Wyniki NBA: Wizards obronili dom. Znakomita trzecia kwarta

Wyniki NBA: Wizards obronili dom. Znakomita trzecia kwarta
Maj 08 08:49 2017 Print This Article

W czwartym meczu serii Washington Wizards przed własną publicznością pokonali Boston Celtics 121:102, dzięki czemu doprowadzili do remisu w rywalizacji (2-2). Gospodarzy do triumfu poprowadził znakomity duet John Wall – Bradley Beal, z kolei 26 minut na parkiecie spędził Marcin Gortat. 

BOSTON CELTICS – WASHINGTON WIZARDS 102:121 (2-2)

STATYSTYKI

To był niezwykle ważny moment dla losów tego półfinału. Washington Wizards przegrali dwa razy w Bostonie, wrócili do domu i nawiązali kontakt wygrywając trzeci mecz, ale musieli powtórzyć to w czwartym, aby nie pozwolić Celtics wrócić do siebie przy stanie 3-1. Udało im się perfekcyjnie. Tym razem bez większych problemów podopieczni Scotta Brooksa uporali się z rywalami i zapowiadają się nam olbrzymie emocje w kolejnych potyczkach między nimi.

Kluczowa dla przebiegu tego spotkania była trzecia kwarta meczu. W niej gospodarze zaliczyli serial 26-0 i łącznie zwyciężyli 12 minut różnicą 22 punktów. To był świetny czas czwórki: John Wall, Bradley Beal, Markieff Morris, Otto Porter, dzięki czemu Czarodzieje uniknęli emocji w ostatniej odsłonie, bowiem spokojnie utrzymali sporą przewagę. Po meczu trener Scott Brooks przyznał, że to był najlepszy okres jego zespołu w tym sezonie, a olbrzymia w tym zasługa defensywy, która napędzała to, co działo się po drugiej stronie parkietu.

29 punktów dla zwycięzców zdobył Beal (11-16 FG), a 27 oczek, 12 asyst, a także pięć przechwytów zapisał John Wall. Porter Jr. dołożył 16 punktów, a Morris 16. Marcin Gortat nie był tak produktywny w ataku jak w poprzednich spotkaniach. Tym razem w ciągu 26 minut zdobył sześć punktów (3-5 FG) i zebrał 7 piłek. Wizards w całym spotkaniu dołożyli 34 punkty wykorzystując straty przeciwników.

Wśród przegranych nie było wyraźnego lidera. Isaiah Thomas w ciągu swoich pierwszych 15 minut zdobył 17 punktów, a cały mecz zakończył z 19. Na konferencji prasowej narzekał na pracę sędziów, którzy – według niego – nie odgwizdywali oczywistych przewinień na nim. Niewykluczone, że za swoje słowa będzie musiał zapłacić. Wracają do statystyk – 16 oczek z ławki wniósł do gry C’s Terry Rozier, a o dwa mniej Kelly Olynyk.

W finale Konferencji Wschodniej czekają już Cleveland Cavaliers, którzy drugi raz w tych play-offach zaliczyli sweep – tym razem na Toronto Raptors. Wygląda na to, że Kawalerzyści będą mogli dostatecznie odpocząć przed kolejną serią, bo – póki co – wszystko wskazuje na to, że rywalizacja Celtics z Wizards rozstrzygnie się w siedmiu meczach. Kolejny w nocy z środy na czwartek w Bostonie.



Dodaj komentarz

15 komentarzy do "Wyniki NBA: Wizards obronili dom. Znakomita trzecia kwarta"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Grzegorz
Gość

Słaby ten opis meczu. Duża zasługa w tym run’ie jest również Marcina. To on pilnował Thomasa przy jego nieskutecznych wjazdach pod kosz w trzeciej kwarcie. No i plus/minus najlepiej w zespole (razem z Otto) +34 🙂

Dzikimiki
Gość

…a najsłabsze to zdanie “Marcin Gortat nie był tak produktywny w ataku jak w poprzednich spotkaniach”… Marcin był tak produktywny że drużna miała run 26-0… wykonuje taką robotę jak wielu Polaków na Emigracji …Brawo poprostu zapierda…. 5

GSW is the best team
Gość

Haha no i brawo Marcin.I gdzie wy teraz hejterzy co się z niego śmiejecie ? 😀

connoisseur
Gość
Patrz obiektywnie na jego gre. W serii z Bostonem jest on maksymalnie wykorzystywany, bo z Bostonem trzeba grać przez pomalowane, ma dużo zbiórek, można z nim grać akcje pod koszem, i przez to nawet statystyki wyglądają fajnie (oprócz tego meczu), DD zalicza, fajne zasłony ale w starciu z Atlantą już nie był tak wykorzystywany, bo pod koszem miał mało miejsca z Howardem i Millsapem. W finale z Cavs też raczej nie będzie zbyt kolorowo z walecznym i bardziej energicznym TT. Boston bez szału, nie powinni już przejść Bulls (kontuzja okazała się kluczowa), i nie przejdą również Wizards, powinno już być… Czytaj więcej »
NBA
Gość

Poczekajmy czy awansują WW, bo nadal przewagę parkietu mają Celtics i są w lepszej sytuacji. Wizard muszą wygrać u siebie game 6 i jeden mecz wyjazdowy game 5 bądź ewentualnie game 7, by awansować. Ciężkie zadanie zważywszy, że zawsze gwiżdżą sędziowie pod gospodarzy.

GSW is the best team
Gość

Tak ale Boston juz nie ma argumentów Thomas dobrze jest kryty. Poza tym Celtics są demolowani fizycznie przez Wizards.

cyzeisk
Gość

Tutaj głównie jedno dziecko się z niego wyśmiewa. Fanatyk LerBałna, który wszędzie musi kwitować Gortata jako “drewno” i porównywać do Jamesa.

obiektyw
Gość
tu jesteśmy!!!!!!!!!!!!!! i chyba trzeba to w końcu wyjaśnić bo robi się już nudne…..drewno ma takie statsy jakie ma i oddaje tyle rzutów ile oddaje nie dlatego że koledzy go nie widzą tylko dlatego że wiedzą, że najlepiej wychodzi mu stawienie zasłon bo rzucać do kosza to on nie potrafi, no chyba że z dwutaktu….wow…jaki on ma talent…a zauważyliście jedna prawidłowość, większość meczów w których jak to piszą dziennikarze” świetnie zagrał” tzn miał d/d, rozumiem że mają na myśli świetnie jak na jego umiejętności, to są mecze przegrane albo ze słabymi przeciwnikami albo bez znaczenia bo cóż psychikę to ten… Czytaj więcej »
denis
Gość

za co brawo za 6 pkt i 7 zb nie rób sobie jaj.padaka polska na maksa.sracie się tym pruchnem a to zwykły kaleczniak

Pedro
Gość

IT teraz narzeka na prace sędziów, ale jak w poprzednich spotkaniach gwizdali wirtualne faule na nim to jakoś nie miał nic przeciwko

obiektyw
Gość

i o to chodzi że w tym meczu mu nie gwizdali tych wirtualnych fauli.. i tak dobrze że się nie rzucił na parkiet i nie zaczął wiercić nogami jak Harden CRY baby

kuku
Gość

drewniany tragedia. Nic dziwnego, ze wiz juz mysli jak go wywalic. z taka gra to liga okregowa wita ha ha

moscu
Gość

Polaczek – cebulaczek z ciebie

Szmeru
Gość

Po dwóch porażkach to Boston jest pod ściana. Musza wygrac mecz nr. 5. Wizards natomiast poczuli krew i już nie dadzą zlapac oddechu Celtom.

ssonicsl
Gość

Run 26-0… 18-0 to było dużo, ale 26-0?! I to w III kwarcie?! Boston Waszyngtonu nie zdobędzie, musi się skupić na utrzymaniu TD Garden. Wall zaczął fatalnie (1 na 11 z gry), ale jak odpalił od II kwarty to… no jest wielki. No i Beal wspaniale. 29 pkt z 16 rzutów wygląda imponująco. Bardzo dobra praca w defensywie i też udawało się graczom Wizards unikać przekazań w obronie. Jak dla mnie, w tym momencie, szala zwycięstwa przechyla się na stronę Wiz. Na Boston przyjdzie czas w przyszłym sezonie.

wpDiscuz