Kolejnego spotkania w tym sezonie nie dokończył Anthony Davis. Tym razem środkowy Dallas Mavericks opuścił przedwcześnie przegrane 114:116 starcie z Utah Jazz. Powód? Uraz dłoni. Na razie nie wiadomo jednak, jak poważna jest to kontuzja.
Kolejny mecz, kolejna porażka i kolejna kontuzja. W życiu fanów Dallas Mavericks niewiele się zmieniło w 2026 roku. Ich zespół cały czas ma spore problemy z wygrywaniem spotkań, a na domiar złego kolejnego urazu doznał Anthony Davis. Środkowy z powodu problemów z lewą dłonią nie dokończył czwartkowego spotkania przeciwko Utah Jazz:
Davis był zmuszony opuścić parkiet na kilka minut przed końcem meczu. Po spotkaniu nie rozmawiał z dziennikarzami, a trener Jason Kidd przekazał tylko, że chodzi o uraz lewej dłoni. I wymownie dodał, że tego typu problemy to w tym sezonie „norma”. – Tracimy zawodników, więc kolejni muszą dać z siebie więcej – oznajmił szkoleniowiec Mavericks.
AKTUALIZACJA (piątek, godz. 22:20):
Jak przekazał Shams Charania, Davis doznał uszkodzenia więzadła. Środkowy ma zasięgnąć jeszcze jednej opinii, a jeśli konieczna będzie operacja, to niewykluczone, że wypadnie on z gry nawet na kilka miesięcy! Na ten moment Charania twierdzi, że bardzo prawdopodobne jest, że 32-latek będzie pauzował co najmniej do 5 lutego, a więc aż do zamknięcia okienka transferowego.
AD w 35 minut gry przeciwko Jazz zapisał na konto 21 punktów, 11 zbiórek i cztery asysty. Mavs przegrali po raz siódmy w ostatnich 10 spotkaniach i z bilansem 14-24 zajmują dopiero 11. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. A jeśli Davis ma opuścić kolejne spotkania, to teksańska drużyna będzie miała dużo trudniej, żeby pozycję poprawić.
Z drugiej strony, Mavericks trochę się już… przyzwyczaili do gry bez Davisa w trwających rozgrywkach. 32-letni podkoszowy do tej pory z powodu różnych problemów zdrowotnych opuścił łącznie już 20 meczów w tym sezonie. W międzyczasie cały czas pojawiają się kolejne plotki transferowe na jego temat. Ostatnio jest on łączony m.in. z Hawks czy Raptors.
CZYTAJ WIĘCEJ:










