Wyniki NBA: Dogrywka w Orlando. Game-winner Hardena

Wyniki NBA: Dogrywka w Orlando. Game-winner Hardena
Marzec 21 07:47 2017 Print This Article

Skuteczny layup Jamesa Hardena na 2,4 sekundy do końca dał zwycięstwo Houston Rockets nad Denver Nuggets. Golden State Warriors zatrzymując Russella Westbrooka, odnieśli czwarte zwycięstwo w tym sezonie nad drużyną z Oklahomy. Indiana Pacers po ciekawym meczu pokonała na własnym parkiecie Utah Jazz 107:100. Orlando Magic odrobili siedemnastopunktową stratę do Philadelphi 76ers i zwyciężyli po dogrywce 112:109. Po krótkiej nieobecności do gry powrócił Isaiah Thomas, który poprowadził Celtics do zwycięstwa nad Washington Wizards. Charlotte Hornets pewnie wygrali na własnym parkiecie z Atlanta Hawks 105:90. W ostatnim spotkaniu tej nocy Los Angeles Clippers nie dali żadnych szans ekipie New York Knicks, pewnie wygrywając 114:105.

CHARLOTTE HORNETS – ATLANTA HAWKS 105:90

STATYSTYKI
Dla zwycięskiej ekipy Nicolas Baturm oraz Kemba Walker zdobyli w tym spotkaniu po szesnaście punktów. Jednak spore słowa uznania należą się Frankowi Kaminsky’emu, który wchodząc z ławki bardzo pomógł zwyciężyć swojej drużynie, kończąc spotkanie z 14 punktami i 5 asystami.
Teraz kiedy nie trafię kilku pierwszych rzutów zmieniam tok myślenia. Teraz myślę pozytywnie i wierzę, że kolejny rzut wpadnie. – mówił po meczu Kaminsky.
Cała ławka rezerwowych Hornets zagrała dobre spotkanie przewyższając w punktach rezerwowych Hawks 43-22.S
Szerszenie po pierwszej połowie prowadziły różnicą dziewięciu punktów. Bardzo ważną dla losów meczu była druga kwarta, w której gospodarze przeprowadzili serię 23-4, która dała im bezpieczną przewagę. W ostatniej odsłonie, przewaga Hornets wzrosła aż do 23 oczek, co już definitywnie przekreśliło szanse Hawks na zwycięstwo.
W drużynie Hawks zabrakło Paula Millsapa oraz Kenta Bezemore’a, jednak porażki z Hornets nie można usprawiedliwiać brakiem dwóch zawodników. Gra Jastrzębi momentami wyglądała bardzo źle, czego efektem jest miedzy innymi 15 strat przy siedmiu stratach gospodarzy. Jest to czwarta, kolejna porażka Hawks.
Najskuteczniejszym zawodnikiem gości był Dennis Schroeder, autor 20 punktów. Dwight Howard zakończył spotkanie z double-double (13 punktów 10 zbiórek)

OKLAHOMA CITY THUNDER – GOLDEN STATE WARRIORS 95:111

STATYSTYKI
Z Kevinem Durantem, czy bez niego rywalizacja pomiędzy Golden State Warriors a Oklahoma City Thunder jest naprawdę warta uwagi. Tym razem było równie ciekawie. Nie zabrakło trash-talkingu, czy fauli technicznych. Jednak po raz czwarty w tym sezonie lepsi okazali się Thunder, którzy zatrzymali Russella Westbrooka na piętnastu punktach.
Najskuteczniejszym graczem Warriors był Klay Thompson, który zakończył spotkanie z 34 punktami na koncie. 23 oczka dorzucił Stephen Curry.
Dla przegranych najskuteczniejszym graczem o dziwo nie był Westbrook. 17 punktów zdobył Victor Oladipo, będąc tym samym najskuteczniejszym graczem Thunder. Westbrook zakończył swój mecz z przeciętnymi jak na niego statystykami rzędu, 15 punktów (4/16 z gry) 8 zbiórek i 7 asyst.
Nawet jeśli na parkiecie w Oklahomie zabrakło Kevina Duranta, to i tak nie obyło się bez zgrzytów. Do przepychanki doszło pod koniec pierwszej połowy pomiędzy Stephenem Currym oraz Semajem Christonem. Na całe szczęście do poważniejszych rękoczynów nie doszło i skończyło się jedynie na przewinieniach technicznych dla obu agresorów.
Myślę, że Curry próbował odepchnąć Semaja, a jeśli coś się dzieje z moimi kolegami z drużyny to muszę zareagować – mówił o całej sytuacji Westbrook.
Jeżeli chodzi o czystą koszykówkę to mecz można zaliczyć do tych bez historii. Warriors prowadzili zdecydowanie. Ich przewaga sięgała już nawet 27 oczek, a samo zwycięstwo było zwieńczeniem sweepa Warriors nad Thunder (GSW wygrali wszystkie cztery mecze sezonu regularnego z OKC).
Po porażce głowy nie zwiesza Westbrook, który powiedział – To jest jeden z tych meczów, w którym gra nie idzie. Nie wpadały nam rzuty z otwartych pozycji, popełniliśmy kilka błędów w obronie, ale wszystko jest w porządku.

ORLANDO MAGIC – PHILADELPHIA 76ERS 112:109

STATYSTYKI

BOSTON CELTICS – WASHINGTON WIZARDS 110:102

STATYSTYKI

HOUSTON ROCKETS – DENVER NUGGETS 125:124

STATYSTYKI

LOS ANGELES CIPPERS – NEW YORK KNICKS 114:105

STATYSTYKI

  Tagi:
Ignacy Sławiński
Ignacy Sławiński

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

21 komentarzy do "Wyniki NBA: Dogrywka w Orlando. Game-winner Hardena"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
GSW is the best team
Gość

Brawo Warriors ! nikt już nie zatrzyma pędzącej maszyny !

Legoat
Gość

Zapominasz o Cavs. Cavs wiedzą jak z nimi grać w play offs…Na zachodzie jak zajmą pierwsze miejsce droga do finału łatwa ale może ktoś ich zaskoczy. Łestbrook nie może być MVP po takich meczach.

GSW is the best team
Gość

Nie zapominam ale patrząc szczerze na dyspozycję Cavs wątpię żeby mieli duże szanse z GSW.

jarek
Gość

zapominasz że na zachodzie droga do finałów o wiele trudniejsza, cavs w tym roku już przegrali z zespołami które mają lepszy bilans od nich czyli san Antonio, golden state i houston, harden pokazał cavsom co by było gdyby grali na zachodzie, zresztą podobnie westbrook i jego oklahoma a nawet jazzmani pelicans czy portland, nie wspominając już o clippers ale tu jest wytłumaczenie bo miękcy liderzy cavs musieli sobie odpocząć

GSW is the best team
Gość

Trafiłeś w dziesiątkę. Przepaść między wschodem a zachodem jest strasznie duża.Na zachodzie nawet Minnesota która ma bardzo młody skład wyrasta na jeden z najlepszych zespołów.

joter
Gość

Jednak po raz czwarty w tym sezonie lepsi okazali się Thunder, którzy zatrzymali Russella Westbrooka

Pewnie sam RB mial w tym najwiekszy udzial ;]

Obiektyw
Gość

Oj Curry powinien wylecieć bo chciał się wcisnąć na chama….rozumiem że walka itd ale przygwiadorzył i tyle….

JoradanS
Gość

Nie jestem wielkim znawcą NBA ale odnoszę wrażenie, ze coś zlego dzije sie z wizards. Od przerwy na all stars to juz nie jest ta sama druzyna..wczesniej byla zelazna piatka graczy i wszystko bylo poukladane…rzeczywiscie do rotacji byl ktos potrzebny ale przyjscie Bogdanovica powrot tego wysokiego Francuza zadzialalo obusiecznie…sa jakies korzysci ale wiecej to zaszkodzilo niz pomoglo druzynie…teren daje ciala

Michal
Gość

Curry to wojownik, nie cofnie nogi przed nikim, nie jak lebufon który przy kazdym nieudanym wejsciu na kosz i jakims kontakcie z obrońcą płacze o faul do sędziów. Może tak nie jest ??? Miłęgo dnia 🙂

Kacper
Gość

Kto wpadł do komentarzy poczytać o innych drużynach niż GSW i Cavs, niech podpisze się w odpowiedzi na ten post.

cormac
Gość

brawo GSW, pokazali maruderom miejsce w szyku, kibice chyba muszą zainwestować w więcej babeczek, gdzie ten Russ najlepszy gracz na planecie Ziemia? MVP tylko dla Brodacza, inny wybór to będzie nieporozumienie i mam gdzieś staty Westbrooka, liczy się pw wynik zespołu

Grizzly Bear
Gość
Kur*a czasem wchodząc tu odnoszę wrażenie, że nie ma innych kibiców poza Cavs i GSW… Ja rozumiem, że to może i najlepsze drużyny w NBA na ten moment i tak już jest od jakiegoś czasu ale no litości, co tu sami sezonowcy są? Jak ktoś jest za kim innym to sie nie wypowiada czy co? Codziennie pod wynikami można przeczytać tylko komentarze odnośnie dwóch ekip i przepychanki słowne, chyba że ja za dużo wymagam, a najwięcej walczy tu grono zakompleksionych gimnazjalistów, tego niestety nie wiem. Liczę że są tu osoby które przede wszystkim kochają koszykówkę i NBA tak jak ja,… Czytaj więcej »
Hoax79
Gość

Racja Grizzly Bear , obojętne czy wymienione przez Ciebie zespoły (GSW i CLE) , grają danego dnia , to w komentarzach dominują praktycznie tylko te dwa wyżej wymienione teamy . A wpisy kibiców tych drużyn raczej chluby im nie przynoszą .
Cóż pewnie sezonowi kibice. Ja od czasów Twin Towers kibicuję San Antonio i Pope to dla mnie najlepszy trener tej ligi. I kropka.

Grizzly Bear
Gość

Tu jako koneser prawdziwego kunsztu trenerskiego muszę Ci przyznać rację, Pope to oczywiście najlepszy trener ligi, a San Antonio to jak dla mnie jeden z faworytów w drodze do finału, o ile oczywiście ktoś wspomoże niesamowitego Leonarda, dlatego jeśli wszystko zostanie tak jak jest szykuje się niesamowicie zacięty pojedynek już w pierwszej fazie, serce oczywiście za Miśkami ale głowa już trochę studzi nadzieje.

ssonicsl
Gość
A ja skromny kibic Magic 🙂 A może by tak zrobić podział. W pierwszym artykule opisywać tylko mecze GSW i Cavs i niech Ci ich fanboje się przerzucają (brzydkie słowo) ile chcą, a w drugim artykule opisywać mecze wszystkich pozostałych zespołów z zakazem wypowiadania się wyłącznie o GSW i Cavs w taki sposób jak choćby tu powyżej został zaprezentowany. Co do Miśków. Będą strasznie niewygodnym rywalem w PO. Tak samo jak Utah. Śmierdzi mi tu półfinałem. Obecnie na zachodzie to nie wróże dobrze LA Clippers no i temu kto się załapie z 8 pozycji, czy to PTB czy Denver. Oklahomy… Czytaj więcej »
robert
Gość

miśki i Cezary Trybański kto to pamięta

Grizzly Bear
Gość

Tak jak mówisz Grizzlies są naprawdę mocni i nieprzewidywalni w tym sezonie, jeszcze jak Marc jest w formie i wpadają dodatkowe trójeczki, ale na ten moment czeka ich ciężka przeprawa, mimo wszystko wierzę, już nie raz w tym sezonie pokazali że potrafią zaskoczyć, zagrać przede wszystkim bardzo mądrze w defensywie, dlatego już nie mogę się doczekać właściwego sezonu NBA!

swidur
Gość

A ja z innej beczki. zmarł Jerry Krause twórca potęgi Bulls z lat 90. R.I.P. Jerry

GSW is the best team
Gość

Sprawa wygląda jasno.W playoff GSW na zachodzie będą nie do zatrzymania Spurs mogą powalczyć jeśli Leonard będzie w dobrej formie.Clippers OKC i Denver się nie liczą (Denver gdyby nie grali w pierwszej rundzie z GSW mogli by namieszać). Houston niby mają potencjał ale jakoś czuję kolejna klapę.Natomiast namieszać mogą Memphis i Jazz.

GSW is the best team
Gość

Ciekawiej za to będzie na wschodzie.Cavs wielki faworyt ale czemu młodzież z Miami mialaby nie odesłać ich do domu w pierwszej rundzie.Celtics mogą dojść daleko ale Thomas musi grać na 120%.Wizards i Hawks wielkie niewiadome.Raptors przy zdrowej pierwszej piątce (Lowry-DeRozan-Caroll-Ibaka-Valanciunas) mogą zdemolowac wszystkich.Reszta się nie liczy.Stawiam ma finał Warriors-Raptors lub Warriors-Heat.

jarek
Gość

moim zdaniem warriors toronto jak najbardziej możliwy finał, cleveland sa też mocni bo maja irvinga i lebrona ale boston też się latwo nie poddadzą szczególnie na swoim parkiecie, wydaje się jednak że gsw w pełnym składzie sa poza zasięgiem reszty, pozdro dla fanów nba

wpDiscuz