W świecie zawodowej koszykówki, gdzie statystyki zazwyczaj mówią same za siebie, grudniowy wybór Zawodnika Miesiąca Konferencji Wschodniej wywołał falę dyskusji wykraczającą daleko poza parkiet. Choć wyróżnienie trafiło w ręce Jalena Brunsona z New York Knicks, to Jaylen Brown, gwiazdor Boston Celtics, stał się centralną postacią debaty, otwarcie kontestując transparentność procesów decyzyjnych w lidze. Lider ekipy z Massachusetts zdecydował się rzucić wyzwanie systemowi, który jego zdaniem opiera się na niejasnych powiązaniach i faworyzowaniu wybranych jednostek.



Rzecz jasna, zapalnikiem okazała się informacja opublikowana przez NBA, w której zostali najlepsi zawodnicy ostatnich tygodni roku 2025. Jak mogliśmy przeczytać w ogłoszeniu: – Obrońca Oklahoma City Thunder Shai Gilgeous-Alexander oraz obrońca New York Knicks Jalen Brunson zostali wybrani Zawodnikami Miesiąca Kia NBA za mecze rozegrane w grudniu.

O ile wybór lidera obrońców tytułu, Oklahoma City Thunder, broni się chyba pod każdym względem, to już przypadek drugiego z wymienionych – przynajmniej zdaniem niektórych – aż tak oczywisty nie jest. Wprawdzie w grudniu Jalen Brunson zapisywał na swoje konto średnio 30,6 punktu, 7,1 asysty i 3,2 zbiórki, przy dobrej skuteczności (47,5% z gry, w tym 40,5% z dystansu), a do tego pomógł New York Knicks osiągnąć bilans 10-4, to jednak – w opinii Jaylena Browna – najwyraźniej to za mało. Gwiazdor Boston Celtics zdecydował się wręcz poinformować wszem i wobec, co sądzi o takiej decyzji władz ligi.

Zaczęło się od wiele mówiącego komentarza na portalu X („SMH” – skrót oznaczający „kręcenie głową”), a potem już poszło. Źródłem frustracji Browna jest wyraźny rozdźwięk między jego indywidualnymi występami a rozstrzygnięciem „plebiscytu”. W mediach społecznościowych zawodnik Celtics nie gryzł się w język, odpowiadając kibicom, że za takim werdyktem stoją „polityka” oraz — jak ujął to w jednej z bezpośrednich odpowiedzi — „mafia”.

Szczerze mówiąc, nie chcę się zbytnio rozwodzić, ale muszę być uczciwy. Bez urazy dla tych chłopaków — Shaia czy Brunsona. Żaden z nich nie miał lepszego miesiąca niż ja. To znakomici koszykarze, ale zastanawiam się, jakie obowiązują zasady, jakie są kryteria? Jaki jest na to klucz? Nie ma żadnego jasno określonego klucza – podkreślił podczas transmisji na żywo.

Zdaniem Browna sednem problemu jest brak jasno określonych zasad, według których przyznawane są ligowe wyróżnienia. Koszykarz zasugerował, że cały proces ma charakter arbitralny i pozostaje podatny na wpływy zewnętrzne. W swoich wypowiedziach gwiazdor Celtics poszedł wręcz jeszcze dalej, sugerując, że na wyniki głosowania mogą oddziaływać względy stricte biznesowe, takie jak powiązania z konkretnymi agencjami menedżerskimi czy markami obuwniczymi.

Wygląda to tak, jakby ktoś na zapleczu po prostu wskazywał swoich faworytów. (…) Nie ma żadnego regulaminu. Zwracałem na to uwagę Stowarzyszeniu Zawodników NBA (NBAPA). Gdybym był związany z określoną agencją albo podpisał umowę z konkretną marką butów, prawdopodobnie zdobyłbym nagrodę zawodnika miesiąca. Nie będę kłamał – stwierdził, dodając, że co prawda w pewnym stopniu „trolluje”, ale sam problem uznaje za jak najbardziej realny.

Argumenty Browna opierały się zarówno na skali jego ofensywnej produkcji, jak i wysokiej efektywności. Skrzydłowy Bostonu notował w grudniu najlepszą w NBA średnią punktową — 31,7 punktu na mecz — dokładając do tego 6,5 zbiórki, 5,4 asysty oraz 1,2 przechwytu. Trafiał 53,8% rzutów z gry i imponujące 42,6% prób zza łuku. Żaden inny zawodnik Konferencji Wschodniej nie mógł pochwalić się w tym miesiącu średnimi na poziomie 30 punktów, sześciu zbiórek i pięciu asyst (nawet jeśli statystyki Brunsona można uznać za co najmniej porównywalne).

Jaylen rzucał co najmniej 30 „oczek” w dziewięciu z dziesięciu grudniowych spotkań Celtics, wyrównując tym samym klubowy rekord należący wcześniej do Larry’ego Birda. Pomógł również poprowadzić zespół do bilansu 9–3 na zakończenie 2025 roku, w tym do wyraźnego zwycięstwa nad Knicks w TD Garden. W tym starciu sam zdobył 42 punkty, do których dołożył cztery asysty, cztery zbiórki i przechwyt, wygrywając tym samym bezpośredni pojedynek z Brunsonem. Mimo że Nowy Jork zanotował w grudniu bilans 10–4 i sięgnął po NBA Cup, statystyczna przewaga Browna była wyraźna niemal w każdej kluczowej kategorii. Być może dlatego właśnie sądzi, że zasłużył na wyróżnienie bardziej niż jego kolega po fachu.

Mimo że sam zainteresowany podkreślił, iż nagrody sezonu regularnego nie są dla niego priorytetem, to jednak stanowczo sprzeciwił się narracji sugerującej, że powinien milczeć, by zyskać przychylność ligi. Dla skrzydłowego Celtics zachowanie integralności i wolności wypowiedzi wydaje się być ważniejsze niż jakiekolwiek indywidualne wyróżnienie, a przynajmniej tak twierdzi.

Ludzie mówią mi, że może gdybym trzymał język za zębami, wygrałbym jakieś nagrody. Ale to jest dokładnie powód, dla którego nie zamierzam milczeć. Twój głos jest wart więcej niż cokolwiek. Mój głos jest wart więcej niż tytuł gracza miesiąca. Chciałbym po prostu zobaczyć jakieś jasne zasady. Jak wygląda cały system przyznawania nagród? Jakie są kryteria? – pytał retorycznie. Co prawda zaapelował do innych, by nie pozwalali się uciszać, to jednak zaznaczył, że jego intencje są pozytywne i mają na celu wprowadzenie większej przejrzystości i jasnych regulacji w strukturach NBA.

Jeśli przyjmiemy, że jego wypowiedzi to nie jest tylko frustracja spowodowana brakiem docenienia, postawa Jaylena Browna może rzucać nowe światło na relacje między zawodnikami a władzami ligi. Jego apel o „wprowadzenie przejrzystości” w NBA to w rzeczywistości walka o merytokrację w systemie, który — zdaniem zawodnika — zbyt często kieruje się subiektywnymi sympatiami zamiast czystym sportowym wynikiem. Inna sprawa, że można mieć pewne wątpliwości co do tego, czy jego działanie okaże się skuteczne.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments