Wyniki NBA: Warriors za mocni dla duetu Blazers, Butler prowadzi Bulls

Wyniki NBA: Warriors za mocni dla duetu Blazers, Butler prowadzi Bulls
Kwiecień 17 07:47 2017 Print This Article

To była bardzo emocjonalna noc dla Isaiah Thomasa. Zawodnik Boston Celtics ostatecznie wyszedł na parkiet i zagrał bardzo dobre zawody, ale jego drużyna przegrała pierwszy mecz play-offów z Chicago Bulls. Natomiast C.J. McCollum i Damian Lillard robili co w ich mocy, ale na czwartą kwartę ekipie z Oregonu zabrakło sił. Rockets z kolei rozbili Thunder bezlitośnie. James Harden zanotował 37 punktów, 7 zbiórek i 9 asyst. Russell Westbrook był tylko 6/23 z gry.

PORTLAND TRAIL BLAZERS – GOLDEN STATE WARRIORS 109:121

STATYSTYKI

To był świetny początek serii, w której talent wręcz wylewa się z parkietu. Portland Trail Blazers jeszcze przed rozpoczęciem grania dowiedzieli się, że pojedynek z Golden State Warriors otworzą bez kontuzjowanego Jusufa Nurkicia. Ciągle nie wiadomo, kiedy wysoki wróci do gry dla Blazers. Damian Lillard i C.J. McCollum potraktowali to jako zadanie specjalne. Przez trzy kwarty próbowali przejąć mecz swoimi strzeleckimi umiejętnościami, ale w samej końcówce zwyczajnie zabrakło im siły.

W czwartej kwarcie dla gospodarzy zadziałało wszystko, co miało zadziałać – liderzy oraz obrona. – Kiedy się rozkręcili, zaczęli trafiać naprawdę trudne rzuty. Musisz z tym żyć i robić swoje. Zagraliśmy dobrą defensywę – mówił Stephen Curry, który w czwartej kwarcie rzutem z dystansu przypieczętował wygraną swojej drużyny. Prawdziwą gwiazdą był jednak Draymond Green, który odcisnął piętno na niemal każdej kategorii statystycznej. Trener Steve Kerr mówił po meczu, że prawdopodobnie nikt w obecnej NBA nie byłby w stanie zagrać na poziomie, na jaki tego dnia wspiął się jego silny skrzydłowy.

Green skończył mecz z dorobkiem 19 punktów (6/10 FG, 3/4 3PT, 4/7 FT), 12 zbiórek, 9 asyst, 3 przechwytów i 5 bloków! – W pewnym momencie musisz się już naprawdę postarać, by przestali trafiać – mówił green o duecie z Oregonu. Blazers nie podnieśli się po runie 15:2 w czwartej kwarcie GSW. W znakomitej formie jest również Kevin Durant. Skrzydłowy nie ma żadnych problemów z kolanem i mecz skończył notując 32 punkty (12/20 FG, 2/6 3PT, 6/7 FT), 10 zbiórek, 2 asysty i blok. Kolejnych 29 oczek (9/19 FG, 3/8 3PT, 8/8 FT), 5 zbiórek, 4 asysty, przechwyt i blok zapisał Stephen Curry.

C.J. McCollum już w pierwszej połowie poprawił swój najlepszy wynik z play-offów notując 27 oczek. Trafił 11 z 15 rzutów, ale w drugich 24 minutach nie był w stanie tego powtórzyć. Trzecią kwartę otworzył od 2/7 z gry i ostatecznie skończył z 41 oczkami (16/28 FG, 4/6 3PT, 5/6 FT), 8 zbiórkami, asystą, przechwytem i blokiem. Damian Lillard od siebie zapewnił kolejne 34 oczka (12/26 FG, 3/9 3PT, 7/7 FT), 5 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i blok. – Jeśli Dame i C.J. zdobywają 80 punktów, nadal potrzebujemy 40 albo 50 od pozostałych – mówił trener Terry Stotts. Drugi mecz dopiero z czwartku na piątek.

CHICAGO BULLS – BOSTON CELTICS 106:102

STATYSTYKI

To był bardzo trudny mecz dla Isaiah Thomasa. Boston Cetlics do samego końca czekali na decyzję zawodnika. Ten w końcu wybiegł na parkiet TD Garden i w samej pierwszej kwarcie zdobył 13 punktów. Jego dobra postawa mimo wszystko nie wystarczyła. Chicago Bulls zagrali naprawdę dobre zawody i zdołali wyrwać pierwszy mecz w TD Garden. Brad Stevens i jego podopieczni stanęli przed naprawdę trudnym zadaniem. Bulls i Jimmy Butler są w bardzo dobrej formie i stali się właśnie kandydatem na sporą sensację.

Przez cały weekend byliśmy na tym bardzo skupieni – mówił Butler. – My znaliśmy ich, oni znali nas. Udało nam się jednak rozegrać bardzo skuteczny atak. Mieliśmy z tym problem przez cały sezon, więc to najwyższa pora – dodał. Oprócz świetnej postawy Jimmy’ego, Bulls wygrali także 35:22 w starciu graczy rezerwowych. Poza tym zdominowali deskę, co według Freda Hoiberga było szczególnie ważne. Oprócz Thomasa, C’s w grzę próbował utrzymać Al Horford. Nie poradził sobie jednak z intensywnością narzuconą przez rywala.

Na 4 minuty przed końcem czwartej kwarty, Bulls udało się wypracować przewagę 95:88 po znakomitej grze Butlera. Celtics nie byli w stanie jej zredukować. Brad Stevens i Al Horford mówili po meczu, że są bardzo dumni z postawy Thomasa, który mimo dużego rozhwiana emocjonalnego, był w stanie dostarczyć drużynie dobrą grę. Skończył mecz z dorobkiem 33 punktów (10/18 FG, 3/7 3PT, 10/12 FT), 5 zbiórek, 6 asyst i przechwytu. Kolejnych 19 oczek (8/13 FG, 1/2 3PT, 2/2 FT), 7 zbiórek i 8 asyst dostarczył drużynie Horford.

Bulls w samej pierwszej połowie mieli 16 ofensywnych zbiórek! Butler grał 41 minut i zanotował w tym czasie 30 punktów (9/19 FG, 3/5 3PT, 9/12 FT), 9 zbiórek, 3 asysty, przechwyt i blok. Obrona C’s nie wiedziała jak sobie z nim poradzić. Z double-double 14 oczek (6/10 FG), 11 zbiórek spotkanie skończył Robin Lopez. Z ławki bardzo dobre zawody rozegrał drugoroczniak – Bobby Portis. Dostarczył swojej ekipie 19 punktów (8/10 FG, 3/4 3PT), 9 zbióek, 3 asysty oraz 2 bloki. Kolejny mecz pomiędzy drużynami także w TD Garden w nocy ze środy na czwartek.

ATLANTA HAWKS – WASHINGTON WIZARDS 107:114

STATYSTYKI

Wyniki NBA: Czarodzieje bronią stolicy, Wall z rekordem, mocny Gortat

OKLAHOMA CITY THUNDER – HOUSTON ROCKETS 87:118

STATYSTYKI


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

45 komentarzy do "Wyniki NBA: Warriors za mocni dla duetu Blazers, Butler prowadzi Bulls"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
DobryOn
Gość

Blazers ładnie stawiali się faworytom przez 3 kwarty.
Z kolei Celtics z taką zbiórką nie mają co szukać w play offach.

Potwor z oakland
Gość

Warruors maja az 71 procent szans na mistrza wedlug Espn a Jeff Van Gundy kazal dac im mistrza juz teraz. Super duo blazers to za malo warriors sie tylko zabawiali niszczac ich w 4 kwarcie. Bez Nurkica bedzie szybki sweep. Ogolnie przypomina mi sie 2015 rok kiedy Gsw mialo spacerek do finalu. Teraz jest podobnie bedzie 8-0 po dwoch rundach bo Jazz sa bez Goberta a Clippers to zart. Los sprzyja Gsw poki co bo ich przeciwnicy sa oslabieni. Bedzie 8-0 a moze i 16-0 na koniec play offs

Kuba
Gość

Naprawdę nie ograniczaj się…17-0.

Pavvel
Gość

,,Naprawdę nie ograniczaj się…17-0.” 10/10 😀

jestem przed swoim prime
Gość
Chłopie, od kiedy interesujesz się NBA? Od 2 lat odkąd poszedłeś do gimnazjum? Porównanie z 2015 r. jest jakimś nieporozumieniem. Wtedy na Zachodzie rzeczywiście nie było żadnej ekipy zdolnej przeciwstawić się Warriors. Spurs przebudowywali drużynę i po RS byli na 6 miejscu. 2 były Rakiety, 4 Portland. Rockets trafili do Finałów Zachodu po dwóch siedmiomeczowych seriach i przegrali z Warriors 1:4. Teraz Rockets mają lepszy zespół (mimo gorszego niż wtedy bilansu w RS – teraz wylądowali na 3 miejscu, ale na Zachodzie są dwie potężne drużyny, wtedy byli tylko Warriors, ale byli słabszym zespołem niż wtedy). Do tego zasadniczą różnicą… Czytaj więcej »
paweł
Gość

Jestem przed swoim dolem skąd ty masz te tabletki blaźnie?:)mieli furę szczęścia? ?jak ja kocham takich idiotów jak ty czy leidiota bądź kupuś a jakbym napisał ze Cavs mieli rok temu więcej szczęścia niż rozumu glabie?ale nie napisze tak bo fakt jest faktem blaznie, a nie “gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem”idz synu pisac z leidiota i kupa na jakimś forum dla psychofanów Jamesa

jestem przed swoim prime
Gość

pawełku, zapamiętaj proszę następujące słowa prymitywna formo życia: “D-Rose nigdy nie wygrał serii z Jamesem. D-Rose nie grał nigdy w Finałach. D-Rose był raz MVP RS, a James ma 3 tytuły MVP Finałów”. Przeczytaj to 5 razy i spróbuj przeanalizować. A później postaraj się nie zanosić się za mocno płaczem 🙂

Luk
Gość

Bardzo dobry występ Portisa. Zdecydowanie Mirotic musi powrócić do dyspozycji w ataku.

DobryOn
Gość

Jasne i w każdy mecz wygrany minimum 20 punktami. Nie zapominaj, że na Zachodzie jest jeszcze taka drużyna jak Spurs.

Dżejkob
Gość

I gdzie ten wasz MVP????????Harden jest duuuuuużo lepszym zawodnikiem od pana statystyki.MVP JUŻ ROZSTRZYGNIĘTE..4-0 DLA HOUSTON

Kuba
Gość
PTB na początku 4Q popełniło dwa błędy,które były decydujące-trzymanie Lillarda na ławce i bezsensowne,uparte pchanie się środkiem głównie w wykonaniu McColluma co nie przynosiło żadnych efektów.Wtedy nastąpił rum 15-2 i po sprawie.I zwróćcie uwagę na dwie rzeczy a propos wydmuszki Curry’ego-tak często piszecie o placzkach-od pewnego czasu on płacze po każdym odgwizdanym mu faulu,jak w tym meczu po ewidentnie podstawionej nodze Lillardowi albo po wejściach pod kosz,przy których to na nim niby-faul nie jest odgwizdany.Po drugie niegwizdane kroki jak choćby przy wznowieniu gry i spacerze z piłką w rękach(a taką miał obrażoną minę i tak skamlał do sędziów jak w… Czytaj więcej »
paweł
Gość
Kuppuś tak ,jasne racja będziemy pamiętać że, Curry dołączył do Lebrona,jeśli chodzi o płacz.Ogólnie obczaiłem wszystkie mecze każdej z par(jedne na żywo,drugie z powtórki) i muszę przyznać że,jest kilka ekip które pokazały się z fajnej strony (mam na myśli też te przegrane ekipy)mowa tu o Indianie ,która widac że walczy ,bardzo chce mimo jednego All Stara w ekipie no i Grizzlies też widać pomysłna grę,Gasol był świetny a mimo to Spurs wygrało,Kawhi prawdziwy MVP po obczajeniu tej padaki w wykonaniu Hardena i Russa którego mimo wszystko bardzo lubię.Fajnie się ogląda ekipy Wizz ,Spurs,tragicznie GSW,OKC i Hou,tak obiektywnie to wschód więcej… Czytaj więcej »
fan Bulls
Gość

Brawo Chicago! Jechać z Bostonem. Czekam na jakiś sukces Byków od czasów Jordana, może się doczekam? Go Bulls!!!

oscar
Gość
Gsw i Portland zagrali super zawody. Mocna obrona z 1 i 2 strony. Sedziowie nie gwiazdali już wszystkiego i niektórzy byli zdziwieni co uchodzi “na sucho”. Potencjał ofensywy, to dzieki temu wygrało GS. Durant miał jakies okłady na nogę ale jak wszedł w końcówce to jak maszyna trafiał z półdystansu i chyba odebrał ostatnie nadzieje Portland na sukces. No i Draymond zaszalal w końcówce ( ile on ma energii). Klay nie mógł się odnaleźć na początku przy KD ale potem grał najlepiej jak umiał i poświęcał się dla drużyny i w obronie i ataku (nie tylko 3 i czekanie na… Czytaj więcej »
GSW is the best team
Gość

Elegancko GSW.Pomęczyli się w 3 kwartach a w 4 udowodnili że są kilka poziomów wyżej niż PTB.Teraz będzie już z górki w tej serii.Brawo Bulls.Miła niespodzianka i oby tak dalej.A co to do meczu Rockets OKC to czy ktoś śmie jeszcze twierdzić że ta cała śmieszna Oklahoma ma jakiekolwiek szanse z Houston.Brodacz zjadł tego waszego śmiesznego Westbrooka jak dziecko.

Lolop
Gość

Widziałem kilka meczy OKC w regularnym, na statystyki Westa grał on sam i cała drużyna, z takim nastawieniem druzynowo nic nie wygrają, trudno nagle sie przestawic zeby grac dla drużyny

David
Gość
Odnośnie spotkania GSW – PTB. We dwóch meczu się nie wygra. Taki Crabbe np. w sezonie blisko 45% za 3, a tu nie trafia z otwartych pozycji (w sumie całe 3 pkt…).Druga sprawa, Lillard i McCollum niesamowici, szczególnie ten drugi, mega atak i baardzo przyzwoita obrona. Nie przypomina wam choć trochę SugarRaya, bo mi coraz bardziej. I pomyśleć, że cały swój pierwszy sezon spędził na ławie, na rzecz Matthews’a.Sytuacja bliźniacza do tej z Nurkiciem. Cholernie szkoda, że ten ostatni wciąż niezdolny do gry. Nie twierdzę, że pokonaliby wtedy GSW, ale ci mieliby jeszcze trudniej (nieco odciążeni Damien i CJ więcej… Czytaj więcej »
paweł
Gość

David masz absolutną rację,w sumie nie wiem co mogłbym jeszcze dodać do Twojej wypowiedzi,może tylko tyle że z Nurkiciem liczyłbym na upset,poważnie:)

David
Gość

Zobaczymy Paweł, może Nurkic zdąży wrócić chociaż na jeden czy dwa mecze. Wtedy okaże się, czy to było możliwe.

aarczi
Gość

brawo czikago! z tym składem mega wynik… kto wie może przy odrobinie szczęscia nie skonczy sie na 1 rundzie…

Reggie
Gość

Przez 3 kwarty mecz PTB vs GSW był ciekawy,niestety warriors okazalii się lepsi.A co do d.Greena to dobrze że James Naismith wymyślił grę w koszykówkę bo z jego mózgiem to nawet nie nadawał by się na pole zbierać bawełnę.PO PIERWSZYM MECZU JUŻ TYPUJECIE Hardena?-jeszcze trochę i będzie wiadomo kto dostanie MVP

David
Gość
Wstępne (subiektywne) wnioski po pierwszych meczach postseason: Cavs – nie widzę znaczącej poprawy w porównaniu z tym co grali w RS, jeśli czegoś z tym nie zrobią, to w tym roku nic z tego nie będzie (moi) Celtics – oby nie było kompromitacji i porażki 1-ki z 8-ką 0:4 Raptors – katastrofa Wizards – kapitalny Wall Hawks – jak zawsze w Play-Off’s, czyli nie miejcie wielkich oczekiwań Bucks – brawo, tak jak niektórzy tu pisali Ogrom Talentu (pamiętajcie, że grają bez Jabari’ego) Pacers – bez fajerwerków (ciekawe co będzie z PG) Bulls – wielka zagadka, ze słabymi przegrywali, z mocnymi… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
Komentarz ciekawy, ale ja tam twierdzę, że trzeba poczekać na mecze nr 2 we wszystkich seriach, wtedy będzie można w ogóle coś powiedzieć o parach 1 rundy. A moje typy są takie: Raptors w ubiegłorocznych PO w 1 i 2 rundzie zaczynali serie od przegranych na własnym parkiecie, ale umieli odwrócić serie na swoją korzyść. Bulls za często przeplatają świetne mecze z kiepskimi, nie wierzę, że wygrają serię do zera, mimo wszystko nie wierzę, że mogą w ogóle wygrać tę serię. Cavaliers swoją parę powinni zakończyć na 4:0 lub 4:1, mimo tego, że męczyli się z Pacers. Z tą drużyną… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość

Co do pary Cavaliers-Pacers: regularne wygrywanie serii dotyczy oczywiście drużyn Jamesa, nie samych Cavaliers

paweł
Gość

wiemy wiemy mysiu pysiu,Ty mądra głowo,wiemy że śledzisz jedynie drużyny Jamesa,raz jesteś fanem Heat’ow od 20 lat ,innym razem fanem Cavs’ow od kołyski ,wszyscy tutaj to oglądają NBA od 2 lat,Ty oglądasz od 40 o wielki “mendrcu”jak przegrywa Heat czy Cavs SORRY jak przegrywa drużyna Jamesa to wielki pech,jak wygrywa James to już jest ok,wiemy oj wiemy.Jak grywał Jordan to miał farta ,jak grywa James to ma pecha ,biedny Ty.

jestem przed swoim prime
Gość

Pawelku, ty jak pamiętam jesteś fanem D-Rose’a . :). Rozumiem zgorzknienie. Gdzie ja napisałem, że jestem/byłem fanem Heat czy Cavaliers? Tak, bez względu na drużynę, jestem fanem Jamesa. Tyle już razy okazał się lepszy od Rose’a…

paweł
Gość
Wiesz co nas różni? Ja jestem fanem D Rose’a i zawsze nim pozostanę, miał pecha ,kontuzje nie pozwoliły mu na wiecej ,Ty jesteś kibicem sukcesu,taki sezonowiec. Ja nie pisze “gdyby babce przykleili wąsy to by była dziadkiem”ja oceniam,stwierdzam fakty,ty wróżysz ,szukasz wytlumaczen jak leidiota,chcesz baw się tak dalej ale wiedz ze Twoje gdybanie jest tak żenujące jak pisanie leidioty.Zobacz ze ja nie mam nic do Jamesa jako tako ,ja bardziej mam beke z takich jak ty ,którym wydaje się że pozjadali wszystkie rozumy a jedyne co potrafią to dawać argumenty co by było, ja znowu przytoczę tego biednego D Rose’a… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
paweł różni nas wiele rzeczy. Np. to, że jesteś nieodporny na stres, na krytykę twojego idola, jesteś błaznem, nie masz jeszcze ograniczonej zdolności do czynności prawnych, nie możesz kupić piwa w sklepie, ale za to możesz uczestniczyć w grach i zabawach w ramach “ferii w mieście”. Jako kibic LeBrona przechodziłem zmienne koleje losu. Nie zrozumiesz tego, zresztą nieważne. Ja i LeBron. Wiosna 2006 r., James pierwszy raz w PO. Medialna kampania “wszyscy jesteśmy świadkami”. Świadkami narodzin supergwiazdy. Czy ktoś z hejterów Jamesa w ogóle to pamięta? I runda, z Wizards. Cavs wygrywają 4:2. W drugiej rundzie trafiają na Pistons. Tak,… Czytaj więcej »
paweł
Gość
Spiku jak narazie to Ty pękasz szczeniaku,pisalem Ci już ze masz talent do pisania bajek,co by było gdyby,dalej gdybasz i poraz enty Ci napisze lamusie,naucz się oceniać fakty a nie latać z łbem w chmurach bo póki co jesteś na poziomie leidioty.Może odwroćmy role D Rosa zastąpmy Jordanem?masz ból dupy bo Lebron nigdy nie wejdzie na ten nieosiągalny dla niego poziom GOATa heh słabo to ty synku znosisz stres bo jak Ci jadę do się zawsze denerwujesz hah,Andrzeju nie denerwuj się hah,może tym razem zatrybisz.Wielkość Jamesa polega na obłożeniu go gwiazdami które ratują mu dupe. NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO W… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość

Dobra, to jeżeli James jest słabiutki, bo ma w Finałach 3:4, to kim według ciebie jest D-Rose ? Heheheheh, synu, nie pogrążaj się. To ile serii D-Rose wygrał z Jamesem? Ile razy miał MVP Finałów?
Ile palców ma zajętych mistrzowskimi pierścieniami? To już brzmi jak groteska. Tak w ogóle, to nic do ciebie nie mam , ale jesteś półmózgiem, którego wyprzedzają inteligencją niektóre pierwotniaki. Synu strażaka i motopompy. Fanie D-Rose’a. xD.

paweł
Gość

pozatym twój idol,jest taką wiesz gwiazdą której nikt nie lubi, płacze, nie gwizdza mu kroków, boi się oddać rzut w kluczowych momentach mysiu pysiu,zarządza drużyną, (prawdziwy GM)hah,jest prostakiem który chamowato traktuje innych(ten znany każdemu bidny ręcznikowy).Nigdy nie godzi się z decyzjami sędziów, no chyba ze gwizdki są korzystne dla niego :D.Widziałeś żeby Kawhi tak beczał?no ja też nie:)

paweł
Gość
Ja się nie pogrążam :Dnie mam problemu z tym żeby przyznac ze D Rose nie pokanał Jamesa w serii,bo nie zdążył, życie, nie będę się bawił w Ciebie piszac co by było gdyby.Polmozg to Ty i leidiota,wiesz czemu bo żyjecie w swoim artystycznym świecie, gdzie James jest najlepszy,w końcu to Ty mi napisałeś ze James nie jest lepszy niż Jordan ale Jordan nie jest lepszy niż James. ..what the fuck????haha koniec tematu,D Rose nie jest lepszy niż James ale James nie jest lepszy niż D Rose twoim rozumowaniemieście, no chyba tak to widzisz nie skoro James =Jordan,to D Rose=James baaa… Czytaj więcej »
paweł
Gość

Autystycznym*

jestem przed swoim prime
Gość

Jak to D-Rose nie zdążył? To on nie żyje? A nie, sorry, gra w chu**wych Knicks i w tym sezonie nie załapał się do PO. Paweł, będzie dobrze, zobaczysz. Jeszcze słońce zaświeci nad D-Rose’m

paweł
Gość
Ty już zostaw tego D Rose’a w spokoju,oboje wiemy że nie jest już na poziomie Jamesa,Ty mi lepiej napisz co mialeś na myśli kiedyś pisząc że James jest nie gorszy niż Jordan hah :D,poważnie się pytam.Bo jestem juz za meczem nr 2 w serii Indy z Cavs i myślę że zamieniamy sytuację dajemy Jamesa do Indy i mecz konczy się plus 30 dla Cavs :D,ostatnie akcje Jamesa to takie zesrane że szok,jedynie ten rzut na 111 -104 a tak to same pudła no i ten blok ,czyli na ostatnich 4,5,6 akcji 2 udane ,George konsekwentnie bez lęku zmiejszał dystans.Więc ponawiam… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość

ale dlaczego ja pewełku mam zostawić w spokoju D-Rose’a, skoro ty nie potrafisz zostawić w spokoju Jamesa? Co do Jamesa i Jordana napisałem wystarczająco dużo, poszukaj w archiwalnych artykułach

paweł
Gość
co do Jordana to wiem co pisałeś,głupoty że Pippen to , Pippen tamto,ja się pytam o to zdanie”JAMES NIE JEST LEPSZY NIZ JORDAN ALE JORDAN NIE JEST LEPSZY NIZ JAMES” smieszy mnie po dziś dzień,chce poznać co autor tekstu miał na myśli,bo już ustaliliśmy że mimo mojej sympatii do Derricka(kontuzje go zjadły) i niechęci do Jamesa(buc ,cham,płaczek,brak instynktu zabójcy) to James jest w HOF top 5 już teraz ale nie ustaliliśmy jak to jest możliwe że Jordan(killer,kochająy rywalizację ,największy w historii NBA ,6 mistrz NBA) JEST NIE LEPSZY NIŻ James(powtórzę ,płaczek,wszechstronny ale ,beczący,dający ciała nie raz i nie dwa w… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
pawełku nie zrozumiesz, ale chodzi o to, że każdy z nich grał w innej epoce NBA, na innej pozycji, przeciwko innym graczom i innym drużynom. Każdy miał inną rolę w swojej drużynie. Jesteś prymitywnym kołkiem, zerem, frajerem, a najmocniejszą inwektywę zostawiam na koniec: jesteś kibicem D-Rose’a !! Medialnie Jordan jest bez zarzutu. 6/6 w Finałach (tak, jakby poza tymi 6 sezonami mistrzowskimi nie miał żadnych innych sezonów w NBA), mistrz olimpijski, aktor w “Kosmicznym meczu”. Super. A Duncan? Shaq? A gracze przed czasami Jordana? Żaden z nich nie stał się tak medialną osobą, jak Jordan. Więc żaden z nich nie… Czytaj więcej »
pawel
Gość

Wiesz jaka ja mam inwektywe dla Ciebie, jestes fanem Jamesa (płaczek, cham,bez szacunku do innych, fatalny gm HAH, brak instynktu zabójcy,” mietki “hah wymiekający w ważnychwili momentach, dajacy rade kręcić mało ważne cyfry gdy to nic nie oznacza).

31
Gość

paweł wygrałeś finał z tym śmiesznym typem 4-0

31
Gość

jordan a lebron to jak tyson vs najman

paweł
Gość
dzięki kolego,jestem przed swoim dołem nie trybi że ja nie mam nic do Leborna jako tako ,po prostu wkurza mnie robienie z niego najlepszego,jasne obecnie w lidze jest najlepszy ale w historii ligi ,nie ma bata.TOP 5 w tej chwili ,nic więcej ale jeszcze ma czas,jednak tyle przegranych finałów …będzie mu ciężko,nie dogoni Jordana,bo zobacz jaki ja miałbym problem gdyby Lebron udowodnił mi że się mylę??przecież ja nie jestem zakutym łbem co nie zmienia zdania nie ma oczu,jakby wygrał np 6 z 7 finałów itd.to jaką ujmą bo Ty było dla mnie przyznać że jest lepszy niż MJ? przecież to… Czytaj więcej »
13
Gość

ej ty cały prime a czemu nie napisałeś żę przed 4 meczem finałowym 2011 lebron z wadem śmiali sie i udawali chorego nowitzkiego bo miał gorączkę???? a wiemy jak ten mecz się skończył.takie rzeczy pomijasz????

jestem przed swoim prime
Gość

13 w poprzednim poście podszywałeś się pod 31 latka, a teraz wpisałeś swój prawdziwy wiek. Gów*o mnie obchodzi co LeBron i Wade robili przed 4 meczem finałowym 2011 r. 🙂 Masz takie parcie na pokazywanie naprawdę ważnych rzeczy, że wróżę ci karierę jako dziennikarza w “Fakkcie”. Jako speca od artykułów z ostatniej strony.

pawel
Gość

On pomija takie rzeczy bo jest upośledzony jak leidiota, pisze do Ciebie ze znajdujesz glupoty (nasmiewanie się z dirka )a sam pitoli co to billups i reszta mówili o rywalizacji z Jamesem przed konfrontacja, to jest ulom,w końcu jest przed swoim dolem 😀 Andrzeju nie denerwuj się hah

wpDiscuz