreną, po walce o zbiórkę, chwycił się za dolną część pleców i udał się do szatni. Choć mało wiemy na razie na temat urazu, to sam zawodnik uspokajał po meczu, sugerując, że kontuzja nie powinna być poważna.
  • Nie martwię się tym. Jestem twardzielem. Wszystko będzie dobrze – powiedział Avdija.
  • W barwach Knicks do gry wrócił Josh Hart. Zakończył mecz z 18 punktami i już w pierwszej połowie był wyraźnym wsparciem ofensywnym. Portland z kolei odzyskało Jrue Holidaya, który po 27 meczach przerwy zdobył osiem punktów i cztery asysty w 16 minut.

Minnesota Timberwolves – San Antonio Spurs 104:103

Statystyki

  • Minnesota Timberwolves odrobiła 19 punktów straty i pokonała San Antonio Spurs 104:103.
  • Donte DiVincenzo, autor 19 punktów, dał Minnesocie impuls do powrotu po tym, jak na początku trzeciej kwarty przegrywała różnicą 19 oczek. Naz Reid zanotował double-double (17 punktów, 11 zbiórek), a Timberwolves, mimo fatalnego startu i wyniku 0–16, konsekwentnie zmniejszała straty.
  • Mimo to warto odnotować, że pierwszy celny rzut Wilki oddały dopiero po 4:39 gry.
  • Anthony Edwards zakończył spotkanie z 23 punktami. Julius Randle dołożył 15 punktów i osiem zbiórek, a także zaliczył kluczową akcję defensywną przeciwko Victorowi Wembanyamie. Francuz zdobył 29 punktów w zaledwie 27 minut, ale na 6,6 sekundy przed końcem spudłował rzut przez to, że był dobrze powstrzymany przez Randle’a.
  • Minnesota po raz pierwszy objęła prowadzenie dopiero na 2:19 przed końcem, gdy Edwards trafił na 100:98. Spurs szybko odpowiedzieli trójką Harrisona Barnesa.
  • Decydujące punkty zdobył Anthony Edwards, który na 16,8 sekundy przed końcem trafił rzut z półdystansu po wejściu pod kosz, dając Wolves prowadzenie, którego nie oddali już do końcowej syreny.

Oklahoma City Thunder – Miami Heat 124:112

Statystyki

  • Podopieczni Marka Daigneaulta pokonali zespół „Żaru z Miami,” dzięki fantastycznej postawie w drugiej połowie, w której wygrali 17 punktami (70:53). Sześciu zawodników OKC Thunder odnotowało dwucyfrową zdobycz punktową, ale najwięcej oczek zdobył Shai Gilgeous-Alexander (29). Lider Oklahomy trafił 10 z 19 rzutów z gry (53%) i dołożył 5 zbiórek i 8 asyst.
  • 18 punktów (9/13 z gry, 69%), 4 zbiórki, 4 asysty i 2 przechwyty uzyskał Jalen Williams. Double-double (16 punktów, 10 zbiórek) zgarnął Chet Holmgren. 16 punktów i 4 zbiórki zaliczył Ajay Mitchell. Po lekkim kryzysie, Thunder wracają na odpowiednie tory, a zwycięstwo z Miami Heat było ich drugą wygraną z rzędu.
  • Dla Heat najwięcej punktów zdobył Andrew Wiggins (23). Skrzydłowy klubu z Florydy trafił 8 z 16 rzutów z gry, w tym 7 z 10 prób zza łuku. Mistrz NBA z 2022 roku dodał też 5 zbiórek, 3 asysty i 2 przechwyty, ale miał też 6 strat. 19 punktów (8/15 z gry) zaliczył Tyler Herro. 16 oczek, 3 zbiórki i 3 asysty dodał Pelle Larsson. Double-double (13 punktów, 10 zbiórek) zgarnął Davion Mitchell. Mało skuteczny był Bam Adebayo, który trafił 3 z 10 rzutów z gry. Środkowy Heat zdobył tylko 6 punktów, ale miał też 14 zbiórek i 4 asysty.

Autor: Mateusz Malinowski

Denver Nuggets – Milwuakee Bucks 108:104

Statystyki

  • Denver Nuggets, mimo poważnych problemów kadrowych, pokonali Milwaukee Bucks 108:104. Gospodarze zagrali bez pięciu z ośmiu najlepszych strzelców zespołu, w tym Nikoli Jokicia i Jamala Murraya.
  • Najlepszym strzelcem Nuggets był Tim Hardaway Jr., który zdobył 25 punktów. Aaron Gordon dołożył 23 oczka. Peyton Watson zanotował 19 punktów, osiem zbiórek i sześć asyst. Zeke Nnaji zaliczył swoje pierwsze double-double w sezonie, kończąc spotkanie z 14 punktami i 11 zbiórkami.
  • Milwaukee prowadził Giannis Antetokounmpo, autor 31 punktów, 11 asyst i ośmiu zbiórek. Myles Turner zdobył 16 punktów, a Bobby Portis i AJ Green po 14. Słabszy występ zaliczył Ryan Rollins, który zakończył mecz z zaledwie dwoma punktami.
  • Denver kontrolowało przebieg meczu przez większą część spotkania, prowadząc nawet 15 punktami w pierwszej połowie i 11 oczkami przed czwartą kwartą. Bucks zdołali jednak zbliżyć się na 105:102 w końcówce, lecz w ostatnich 20 sekundach spudłowali dwie próby rzutów za trzy. Gordon zachował zimną krew na linii rzutów wolnych, trafiając trzy razy w ostatnich dziewięciu sekundach i pieczętując zwycięstwo Nuggets.
  • Wygrana była szczególnie cenna dla Denver Nuggets, które wcześniej przegrało pięć z ośmiu meczów. Dla Milwaukee była to porażka po niezłym okresie. Bucks przed tym meczem wygrali pięć z ostatnich siedmiu spotkań.

Phoenix Suns – Washington Wizards 112:93

Statystyki

  • Phoenix Suns odnieśli pewne zwycięstwo nad Washington Wizards, wygrywając 112:93. Dla Suns była to już dziesiąta wygrana w ostatnich 13 meczach.
  • Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Royce O’Neale (19), który trafił 5 z 9 rzutów za trzy. Devin Booker dorzucił 17 punktów oraz osiem asyst, a Dillon Brooks zakończył spotkanie z 16 punktami, w tym trzema celnymi trójkami w trzeciej kwarcie.
  • Drużyna z Phoenix praktycznie rozstrzygnęła spotkanie po trzeciej kwarcie, po której prowadziła aż 96:65. Wizards w tej części gry byli wyjątkowo niedokładni. Trafili zaledwie 6 z 21 rzutów z gry (28,6%) i zanotowali siedem strat.
  • W drużynie Washington najlepiej zaprezentował się Alex Sarr, autor 19 punktów i 15 zbiórek, a tyle samo punktów zdobył Tre Johnson.
  • Wizards popełnili aż 23 straty i trafiali tylko 39,5% rzutów z gry, w tym bardzo słabe 23,3% zza linii za trzy.

Golden State Warriors – Atlanta Hawks 111:124

Statystyki

  • Atlanta Hawks odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo dzięki wygranej nad Golden State Warriors.
  • Najlepszym strzelcem Hawks był Nickeil Alexander-Walker, który zdobył 24 punkty. Jalen Johnson zanotował 23 punkty, 11 zbiórek i sześć asyst. Bardzo dobrze spisał się też Luke Kennard (22 punkty i 6 celnych rzutów za trzy).
  • Stephen Curry zdobył 31 punktów, a Jimmy Butler dorzucił 30 punktów, siedem zbiórek i sześć asyst.
  • Początek należał do gospodarzy, którzy po skutecznych akcjach Curry’ego prowadzili 14:4. Z czasem jednak Atlanta zaczęła przejmować inicjatywę. Kluczowy fragment nastąpił tuż przed przerwą, gdy Alexander-Walker zdobył osiem punktów z rzędu, a Hawks zeszli do szatni z prowadzeniem 53:59.
  • W trzeciej kwarcie Atlanta powiększyła przewagę do 58:70. Warriors odpowiedzieli krótkim zrywem 10–0, lecz nie byli w stanie tego utrzymać i ponownie oddali kontrolę nad meczem. Wojownicy mieli problemy z dystansu, trafiając tylko 5 z 19 rzutów za trzy do przerwy.
  • Stephen Curry wraz z ojcem Dellem awansowali na drugie miejsce na liście najlepiej punktujących duetów ojciec-syn w historii NBA, wyprzedzając Joe i Kobe’ego Bryantów. Liderami tej klasyfikacji pozostają LeBron i Bronny James.

Sacramento Kings – Houston Rockets 111:98

Statystyki

  • Sacramento Kings pokonali Houston Rockets 111:98 i odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym roku. Kluczową postacią był DeMar DeRozan, który zdobył 22 punkty i zapisał się w historii NBA jako 23. zawodnik, który przekroczył barierę 26 000 punktów w karierze. Kamień milowy osiągnął w drugiej kwarcie meczu.
  • Zach LaVine dorzucił 18 punktów, Russell Westbrook zanotował 15 punktów, 10 asyst i sześć zbiórek, a Malik Monk zakończył spotkanie z 15 punktami. To właśnie Monk odegrał ważną rolę w czwartej kwarcie, trafiając dwie kolejne trójki, po których Precious Achiuwa dołożył layup i Kings odskoczyli na 102:92, przejmując pełną kontrolę nad meczem.
  • Spotkanie przez długi czas było bardzo wyrównane. Po trzech kwartach Sacramento prowadziło zaledwie 78:76, a żadna z drużyn nie zbudowała przewagi większej niż pięć punktów. Rockets byli szczególnie groźni w trzeciej odsłonie za sprawą Amana Thompsona, który zdobył w niej 18 punktów, trafiając 7 z 9 rzutów z gry.
  • Thompson był najlepszym zawodnikiem Houston. Zakończył mecz z 31 punktami i 13 zbiórkami. Kevin Durant dołożył 23 punkty, a Alperen Şengün zanotował 19 punktów i dziewięć zbiórek. Mimo solidnych indywidualnych występów Rockets przegrali czwarty mecz w ostatnich pięciu spotkaniach.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    5 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments