Dzisiejszego wieczoru czeka nas tylko jedno starcie w przyjaznej dla europejskiego kibica porze, ale jak wiadomo, nie liczy się ilość, a jakość. Przed nami pojedynek głodnych sukcesu zespołów, które jak dotąd grają nieco poniżej stawianych sobie samym oczekiwań. Cleveland Cavaliers podejmą przed własną publicznością Minnesota Timberwolves. Będzie to więc pojedynek dwóch znakomitych, grających bardzo efektownie obrońców – Donovana Mitchella i Anthony’ego Edwardsa. Czego możemy się spodziewać po tym starciu?



19:00 Cleveland Cavaliers – Minnesota Timberwolves

Trzy dni temu Cleveland obchodziło 195. rocznicę zmiany nazwy miasta z „Cleaveland”, co zostało zapoczątkowane przez gazetę, próbującą zmieścić swoją nazwę na stronie tytułowej.  Bieżącego sezonu podopieczni Kenny’ego Atkinsona nie rozpoczęli jednak z usuniętego „A”, czy nawet wysokiego „C”, co potwierdza 8. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Bilansu 21-18 nie można nazwać jednak katastrofą, szczególnie biorąc pod uwagę problemy kadrowe, z jakimi Cleveland Cavaliers borykali się od początku rozgrywek. Na każdym kroku wspominamy jednak, że od czołowych pozycji dzieli ich naprawdę niewiele. Do zajmujących drugą lokatę New York Knicks tracą tylko trzy zwycięstwa, a do okupujących trzecią pozycję Boston Celtics tylko dwa.

W podobnej sytuacji jeszcze niedawno znajdowali się Minnesota Timberwolves, którzy przez długi czas zajmowali 6. miejsce i balansowali na krawędzi czołowej szóstki i turnieju play-in. Seria pięciu zwycięstw w sześciu ostatnich meczach w połączeniu z wpadkami Los Angeles Lakers i Houston Rockets sprawiła, że Leśne Wilki wskoczyły na 4. pozycję Zachodu, choć wszystko może zmienić się tam zaledwie w jedną noc.

Nie musimy sięgać pamięcią daleko, by porozmawiać o ostatnim bezpośrednim pojedynku obu ekip. Miał on przecież miejsce w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego, tyle że rozgrywany był w Minneapolis. Mecz nieco lepiej rozpoczęli Cavs, którzy do przerwy prowadzili różnicą czterech oczek, chociaż ich rywale trafiali aż 54,3% wszystkich rzutów, w tym 45,5% zza łuku.

Kluczowa dla losów pojedynku okazała się trzecia odsłona, w której Timberwolves całkowicie zdominowali swojego rywala (43:22). Cavs cierpieli przede wszystkim przy trafieniach zza łuku (16,7%), bo przy pozostałych próbach wykorzystywali aż 9 z 14. Przyjezdni zaliczyli jednak imponujący comeback i na 2:56 przed ostatnią syreną tracili zaledwie cztery oczka do rywala.

Na wysokości zadania stanęli wówczas Anthony Edwards i Jaden McDaniels, których trafienia przypieczętowały zwycięstwo gospodarzy. Kluczowa po raz kolejny okazała się jednak nieskuteczność gości z Ohio.

Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół. W pierwszej piątce Cavs pojawił się wówczas Craig Porter Jr., który radził sobie dobrze w roli zmiennika, choć jego obecność w pierwszym składzie nieco zaskoczyła. Tamtej nocy spędził on jednak na parkiecie tylko 15 minut (4 punkty, 2 asysty; 2/5 z gry), a jego powrót na ławkę rezerwowych nie powinien nikogo zdziwić.

Dochodzimy do połowy stycznia, a w Cleveland cały czas eksperymentują z pierwsza piątką. Składy Garland/Porter Jr/Mitchell/Mobley/Allen nie będzie najprawdopodobniej częstym wyborem trenera Atkinsona. W 9:19 minut spędzonych razem na parkiecie w poprzednim starciu z Timberwolves odnotował on defensive rating na poziomie aż 184, co jest katastrofalnym wynikiem.

ESPN również przedstawia ciekawą statystykę. Cavs mają bilans 0-3 w spotkaniach, które rozstrzygnęły się różnicą zaledwie jednego posiadania (maks. 3 punkty różnicy). Do tego przegrali ostatnio z Detroit Pistons czterema oczkami, a także po dogrywce z Charlotte Hornets. O podobnym problemie mówiło się w Rockets, którzy mają problemy w sytuacjach „clutch”.

Sympatycy Minnesoty nie muszą natomiast martwić się o zimną krew Edwardsa, który w bieżących rozgrywkach notuje średnio 29,2 punktu, 5,1 zbiórki 3,8 asysty oraz 1,4 przechwytu na mecz. W poprzednim starciu z Cavs stał się 3. najmłodszym zawodnikiem ligi z dorobkiem 10 tysięcy punktów (24 lata i 156 dni), ustępując jedynie LeBronowi Jamesowi i Kevinowi Durantowi.

Trudno wskazać jednoznacznego faworyta tego pojedynku. Eksperci Superbet w tej roli widzą jednak gospodarzy. Kurs na Cavs wynosi 1,64. Na wygraną Wolves kurs jest 2,27.

Początek meczu już o godz. 19:00. Nie będzie on jednak transmitowany w polskiej telewizji. Eurosport 3 zaplanował na dziś mecz PistonsClippers, który rozpocznie się o 1:30 w nocy. Aby obejrzeć dzisiejszy mecz o godz. 19:00 musisz mieć dostęp do NBA League Pass.


Pozostałe mecze sobotniej nocy:

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments