Patrick Beverley jest znany z nietypowych, często uznawanych za kontrowersyjne wypowiedzi. Tym razem 36-latek wspomniał o swoim byłym szkoleniowcu Docu Riversie. Zdaniem zawodnika 62-latek nie jest traktowany z należnym mu szacunkiem, porównał go nawet do legendarnego Phila Jacksona.
Pat Beverley spędził na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata łącznie 12 sezonów. W trakcie ostatnich rozgrywek bronił barw Philadelphia 76ers i Milwaukee Bucks. Po przegranym meczu z Indiana Pacers w pierwszej rundzie play-off, który oznaczał koniec sezonu dla Bucks, Amerykanin rzucał piłką w kibiców siedzących za ławką jego drużyny. Później odmawiał rozmów z mediami, ostatecznie przeprosił za swoje zachowanie, ale liga i tak zawiesiła go na kilka spotkań.
Latem Beverley wszedł na rynek wolnych agentów. Wśród klubów NBA jego nazwisko nie budziło większego zainteresowania, w związku z czym zdecydował się on na podpisanie umowy z izraelskim klubem Hapoel Tel Aviv.
– Powinniśmy mieć Giannisa (Milwaukee Bucks) grających w Boże Narodzenie. Próbują oczernić Doca Riversa. Widziałem kilka rankingów trenerów na nadchodzący sezon, Rivers był tam na 22 miejscu. Prawie rzuciłem swoim telefonem. Doc Rivers to Phil Jackson. Powinni go bardziej szanować. To zaczyna być oznaką braku szacunku. Nie zrobiliby czegoś takie wobec Phila to, dlaczego robią to wobec Doca? To dziwne – oznajmił 36-latek.
Osiągnięcia obu panów nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości. Phil Jackson jako trener zdobył 11 tytułów mistrza NBA – najwięcej ze wszystkich szkoleniowców w historii. Poprowadził Chicago Bulls do sześciu mistrzowskich pierścieni, w tym dwóch three-peatów (trzech tytułów z rzędu) w latach 1991-1993 i następnie w latach 1996-1998. Później trenował Los Angeles Lakers, także wygrywając z nimi trzy mistrzostwa z rzędu w 1999, 2000 i 2001 roku i na koniec dokładając dwa kolejne tytuły w 2009 i 2010 roku.
Doc Rivers w trakcie 25 sezonów, w których pracował jako główny szkoleniowiec ma na swoim koncie jedno mistrzostwo zdobyte w 2008 roku z Boston Celtics. Oprócz tego 62-latek tylko raz wprowadził swoją drużyny do finałów ligi. Jednym z jego niechlubnych osiągnięć jest trzykrotnie przegranie serii play-off w sytuacji, gdy trenowana przez niego drużyna prowadziła 3-1. Stało się tak w 2003, 2015 i 2020 roku. Rivers jest jedynym trenerem w historii, który przegrał serię w ten sposób więcej niż jeden raz.
Rivers objął Milwaukee Bucks w styczniu tego roku. Pod jego wodzą drużyna ma ujemny bilans w sezonie zasadniczym, a swoją przygodę w fazie Play-off zakończyła już na pierwszej rundzie. Latem zespół dokonał kilku zmian w składzie, ale zdaniem mediów Giannis Antetokunmpo i spółka nie należą do grona ścisłych kandydatów do walki o mistrzostwo, na co wpływ ma podstarzały skład i szkoleniowiec znany ze swoich niepowodzeń w meczach o najwyższą stawkę.
Nie przegap najnowszych informacji ze świata NBA – obserwuj PROBASKET na Google News.