Sympatycy Philadelphia 76ers już od kilku lat nie mają łatwego życia, w pomimo ciekawie zapowiadającego się składu w tym sezonie pech również nie odstępuje ich na krok. Ekipa z Miasta Braterskiej Miłości odzyskała już co prawda Paula George’a, ale poza grą w dalszym ciągu pozostają Joel Embiid i Kelly Oubre Jr. Niedawno urazu nabawił się też VJ Edgecombe, a minionej nocy groźnie wyglądającej kontuzji doznał Andre Drummond.
Zespół Philadelphia 76ers od początku bieżącego sezonu musi radzić sobie z brakami kadrowymi. Od pierwszego spotkania w aktywnej rotacji brakowało bowiem Paula George’a i Joela Embiida. O ile ten pierwszy wrócił już do gry, o tyle MVP z 2023 roku od dłuższego czasu ponownie ogląda zmagania swoich partnerów wyłącznie z ławki rezerwowych.
Od ponad 2 tygodni poza grą pozostaje również Kelly Oubre Jr., który wszystkie tegoroczne spotkania przed urazem kolana rozpoczął w wyjściowej piątce Sixers. To jednak nie koniec listy kontuzjowanych graczy Szóstek. Od kilku dni trener Nick Nurse nie może liczyć również na wsparcie wielce utalentowanego debiutanta VJ Edgecombe’a, który trzeci mecz z rzędu przesiedział na ławce z uwagi na problemy z łydką.
Jednym z zawodników, który do pewnego stopnia skorzystał na urazach swoich partnerów, jest Andre Drummond, który zastępuje Embiida jako pierwszy środkowy zespołu. Odkąd wskoczył do wyjściowej piątki, zdobywał on średnio 10,9 punktu, 13,8 zbiórki oraz 1,0 blok na mecz. Weteran stał się swego rodzaju liderem, a także głosem w szatni, za którym zawodnicy chcą podążać.
Miniona noc zakończyła się jednak dla Drummonda przedwcześnie. Zawodnik opuścił parkiet w drugiej kwarcie wygranego 115:103 meczu z Brooklyn Nets, a do szatni musiał udać się na wózku inwalidzkim. 32-letni środkowy — według informacji Michaela Scotto z HoopsHype — nabawił się bowiem urazu przeprostu kolana. Taki uraz może oznaczać jedynie parę dni przerwy, ale może też skończyć się na kilkutygodniowej nieobecności.
Co możemy powiedzieć, by poprawić nieco humor sympatyka Sixers? Po kiepskim początku wracający po kontuzji Jared McCain znów zaczął błyszczeć. Trzy ostatnie spotkania w wykonaniu drugoroczniaka to średnie na poziomie 16,7 punktu, 2,0 zbiórek i 2,0 asyst, co jest zdecydowaną poprawą względem sześciu wcześniejszych występów (2,2 punktu, 1,0 zbiórka, 0,7 asysty).
Zwycięstwo z Nets było pierwszą wygraną Philly w tegorocznym turnieju NBA Cup, który oczywiście już się dla nich zakończył. Triumf poprawił jednak ich bilans w całym sezonie zasadniczym do 10-8, co plasuje ich obecnie na 8. miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej.










