Przez wszystkie cztery kwarty zespoły wymieniały się ciosami. Raz prowadzenie przechylali na swoją stronę Washington Wizards, w kolejnej kwarcie odpowiadali New York Knicks. Końcówka należała jednak do podopiecznych Scotta Brooksa. Ci zanotowali cenne wyjazdowe zwycięstwo. Marcin Gortat zakończył rywalizację z 12 oczkami i 12 zbiórkami.

WASHINGTON WIZARDS – NEW YORK KNICKS 113:110


STATYSTYKI

Po raz kolejny to John Wall uratował noc dla swoich Washington Wizards. Lider drużyny z DC zdobył kluczowe punkty i przechwyt na drodze do kolejnego zwycięstwa. Trenerów czeka naprawdę trudny wybór ławki rezerwowych wschodniej konferencji. Chętni dwoją się i troją. Niemniej Wall w ostatnim czasie gra najlepszą i najbardziej regularną koszykówkę swojej kariery. W międzyczasie New York Knicks otrzymali w końcu wsparcie od swojego silnego skrzydłowego – Kristapsa Porzingisa.

Łotysz leczy kontuzjowane ścięgno Achillesa. Przypadek Rudy’ego Gaya był dla drużyny sygnałem, iż nie warto się spieszyć. Mimo to Porzingis wyszedł na 29 minut z ławki rezerwowych. Wizards otworzyli mecz bardzo sprawnie, już w pierwszej kwarcie notując na swoje konto 38 punktów. Knicks odpowiedzieli w drugiej zdobywając 40, w tym aż 25 oczek autorstwa Carmelo Anthony’ego. Na trzecią odsłonę goście z DC wyszli znacznie lepiej skoncentrowani. Wygrali 34:19 raz jeszcze odbudowując swoją przewagę. Mimo to gospodarze nie powiedzieli ostatniego słowa.

Na 48 sekund przed końcem rywalizacji, Derrick Rose zebrał piłkę po swoim nietrafionym rzucie i zapewnił NYK jednopunktowe prowadzenie! Mimo to ostatnich kilkadziesiąt sekund należało już do Johna Walla. W końcówce nie zabrakło jednak kontrowersji. Gdy Knicks mieli posiadanie, dzięki któremu mogli doprowadzić do remisu, trener Scott Brooks rzekomo przeszkodził Courtneyowi Lee w oddaniu rzut, dlatego ten oddał piłkę do Brandona Jenningsa. Wall wyczuł, iż to ryzykowne zagranie i przechwycił pomarańczową. – Mieli sześciu graczy na parkiecie – mówił po wszystkim Carmelo Anthony.

Dobrze jest wygrać poza DC, zwłaszcza że mieliśmy wiele wyjazdowych meczów, które nie potoczyły się po naszej myśli – mówił trener Brooks. Wall ostatecznie skończył z dorobkiem 29 punktów (11/21 FG, 1/3 3PT, 6/8 FT), 13 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwytów. Drugi z rzędu bardzo dobry mecz zagrał Otto Porter Jr zapewniając od siebie 23 oczka (7/13 FG, 6/10 3PT), 6 zbiórek, 2 asysty i przechwyt. Marcin Gortat zapisał double-double 12 punktów (6/12 FG), 12 zbiórek i 2 asysty. Siódma wygrana w ostatnich ośmiu meczach Wiz.

Najlepszym zawodnikiem miejscowych był rzecz jasna Melo zdobywając łącznie 34 punkty (13/27 FG, 3/7 3PT, 5/7 FT), 10 zbiórek, 2 asysty, przechwyt. Kolejnych 20 oczek (7/16 FG, 6/6 FT), 2 asysty, 5 zbiórek zapewnił od siebie Derrick Rose. Porzingis z ławki dostarczył 15 punktów (6/11 FG), 5 zbiórek, 2 asysty i przechwyt. Knickerbockers w kolejnym meczu zmierzą się z Phoenix Suns, także w Madison Square Garden. Z kolei Wizards czeka wizyta w Detroit.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons


3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Voytczarny81Uzi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Uzi
Gość
Uzi

Czy doczekamy się dnia, w którym mecz Wizards zostanie cywilizowanie opisany w tym samym artykule, co reszta wyników?

czarny81
Gość
czarny81

W końcu widać zalążki dobrej gry WAS. Brooks powoli i mozolnie, jednak robi swoje. Wall podczas wjazdów pod kosz, już nie obija się o swoich kolegów :). To samo przy pickn rollach. Jest wyraźnie lepszy “spacing”, gracze lepiej rotują. Coraz lepiej się to ogląda. Atak wygląda już całkiem dobrze. Z obroną zejdzie się trochę dłużej, jednak i tu widać zalążki dobrej, skutecznej gry. Młodzi także zaczynają być coraz bardziej widoczni w rotacji Brooks`a (tu kosmiczna przewaga nad Wittmanem). Gdyby w obecnym sezonie Wittman dalej prowadził WAS, z obecnym składem (wyjątkowo słaba ławka), byliby na poziomie ORL. Scott Brooks to najlepsze… Czytaj więcej »

Voyt
Gość
Voyt

Mecz ogladalem i nie wiem dlaczego ale gortat prawie całą 4 kwarte siedział na ławce. Brakowało jego zasłon i stracili wysokie prowadzenie i końcówka nerwowa. Gra do 3 karty super. Otto walił trójki co chwila. W grze Wizard spory progres bo to co było na początku sezonu to bez komentarza. Oby na wyjazdach zaczęli wygrywać częściej…