Poprzedniej nocy w NBA miały się odbyć cztery mecze. Ostatecznie jednak spotkanie w Chicago nie doszło do skutku z powodu problemów technicznych. Drużyny w trakcie rozgrzewki zaczęły zgłaszać problemy z przyczepnością parkietu. Szybko się okazało, że ten nie jest optymalnie przygotowany do rozegrania meczu i wydarzenie trzeba było odwołać.
Chicago Bulls i Miami Heat mieli zmierzyć się ze sobą w czwartek — ale tym razem wygrał parkiet. Po blisko dwugodzinnym opóźnieniu w United Center w Chicago sędziowie przełożyli mecz z powodu kondensacji wilgoci na parkiecie, która pojawiła się po próbach osuszenia nawierzchni mopami i ręcznikami przez obsługę hali.
Jako oficjalny powód przełożenia spotkania podano „stan parkietu”. Gdy decyzję ogłoszono o 20:53 czasu lokalnego, z trybun dało się słyszeć głośne gwizdy. – Dzisiejszy mecz został oficjalnie przełożony z powodu warunków na parkiecie — poinformowali Bulls w komunikacie. – Spotkanie zostanie rozegrane w innym terminie, a bilety zachowają ważność. Przepraszamy za niedogodności – czytaliśmy.
– Zawsze chcemy grać, ale zawodnicy z obu stron narzekali na parkiet — powiedział trener Miami, Erik Spoelstra. – Sztab wyszedł na boisko i niemal od razu było jasne, że nie da się na nim grać – dodał. Choć sytuacja była nietypowa, w historii NBA zdarzała się już wcześniej — ostatnio w TD Garden podczas meczu Boston Celtics z Los Angeles Clippers w sezonie 2009/10.
Tamto spotkanie, wygrane ostatecznie przez Boston Celtics 95:89, zostało jedynie na krótko przerwane w pierwszej kwarcie z powodu wilgoci na parkiecie. Ówczesny trener Bostonu Doc Rivers wspominał, że incydent przypomniał mu mecz z czasów jego kariery zawodniczej w Atlancie Hawks. W sezonie 1990/91 spotkanie Bostonu z Atlantą również zostało przełożone z powodu śliskiej nawierzchni.
– Celtics mieli mokry parkiet po ofensywnej stronie Hawks, wyszli na prowadzenie 30 punktami, a potem mecz został odwołany, co w Atlancie uznano wtedy za bardzo niesprawiedliwe — mówił Rivers.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










