Wyniki NBA: Nieporadni Bulls wypuścili wygraną, kluczowe trafienia Caldwella-Pope’a

Wyniki NBA: Nieporadni Bulls wypuścili wygraną, kluczowe trafienia Caldwella-Pope’a
Listopad 22 08:09 2017 Print This Article

Poprzedniej nocy odbył się tylko jeden mecz na ligowych parkietach. W Los Angeles miejscowi Lakers podejmowali Chicago Bulls. Nie był to zatem pojedynek na szczycie, ale ostatecznie ciekawych historii nie zabrakło, bo ekipy walczyły do ostatniej minuty czwartej kwarty.

CHICAGO BULLS – LOS ANGELES LAKERS 94:103

STATYSTYKI

– W pierwszej połowie Los Angeles Lakers przegrywali już różnicą 19 punktów. Agresywna obrona Chicago Bulls i dobra gra z ławki pierwszoroczniaka Antonio Blakeney (15 punktów, 6/12 FG), zapewniły gościom warunki do ucieczki.

– Ale w drugiej połowie, zaraz po wyjściu z szatni, zespół Luke’a Waltona zaczął odrabiać straty. Przed startem czwartej kwarty było 75:72 dla Byków i rywalizacja przeciągnęła się do ostatniej minuty. Kluczowe wsparcie zapewnił Kentavious Caldwell-Pope, który w czwartej kwarcie zdobył 11 ze swoich 21 oczek.

– Lay-up KCP na 3 minuty przed końcem czwartej 12-stki, dał Jeziorowcom pierwsze prowadzenie od kwarty otwierającej mecz. W kolejnej akcji zawodnik dołożył rzut za trzy i tego prowadzenia Lakers już nie wypuścili. Najlepiej punktującym gospodarzy był Kyle Kuzma kończąc z dorobkiem 22 oczek (7/15 FG, 4/7 3PT), 3 zbiórek i 5 asyst. Po stronie Bulls 17 punktów (5/7 3PT) i 9 zbiórek Denzela Valentine’a.

– Ekipa Freda Hoiberga na kolejny mecz jedzie do Salt Lake City. Lakers zagrają w Sacramento z miejscowymi Kings.


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Wyniki NBA: Nieporadni Bulls wypuścili wygraną, kluczowe trafienia Caldwella-Pope’a"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mackiki
Gość

lorenzo coraz lepszy

Wojtek
Gość

Lakersi przegrywali 19 punktami w połowie trzeciej kwarty i run w końcówce tej kwarty przywrócił ich do gry. Wszystko zaczęło się po czasie Waltona.

brewin
Gość

JORDAN miał pseudonim AIR, bo latał. To samo dał bym Lonzo – AIR BALL, cegli na potęgę.

Mciej
Gość

dobry żart, dukata wart

Jerzu
Gość

Najgłośniejsze nazwiska zagrały na koszmarnej skuteczności. O ile nie dziwi ilość rzutów oddanych przez strzelców (Lopez, Markkanen), o tyle złote dziecko uprawia totalną samowolkę.

Dzejkob
Gość

Może Lonzo powinien zostać silnym skrzydłowym??haha..lepiej zbiera niż podaje czy rzuca…będzie jak Rodman,15zbiórek,8 punktów i 6 asyst,skuteczność podobna aa i przechwyt.

Pawel
Gość

Rodman miał dwa sezony z średnią 18 zbiórek więc ten Lonzo może mu buty czyścić:)

GSW is the best team
Gość

Chicago dno . W przyszłym tygodniu grają z GSW.Aż strach pomyśleć o wyniku.

Tuku
Gość

Nie Chicago dno, tylko świadomie przegrali, bo mają prykaz by wygrać jedynkę draftu. Zobaczycie co będzie z nimi za trzy lata. Czołówka wschodu

GSW is the best team
Gość

Tak tak szczególnie z tak “mądrym” zarządem który sam sprowadził ten legendarny klub do tego miejsca w jakim są

wpDiscuz