Wyniki NBA: Lowry się odkuł, Celtics bezradni wobec Bulls

Wyniki NBA: Lowry się odkuł, Celtics bezradni wobec Bulls
Kwiecień 19 08:41 2017 Print This Article

Czyżby Bulls byli największą sensacją pierwszej rundy play-offów? Zespół z Chicago zdominował w TD Garden miejscowych Celtics po raz drugi i do siebie wraca z nadwyżką dwóch meczów. Podopieczni Brada Stevensa w całym starciu wyglądali na zdekoncentrowanych. Tymczasem Raptors doprowadzili do wyrównania w serii z Bucks. Kyle Lowry odkuł się po słabym meczu numer jeden trafiając kluczowe punkty dla swojej drużyny. Dzień z play-offami NBA zakończyło drugie starcie Clippers z Jazz w Staples Center. Ekipa Doca Riversa ograła Jazzmanów po dobrym występie trójki Griffin, CP3, Jordan. 

MILWAUKEE BUCKS – TORONTO RAPTORS 100:105 (1-1)

STATYSTYKI

W pierwszym meczu Kyle Lowry miał duże problemy ze znalezieniem swojej gry. Przyspieszał decyzje, brakowało mu pewności siebie i na pewno nie był mocnym punktem swojego zespołu. Rozgrywający Toronto Raptors przejął się swoją słabą dyspozycją i w meczu numer dwa postanowił zagrać z większą roztropnością. – Wiele razy miał słabsze chwile, ale zawsze się podnosił – mówił trener Dwane Casey. – Jest prawdziwym walczakiem. Wiedziałem, że nie będzie zadowolony ze swojej gry po meczu numer jeden – dodał. Na 10 sekund przed końcem spotkania, Lowry trafił swój najważniejszy rzut.

Raptors mieli posiadanie, którym mogli ostatecznie przypieczętować wygraną. Lowry trafił z wyskoku po step-backu dając Raptors 4-punktowe prowadzenie na 8,9 sekund przed końcem. Zespół grał z nożem na gardle. Przegrał spotkanie numer jeden, więc przy ewentualnym niepowodzeniu – do Milwaukee jechałby z 0-2, co stworzyłoby Bucks świetny grunt pod wygranie serii. – Wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie grał agresywniej. Znacznie lepiej strzelał i szukał swoich kolegów – mówił Giannis Antetokounmpo. Raptors szczególnie zaskoczyli obronę Bucks swoją skutecznością z dystansu trafiając 14/29 3PT.

Czwartą kwartę gospodarze otworzyli runem 11:0, m.in. po dwóch trójkach Serge’a Ibaki i P.J.-a Tuckera. Na 2:03 przed końcem, rzut za trzy Antetokounmpo doprowadził do remisu 100:100. Na tym Bucks skończyli zdobywanie punktów. Z remisu Raps pozwolił wyjść DeMar DeRozan. Rzucający obrońca skończył mecz mając na swoim koncie 23 punkty (9/18 FG, 5/6 FT), 7 zbiórek oraz 3 asysty. Lowry zapewnił od siebie kolejne 22 oczka (6/12 FG, 2/5 3PT, 8/9 FT), 4 zbiórki, 5 asyst, 3 przechwyty oraz blok. Kolejnych 16 oczek z 15 rzutów zapewnił Ibaka. Dołożył 7 zbiórek, 6 asyst i 2 bloki.

Giannis spudłował sześć ze swoich pierwszych ośmiu rzutów z gry. Skończył z dorobkiem 24 oczek (9/24 FG, 1/3 3PT, 5/7 FT), 15 zbiórek, 7 asyst oraz przechwytem. Był zatem znacznie mniej efektywny dla swojej drużyny niż w starciu numer jeden. Kolejnych 20 punktów (6/14 FG, 3/3 3PT, 5/5 FT), 5 zbiórek, 2 asysty i przechwyt dołożył Khris Middleton. Z ławki bardzo dobre zawody rozegrał wysoki środkowy zespołu z Wisconsin – Greg Monroe. Dołożył od siebie 18 oczek (6/9 FG, 6/6 FT), 4 zbiórki, asystę i przechwyt. Kolejny mecz serii już w Milwaukee w nocy z piątku na sobotę o godzinie 2:00.

CHICAGO BULLS – BOSTON CELTICS 111:97 (2-0)

STATYSTYKI

Isaiah Thomas wrócił na mecz numer dwa i otworzył go celną próbą za trzy. Jednak z runu 7:0 Boston Celtics nic nie zostało, gdy Chicago Bulls narzucili szybsze tempo i po rzucie spod kosza Dwyane’a Wade’a doprowadzili do remisu 9:9. Obronę gospodarzy zaskoczyło tempo gry, jakie narzuciła trójka Rondo, Wade, Butler. Po wsadzie Nikoli Miroticia, Bulls prowadzili 17:11 i trener Brad Stevens poprosił o przerwę. Jednak po trafieniu Robina Lopeza, przewaga gości z Chicago wzrosła o 12 punktów. C’s mieli problemy z egzekujcą swojej ofensywy. Lopez w międzyczasie rządził na tablicach.

Przewaga Bulls na tablicach stała się jednym z kluczowych elementów tej serii, ale trójka Avery’ego Bradleya zredukowała stratę C’s do 5 oczek pod koniec pierwszej kwarty. Początek kolejnej dwunastki należał do Celtics, którzy zyskali lepszą ofensywną jakość z Thomasem na piłce. Bulls prowadzili już różnicą 12 oczek, ale zbiórka w ataku Marcusa Smarta i dobitka spod kosza pozwoliły miejscowym odzyskać prowadzenie. Celtics w obronie starali się za wszelką cenę zatrzymać Bulls na obwodzie. Zespół Freda Hoiberga rozbił ten plan dobrym przesuwaniem piłki. Po długim podaniu Rondo, punkty spod kosza Butlera przywróciły gości na 11-punktowe prowadzenie.

Drugą połowę znacznie lepiej otworzyli gospodarze. Trójka Jae Crowdera zmniejszyła różnicę do 3 oczek, jednak Celtics cały czas nie mieli odpowiedzi na znakomitą grę zarówno pod tablicą, jak i na półdystansie Robina Lopeza. C’s gonili, ale Bulls znajdowali sposób na to, by co chwilę uciekać, co nie świadczyło najlepiej o defensywie gospodarzy tej nocy. Na 4 minuty przed końcem trzeciej kwarty, D-Wade trudnym rzutem za trzy zwiększył prowadzenie swojej drużyny do 13 punktów. Podopiecznym Brada Stevensa cały czas brakowało cierpliwości. Albo próbowali za trzy bez odpowiedniego rozegrania, albo tracili piłkę po koźle lub po podaniu.

Na 6 minut przed końcem, alley-oop Rondo do Cristiano Felicio zwiększył przewagę Byków do 16 punktów. Mecz zakończyła trójka Wade’a zaraz po przerwie na żądanie. Tego Celtics nie byli już w stanie odrobić. Rondo świetnie kontrolował tempo dla swojej drużyny. Zanotował 11 punktów, 9 zbiórek, 14 asyst i 5 przechwytów. Po 22 oczka dołożyli Wade i Butler, 18 z 11 rzutów zapisał Robin Lopez. Boston nie miał w tym meczu gracza, na którym mógł się oprzeć. Thomas zanotował 20 punktów z 15 rzutów. Kolejnych 16 oczek dołożył Jae Crowder. Zespół czeka sporo pracy. Bulls wyjeżdżają z Bostonu z prowadzeniem 2-0. Kolejne dwa mecze odbędą się w Chicago.

UTAH JAZZ – LOS ANGELES CLIPPERS 91:99 (1-1)

STATYSTYKI


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

32 komentarzy do "Wyniki NBA: Lowry się odkuł, Celtics bezradni wobec Bulls"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
micsly
Gość

Brawo Bulls, fajna zespołowa koszykówka, praktycznie każdy coś od siebie dołożył. Piękna linijka i gra RR, a nie tak dawno nie grał wcale. Cavs jednak wiedzieli co robią spadając na 2 miejsce.

Pipp33
Gość

W końcu Byczki grają tak, jak powinni. Oby tak dalej.

Rad33
Gość

Jaka sensacja? Pisałem przed rozpoczęciem serii ,że Celtowie są tyklo jedynką na papierze i wcale nie są zdecydowanymi faworytami. Bulls są zawsze lepiej nastawieni na mocniejszego przeciwnika. Sensacją byłaby porażka Warriors z Blazers w pierwszej rundzie. W przypadku Bulls to może być ewentualnie niespodzianka. I uważam,że Thomas raczej powinien być teraz przy rodzinie, być może jego osobista tragedia ma też jakiś wpływ na postawę zespołu. Ale to tylko moje przypuszczenia.

Łukasz
Gość

Drodzy, jeśli w play-off’owej gorączce chcielibyście wesprzeć szczytny cel, a jednocześnie ozdobić pokój koszem z autografami m.in. Walla czy Gortata, zapraszam do udziału w charytatywnej licytacji:
https://www.facebook.com/groups/slimakdlaantosi/permalink/799058586913088/

rob
Gość

Bulls idą na finał konferencji,jeżeli kwartet Wade-Butler-Rondo-Lopez utrzyma formę i poziom to mogą być największą niespodzianką PO w historii

czarny81
Gość

Kolego nie żartuj :). W drugiej rundzie dostaną takie lanie od WAS, że im się aż rogi do środka schowają i z byczka zostanie zwykła jałóweczka. Nie dla psa kiełbasa.

mart bull
Gość

o wojtuś michałowicz no cóż rogi to w dupe wlezą czarodzieją tak że z czarów nici lopez miażdzy gortatka

czarny81
Gość

Wytłumacz mi, o co ci chodzi z tym Michałowiczem, bo zupełnie nie rozumiem. Co do Lopeza – to chyba za dużo wymagasz od/bardzo przeceniasz gościa z 2cm wyskokiem. Odnośnie środkowej części (pożal się Boże) zdania, proponuję zasłonić je kurtyną milczenia.

P23
Gość

wojtek przestań bredzić.

mariano
Gość

Nie ma co Boston to najgorsza jedynka od lat. Mają problem ze zbiórkami głównie. Ale latem być może wymienią te swoje picki na kogoś dobrego zobaczymy. Bulls wykorzystują słabości Bostonu. Coraz bardziej widzę finał wschodu Cavs vs Wizards. A to że cavs tankowali żeby ominąć Bulls w pierwszej rundzie to tylko głupie gadanie. Lebron zawsze lał Bulls w play offs czy to z Miami czy to z Cavs. W każdym razie wygląda na to że lepiej dla Cavs było zająć drugie miejsce mistrzowska kalkulacja albo przypadek

tłoknr1
Gość

no proszę byki grały cały sezon piach , wszyscy cisnęli trenera, mówiło się że Buttler to nie lider, Rondo odstawiał Rondo , Wade nie chciał juz grac , wydali ważnych zawodników i takie mecze ???? na pewno żłoba Thomasa ma też na to wpływ, ale mimo , nie dziw że mazgaj nie chciał z nimi grac , jeszcze poradziłby przegrać i kogu by tu winić ??

Reggie
Gość

Według mnie żadna niespodzianka że byki dali radę w bostonie ale czy dojdą do finału???Dobrze że Clippersi i Raptors wygrali.

David
Gość

Raptors – Bucks
Rzut Lowry’ego przypieczętował zwycięstwo, ale nie byłoby tego bez Ibaki, który trafiał w ważnych
momentach Q4. Giannis nieco słabszy niż ostatnio, zabrakło punktów świetnego w game1 Brogdona.
Mecze w MIL zapowiadają się mega ciekawie – nie sposób przewidzieć jak to się potoczy, ale o to właśnie chodzi.

David
Gość

Raptors – Bucks
Lowry przypieczętował zwycięstwo, ale nie byłoby tego bez Ibaki, który trafiał w ważnych momentach Q4.
Giannis nieco słabszy niż ostatnio, zabrakło punktów świetnego w game1 Brogdona. Mecze w MIL zapowiadają się mega ciekawie – nie sposób przewidzieć jak to się potoczy, ale o to właśnie chodzi.

Tripltrouble
Gość
Czytam i oczom nie wierze . Bulls w finale konferencji??? Smiechlem . Tercet bulls???? Jak mozna dostawiac do S5 All Star Est -butlera 3krotnego Mistrza NBA- Wade i czlowieka Grajacego w wielkim Bostonie znajacego smak mistrza Rondo jednego z najgorszych centrow starterow w NBA? Bulls zgoda grozny team ale bez przesady. Cala akcja z Thomasem naprawde przykra . Wyobrazam sobie jaka jest atmosfera w szatni a to co sie dzieje w glowie Thomasa jest nie do ogarniecia. Dobrze aby cala druzyna byla na pogrzebie I moze to wydarzenie uda sie na chwile odstawic w glowach tragedie . Jedno jest pewne… Czytaj więcej »
Tripltrouble
Gość

Oczywiacie kwartet a nie tercet .

micsly
Gość

No akurat Lopez z obu meczach z celtami wyglądał bardzo dobrze, dużo off zbiórek i dobra obrona. Nie jestem jego fanem ale zamiana na pozycji centra w Bulls Lopez za Noaha to dobra zamiana.

Tripltrouble
Gość

” W obu meczach” Wszystko w temacie niech dwa mecze nie przelaniaja Ci jaka wartosc ma terrorysta Maskotek NBA.

Drexler
Gość

Każdy normalny człowiek olał by wszystko i był z rodzina.siostra mu zmarła ale jakoś nie spieszy mu się do seatle

David
Gość
Zobaczcie co za ironia. Stevens i Hoiberg, obaj stosunkowo od niedawna w NBA, obaj prosto z NCAA. Stevens – powszechnie chwalony (zasłużenie), przewaga parkietu i na papierze chyba nieco lepszy zespół Hoiberg – powszechnie jechany (nie bez powodu), odejście Gibsona i McDermott’a, do niedawna konflikty w zespole. Gdyby tydzień temu zapytać 100 kibiców, który z nich jest lepszy, to pewnie byłoby 100:0 dla Stevens’a. Tymczasem wszyscy widzą, co się tu wyprawia. Szokkk! Wiadomo, że to co spotkało Isaiah musi mieć wpływ na cały team (nawet kibicom w Bostonie pewnie trochę dziwnie się to ogląda, kiedy z tyłu głowy mają całą… Czytaj więcej »
David
Gość

Tak czy inaczej, tak jak napisał TriplDouble – nie ma wyjścia, trzeba zapierdzielać. Choć już chyba pod kątem kolejnego sezonu. Zobaczymy jaki numer wylosują. Fultz już zapowiada MVP (wiadomo, młodość – ale brawa za charakter). Kiedyś też miał być Duncan, a byli Billups i Mercer (kto go jeszcze pamięta). Może dołączy Hayward, a jeśli nie, to może jednak PG (który moim zdaniem może chcieć pożegnać Indianę), zobaczymy. Warunek niezbędny, to konkretne wzmocnienie pod kosz – bez tego realna walka o tytuł najwcześniej za 2 lata.

Tripltrouble
Gość
Nawiazujesz do mojego posta na temat PG I zainteresowania Bostonem? Dzieki. Mysle ze Boston nie bedzie patrzec na zawodnika pod siebie tylko wybiora Najlepszego overvall I beda nim handlowac. Podobnie jak zrobilo Cleveland z Wigginsem. Jezeli trafia top 2 to mysle ze indiana pojdzie na To jezeli PG poinformuje ze nie podpisze. Franchise rookie za All stara w ostatnim roku kontraktu to najlepsze dla nich. Szkida ze Nurkica nie wzieli za ten pick… wyobrazacie to sobie???? No ale kto wiedzial . Hayword bedzie opcja nr 2 jak nie wypali z PG..no ale tak jak mowisz prirytet to prawdziwy C .… Czytaj więcej »
Tripltrouble
Gość

David Jeszcze jest opcja ze Boston za swoj pick wezma Przemka Karnowskiego I lroblemy rozwiazane hehe xD alez to bylby wybor!!!

David
Gość
Ha,ha racja – to byłby HIT! A tak poważnie, to też myślałem o Nurkiciu, ale mam o tyle łatwiej, że PTB to po Celtach moja dwójeczka w lidze, dlatego nie żałuję. Odnośnie SG, to zrobiłbym odwrotnie niż mówisz i najpierw spróbował przekonać Haywarda (jeśli się nie mylę, to będzie wolnym agentem, czyli zachowują pick). Myślę, że jest szansa: 1) trafia do zespołu z wiekszymi szansami na tytuł ; 2) ze względu na stare znajomości z uczelni ze Stevensem. A jeśli się nie uda, to powalczyć o PG. Potencjalny transfer, który ma sens dla każdej ze stron. George z realnymi szansami… Czytaj więcej »
Bcd
Gość

Bulls pogonia boston i bardzo dobrze. Co do wizards to bez przesady. Oni nawet nie przejda atlanty. Drewniany jest za slaby i za drewniany. Atlanta ich rozjedzie, a gdyby nawet jakims cudem wall mial serie konia, to chicago ich pogoni na rogach

Kuba
Gość

Nie jestem fanem ani BOS ani CHI ale uważam ze wynik serii jak dotąd to żadna niespodzianka ani sensacja.Dalszy los zwycięzcy tej pary tak czy tak zakończy się w drugiej rundzie na WAS.Roznica jest taka ze jeżeli BOS przegra to będzie to dla wielu wielkie rozczarowanie a jeżeli CHI wygra to można uznać że w znacznym stopniu uratowali mizerny sezon.

jarek
Gość
jak dla mnie mocna niespodzianka że boston są 2:0 do tyłu, myślę że to boston zawodzą a nie Chicago nagle zaczęli grać wielką koszykówkę, już pod koniec sezonu regularnego złapali zadyszke i pytanie czy się otrząsną czy nie, warriors też mieli zadyszke ale kilka tygodni temu i potem ruszyli z kolejną serią zwycięstw, ciekaw jestem co będzie z boston, bo są już jedną noga na wylocie z play-off. zaskoczony pozytywnie jestem rywalizacją Toronto z Milwaukee i clippers z utah no i Washington z atlantą ale tego można było się akurat spodziewać, super się ogląda jak drużyny zacięcie walczą, niech wygra… Czytaj więcej »
David
Gość

Cleveland już są jedną nogą w kolejnej rundzie

kuku
Gość

nauczcie się pisać

PLAYOFFS a nie play-off

kuku
Gość

Dziś mam nadzieje, Atlanta rozgromi drewnianego i całe WIZ.

drewniany to jakaś porażka jak gra

Krzysztof Woliński
Gość

Szok co się Boston szmaci ,i mega szacun dla Bulls

Cikos
Gość

W Bulls jak schowaja ego do kieszeni na czas PO i beda trzymali geby na klodke,to niezle moze to wygladac.Od razu widac mistrzow,ktorzy budza sie w PO (Rondo,Wade),do tego Butler,Mirotic i ekipa jest konkretna.Nie wiem,czy brak lawki nie odbije im sie czkawka,zobaczymy.Poki co-go Bulls 🙂

wpDiscuz