Za nami ostatnie mecze grupowych rozgrywek NBA Emirates Cup 2025. Możliwych scenariuszy było wiele, ale teraz wszystko zostało już rozstrzygnięte. Przedstawiamy podsumowanie grupowych zmagań tegorocznego turnieju wewnątrz sezonowego



Zasady NBA Cup

Przed startem sezonu wszystkie drużyny NBA są dzielone na grupy według bilansu z poprzednich rozgrywek. W efekcie powstaje sześć grup, po trzy w każdej konferencji. Jedna grupa liczy zatem pięć zespołów. Każda z ekip rozgrywa jeden mecz przeciwko swoim grupowym rywalom, co powoduje, że łącznie każdy zespół gra cztery spotkania.

  • Do fazy pucharowej turnieju awansuje jedynie osiem drużyn, po cztery z każdej konferencji. Sześć z nich to zwycięzcy swoich grup, dwie zaś dostają się do dalszego etapu rozgrywek dzięki tzw. “dzikiej karcie”. Polega ona na sklasyfikowaniu wszystkich drużyn z konferencji, które nie awansowały bezpośrednio, to znaczy po wygraniu grupy.
  • Najtrudniejszą kwestią są zasady, według których ustalana jest kolejność drużyn, w przypadku równej ilości zwycięstw. Takie sytuacje rozstrzygane są w myśl następującego klucza:
    • – zwycięzca bezpośredniego starcia 
    • – różnica zdobytych i straconych punktów 
    • – liczba zdobytych punktów 
    • – bilans z ubiegłego sezonu 
    • – losowanie.

Co ważne, powyższy sposób stosuje się zarówno w grupach, jak i klasyfikacji “dzikiej karty”.

  • Drabinka w fazie pucharowej ustalana jest w konferencjach. Najlepsza z drużyn, w myśl powyższych reguł, mierzy się z ekipą, która awansowała za pomocą “dzikiej karty”. Naturalnie, pozostałe dwie zagrają między sobą. Z tych spotkań wyłania się półfinalistów, a następnie dwa zespoły, które rozgrywają wielki finał turnieju w Las Vegas.

Jak zakończyły się grupowe zmagania NBA Emirates Cup 2025?

Przed rozpoczęciem dzisiejszych zmagań wiadomo było, że z fazą pucharową pożegnało się już 15 zespołów, a dwie drużyny wcześniej zapewniły sobie grę w dalszej części turnieju. O losie pozostałych ekip rozstrzygnąć miało kilka pojedynków. Ku uciesze fanów wiele z nich stanowiły bezpośrednie starcia o wyjście z grupy, przez co na brak emocji nie można było narzekać.

Konferencja Wschodnia 

Jedyną drużyną ze Wschodu, która mogła dziś spać spokojna o awans byli Toronto Raptors, którzy zdominowali grupę A, wygrywając wszystkie cztery starcia. Zwycięzcy pozostałych grup mieli zostać wyłonieni w dwóch emocjonujących spotkaniach.

  • W starciu na szczycie grupy B zmierzyły się dwa twarde zespoły: Detroit Pistons (2-1) i Orlando Magic (3-0). Mimo tego, że ekipa z Florydy mogła pochwalić się lepszym bilansem, to nadal musiała dziś wygrać, by myśleć o awansie. Po zaciętym pojedynku podopiecznym Jamala Mosleya udało się odnieść upragnione zwycięstwo 112:109, dzięki czemu pozostali niepokonani w tegorocznych zmaganiach NBA Cup i przypieczętowali swój udział w fazie pucharowej.
  • Sytuacja w grupie C była odrobinę bardziej skomplikowana, ponieważ awansować mogły trzy drużyny: mierzące się w hitowym starciu New York Knicks (2-1) i Milwaukee Bucks (2-1), ale także Miami Heat (3-1). Zespół z South Beach miał za sobą cztery rozegrane spotkania, w których tylko raz uległ rywalom, konkretniej Knicks. W związku z tym pewne było, że mecz w Madison Square Garden wyłoni drużynę, która pożegna się z tegoroczną edycją NBA Cup. Mimo powrotu Giannisa Antetokounmpo, Nowojorczycy pokonali “Kozły” 118:109, wobec tego zrównali się bilansem z Heat, których wcześniej ograli w meczu bezpośrednim, a zatem zespół Mike’a Browna zajął pierwsze miejsce w grupie i awansował do dalszej części turnieju.

Drugą szansą, dla drużyn, które nie wygrały zmagań grupowych, jest klasyfikacja “dzikiej karty”. Na Wschodzie najlepszym bilansem w tej kategorii mogli pochwalić się wspomniani Heat (3-1), którzy, nie mając konkurenta, z automatu zakwalifikowali się do fazy pucharowej. Okazję zaprzepaścili Cleveland Cavaliers (2-1), którzy przegrali kluczowy mecz (123:130) z Atlanta Hawks (1-2).

Podsumowując, we wschodnich parach ćwierćfinałowych tegorocznych zmagań NBA Emirates Cup zmierzą się: Orlando Magic z Miami Heat oraz Toronto Raptors z New York Knicks

Konferencja Zachodnia 

Na Zachodzie również jedna ekipa miała zagwarantowaną grę w fazie pucharowej, i to pomimo rozegranie tylko trzech spotkań. Mowa o Los Angeles Lakers, którzy wygrali grupę B, a dziś potwierdzili tylko dominację pokonując Dallas Mavericks 129:119. Dwóch pozostałych zwycięzców grup zachodnich wyłonić miały bezpośrednie mecze między pretendentami do tego miana.

  • Idący jak burza w tym sezonie Oklahoma City Thunder (3-0) podjęli przed własną publicznością Phoenix Suns (3-0), którzy zaskoczyli wszystkich, do tej pory utrzymując się w walce o grę w kolejnej części turnieju. Drużyna z Arizony podjęła rękawicę i nie dała “Grzmotom” łatwej wygranej, jednak ostatecznie to obecni mistrzowie NBA wyszli z tego pojedynku “na tarczy” (123:119). Shai Gigleous-Alexander i spółka przypieczętowali tym samym pierwsze miejsce w grupie A i zgodnie z oczekiwaniami zakwalifikowali się do fazy pucharowej.
  • Emocjonujące starcie na szczycie miało również miejsce w grupie C, gdzie Denver Nuggets (2-1) podjęli San Antonio Spurs (2-1). Grające bez Victora Wembanyamy “Ostrogi” nie miały łatwego zadania w pojedynku przeciwko Nikoli Jokiciowi i spółce. Drużyna z Teksasu “wróciła w pewnym momencie z dalekiej podróży” i ostatecznie odniosła wywalczone zwycięstwo 139:136. Spurs wraz z Jeremym Sochanem awansowali zatem do dalszej części tegorocznego turnieju NBA Cup.

Po rozegraniu powyższych spotkań najwyżej sklasyfikowaną drużyną w zestawieniu “dzikiej karty” byli Suns z bilansem 3-1. Decydującym meczem był jednak pojedynek Los Angeles Clippers (2-1) z Memphis Grizzlies (2-1). Wysiłki Kawhia Leonarda okazały się niewystarczające (107:112) i to “Niedźwiadki” zrównały się pod kątem bilansu z ekipą “Słońc”. Z racji, że oba zespoły nie mierzyły się w fazie grupowej zadecydować miała różnica zdobytych i straconych punktów. W przypadku podopiecznych Toumasa Iisalo wyniósł on przyzwoite +14, natomiast Suns mogli pochwalić się znacznie lepszym +31, dzięki czemu to oni zagrają w następnej części turnieju wewnątrz sezonowego.

Reasumując, w ćwierćfinałach NBA Emirates Cup 2025 po zachodniej stronie zmierzą się: Oklahoma City Thunder z Phoenix Suns oraz Los Angeles Lakers z San Antonio Spurs.

Takie momenty jak dzisiejsza noc pokazują, że pomysł turnieju wewnątrz sezonu przyniósł pewne efekty. Fani ożywiają się bowiem nie tylko na widok niecodziennych parkietów, ale również analizując możliwe scenariusze, które sprawią, że ich faworyt trafi do czołowej ósemki NBA Cup. Z kolei niewielka liczba meczów sprawia, że tabela jest wyjątkowo gęsta, co jedynie dodaje kolorytu.

Terminarz meczów pucharowych NBA Emirates Cup 2025:

Ćwierćfinały:

  • Orlando Magic – Miami Heat, 9/10 grudnia (noc z wtorku na środę), o godz. 0:00 czasu polskiego
  • Toronto Raptors – New York Knicks, 9/10 grudnia (noc z wtorku na środę), o godz. 2:30 czasu polskiego
  • Oklahoma City Thunder – Phoenix Suns, 10/11 grudnia (noc ze środy na czwartek), o godz. 1:30 czasu polskiego
  • Los Angeles Lakers – San Antonio Spurs,10/11 grudnia (noc ze środy na czwartek), o godz. 4:00 czasu polskiego

Półfinały:

  • Wschodni Półfinał NBA Emirates Cup 2025, 13/14 grudnia (noc z soboty na niedzielę), o godz. 23:30 czasu polskiego (rozgrywany w Las Vegas)
  • Zachodni Półfinał NBA Emirates Cup 2025, 13/14 grudnia (noc z soboty na niedzielę), o godz. 3:00 czasu polskiego (rozgrywany w Las Vegas)

Finał NBA Emirates Cup 2025, 16/17 grudnia (noc z wtorku na środę), o godz. 2:30 czasu polskiego (rozgrywany w Las Vegas)

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments